W ilu możemy jeździć pociągami?

Od początku tygodnia dostajemy sygnały, że znacznie zaczyna wrastać ilość osób korzystających w transportu zbiorowego. Dzieje się tak zarówno w pociągach Kolei Śląskich jaki i PKP Intercity a z dodatkowych obserwacji wynika również, że podobnie dzieje się w autobusach czy tramwajach poruszających się po naszym regionie. Od 18 maja obowiązują nowe limity pasażerów w środkach transportu publicznego. I w skrócie poniżej przedstawimy główne zasady ile i dlaczego tyle osób może podróżować danym pojazdem.


Zmiany dotyczą również przejazdów pociągami. Jak uzasadnia Urząd Transportu Kolejowego  – możliwe jest obliczanie limitu pasażerów na dwa sposoby: albo do pociągu wejdzie, tyle osób ile wynosi połowa miejsc siedzących, albo tyle ile wynosi 30% wszystkich miejsc (stojących i siedzących).

Zarządzający transportem publicznym sami podejmują decyzję, z którego sposobu obliczania limitu pasażerów skorzystać. Do wyboru są dwie możliwości. Na pokład pociągu, metra, tramwaju czy autobusu wejdzie: tyle osób, ile wynosi połowa miejsc siedzących (tak jak obecnie) albo tyle osób, ile wynosi 30% liczby wszystkich miejsc siedzących i stojących określonych w dokumentacji technicznej lub dokumentacji techniczno-ruchowej dla danego typu środka transportu albo pojazdu, przy jednoczesnym pozostawieniu w środku transportu albo pojeździe co najmniej 50% miejsc siedzących niezajętych.

Przykład: Jeżeli w wagonie metra jest 30 miejsc siedzących i 70 stojących (czyli w sumie 100), to równocześnie może nim jechać 30 osób. Przy czym połowa miejsc siedzących musi pozostać wolna. Do tej pory do takiego pojazdu mogło wejść 15 osób. Pamiętajmy, ze we wszystkich środkach transportu publicznego obowiązkowe jest zasłanianie ust i nosa.

Ostatnie tygodnie były dla nas wszystkich trudne. I do pewnych obostrzeń, szczególnie dotyczących tych przemieszczania się trzeba było się dostosować. Ale zostawmy już to bo nadszedł czas by pokazać, że komunikacja zbiorowa nie stała się miejscem przenoszenia się wirusa zarówno na pracowników jaki i na pasażerów. Pociąg, tramwaj czy autobus nie stały się środkami gdzie zagrożenie zarażenia diametralnie wzrastało w porównaniu do innych miejsc takich jak sklepy czy galerie handlowe. Dlatego my też od jutra ruszamy w podróż. Choćby po to by przekonać siebie i wszystkich wokół, że nasza ukochana kolej przetrwała bardzo trudną próbę jaką były największe dni obostrzeń i czas by wróciła na należne jej miejsce w hierarchii transportowej naszego regionu. O szczegółach za 24 godziny….

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *