Szklane perony

Kiedyś jeździły stąd pociągi osobowe nawet do Kielc. Kilkanaście par dziennie łączyło to miejsce z Tychami i Katowicami w jedną i z Lędzinami w druga stronę. Dzisiaj linia kolejową nr 179 kursują tylko pociągi towarowe wywożące w świat samochody osobowe produkowane w pobliskiej fabryce. Tak wygląda w roku 2020 kolejowa rzeczywistość stacji Bieruń Stary.   


To kolejne miejsce, które tak naprawdę czeka na swoją przyszłość która miała zostać ustalona w ważnych gabinetach i pomieszczeniach ważnych. O odbudowie i odtworzeniu linii kolejowej łączącej Tychy z Oświęcimiem mówiło się od dawna. Jedną z miejscowości, która bardzo by na tym skorzystała jest właśnie Bieruń. Tam starą i nową część miasta dzieli naprawdę spory dystans i prosta jak drut linia kolejowa byłaby idealnym rozwiązaniem. O potencjale tam drzemiącym mówiono często. Były przecież plany. Np. w roku 2012. Koleje Śląskie chciały taborem spalinowym dojeżdżać od strony Tychów Lodowiska właśnie do Bierunia Starego. Nic z tego nie wyszło ale nie można pominąć faktu, że „nie było tematu”

Realizacja połączenia Tychy – Oświęcim od początku funkcjonowania dotacji z Unii Europejskiej była zgłoszona w Regionalnym Planie Operacyjnym jaki inwestycja o dużym znaczeniu dla województwa śląskiego. W bieżącej perspektywie (2014-2020) znalazła się jako pozycja numer dwa. Po rewitalizacji linii do Wisły. Owszem, zaczęły się nawet rozmowy na linii urząd marszałkowski – PKP PLK o możliwości przeprowadzenia tej inwestycji. Zawarto nawet umowy na opracowanie stadom wykonalności  przedsięwzięcia. Gdy jednak okazało się jakie koszty pochłonie remont wiślanki to stało się oczywistym, ze na realizację kolejowego połączenia Tychów z Oświęcimiem zabraknie już środków. Teraz mówi się, że może w kolejnej perspektywie unijnej. Podobno do trzech razy sztuka. Oby…

Nie chcąc jednak zagłębiać się w to jak wygląda przyszłość tego miejsca trudno nie przejść obojętnie obok tego jak wygląda ono aktualnie. Na peronie mnóstwo potłuczonego szkła po butelkach, co świadczy o tym, że peron jest aktualnie jedną z większych „imprezowni” w okolicy. Nie dziwi, bo wokół cicha, spokojna i, przyznajmy, bardzo ładna okolica, I w środku tego opuszczone miejsce, które nikogo nie obchodzi gdzie można się spotkać. Nie od tego są perony kolejowe, nawet te do których nie dojeżdżają teraz pociągi osobowe. Ale to nie pierwszy przypadek w kraju nad Wisłą, że infrastruktura kolejowa zmienia swoje przeznaczenie. I pozostaje pytanie czy tak już zostanie aż to co jeszcze zostało oddane do życia w 1970 roku zniknie bezpowrotnie czy może jednak kiedyś wróci tu nowoczesna komunikacja kolejowa. Co byłoby jak najbardziej wskazane…

 

 

6 komentarzy

  1. Fotografia stacji, która boli. Słupy dla trakcji elektrycznej stoją. Do Tychy Lodowisko to tylko 3 km. Taki problem wszędzie. Tutaj brakuje 0,5 km łącznicy i trakcji do Bierunia Nowego, tam 5 km szyn na trasie, jeszcze gdzieś, 2 albo 3 dodatkowe mijanki (Katowice-Piotrowice – Racibórz) czy najwyżej 10 km trasy kolejowej (Zebrzydowice – Jastrzębie Zdrój). Ale są marzenia na 1500 km szprych na 160/200 km/h. Ale za jakie pieniądze? Z Brukseli ??????

  2. Do redakcji: sprawdźcie czasem co Wam podsuwa autokorekta – stadom zamiast studium 🙂 Chyba, że chodzi o stada baranów dzięki którym ten przystanek wygląda jak wygląda…

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *