Pendolino bez końca

Dzisiaj przez nasz region przejechał dziwny pociąg. W rozkładzie towarowy. Ale wagony osobowe. To poranione pendolino, należące do PKP intercity, wracało z zagranicznych wojaży.


Ten pociąg składał się lokomotywy X4EA-061 należącej do EP Cargo i doczepionej jednostki ED-250-001. Jechał do nas przez Czechy z Niemiec. Dlaczego stamtąd? 8 kwietnia na trasie między stacjami Allach i Olching niedaleko Monachium w Niemczech doszło do wypadku w którym uległa ona uszkodzeniu. Przy prędkości 30 km/h doszło do rozerwania przewodu hamulcowego w poprzedzającej jednostkę lokomotywie należącej do Deutsche Bahn i nasze pendolino najechało na poprzedzający ją pojazd. Podczas zdarzenia na pokładzie nie było pasażerów ponieważ jednostka odbywała wówczas jazdę pomiarową. Pendolino będące od prawie 6 lat w parku taborowym PKP Intercity, zostało wysłane do Niemiec celem przeprowadzenia procedury mającej dopuścić do ruchu na tamtejszych torach ten typ jednostek.

Dzisiaj od rana w środowisku miłośników krążyła informacja o nietypowym składzie mającym pojawić się w naszym regionie. Ostatecznie, po przekroczeniu granicy czesko-polskiej w Chałupkach pendolino bez końca przez Wodzisław Śląski, Rybnik dotarło do Tychów. Tam po kilkunastominutowym postoju, pociąg ruszył w kierunku Katowic. Prze główny dworzec w stolicy województwa śląskiego  ten nietypowy skład przejechał krótko po godzinie 13.30.  A nam udało się z nim spotkać dwukrotnie. Najpierw w Katowicach Piotrowicach a potem pomiędzy Zawodziem a Szopienicami. Miejscem docelowym „rannego” pendolino jest Warszawa. Kiedy ED250-001 do nas wróci w postaci liniowego połączenia? Z wielu powodów trudno to dzisiaj prorokować. Oby jak najszybciej.

6 komentarzy

  1. To te kilkanascie minut postoju w Tychach, malarze wykorzystali – pod latarnia najciemniej!!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *