Francja elegancja?

Zwykliśmy narzekać na naszych narodowych przewoźników. Jednak nie zawsze mamy pojęcie jak to wygląda za Odrą, a co dopiero jeszcze dalej za Renem w pokazywanej za wzór Francji. Okazuje się, że wcale nie jest tak idealnie, jak mogłoby się wydawać. Tam kolej trawią podobne problemy, co nasze, ale organizacja zasad działania podczas niespodziewanego kryzysu wygląda trochę inaczej niż u nas.


Beauvais to miasteczko liczące 54 tysiące mieszkańców. Można dolecieć do niego tanimi liniami lotniczymi z paru lotnisk w Polsce, ale aby dostać się do centrum Paryża, należy przejechać 90 km pociągiem TER, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy: ekspresowy transport regionalny. Po przejechaniu z lotniska podmiejskim autobusem linii nr 6 (cena to 1 Euro za osobę) pod dworzec, udaliśmy się do jego budynku.
Wyświetlacze wskazywały destynacje Paryż Nord i Creil, ale reszta oznaczeń wydawała się niezbyt zrozumiała (wszystko po francusku). Był jeszcze jakiś jeden komunikat, ale także po francusku. Podeszliśmy (jak inni obcokrajowcy) do kasy i zapytaliśmy, o której jedzie najbliższy pociąg do Paryża. Pani nie odpowiedziała, ale napisała coś po francusku na swoim smartfonie, który przetłumaczył jej zdanie na angielski. Sens był taki, że w nocy była wichura i pociągi nie jeżdżą. – No train. Tyle się udało…

Nie było mowy o żadnych autobusach zastępczych. Nie praktykuje się tego. Więc nie zostało nic jak tylko czekać. Wszyscy obcokrajowcy byli obsługiwani przez translator w telefonie. Po około 1,5 godzinie czekania okazało się, że jakiś skład podstawił się w perony. Jak się później okazało, był to zwiadowca, którego zadaniem było sprawdzenie, czy szlak do Paryża jest przejezdny. Po kolejnej pół godzinie podstawiono kolejny skład i tu już pojawiła się nadzieja. Podszedłem do kasy i pytam, czy informacja na wyświetlaczu o pociągu o 11:37 spóźnionym godzinę jest prawdziwa. Oczywiście pani odpowiedziała po francusku. No dobra stwierdziłem, że kapituluję, ale zapytam dla pewności o peron. Na co otrzymałem także niezrozumiałą odpowiedź po francusku. Kupiłem tylko bilet (14 Euro za osobę) i podziękowano mi, a jakże do po francusku. Później niejako siłą rozpędu z innymi podróżnymi zajęliśmy miejsce w pociągu, który do Paryża zatrzymał się tylko na ośmiu przystankach.

Na ostatniej stacji przed Paryżem Persan- Beaumont można było się przesiadać na pociągi podmiejskie do Paryża, bo nasz przez następne… 30 km już nie miał planowego postoju poza stacją Paris Nord… To tak jak by od Pszczyny do Katowic już się nie zatrzymywać.

Ostatecznie dojechaliśmy do Paryża spóźnieni około 2 godziny, pociągiem, który jechał jako pierwszy w dobie po godzinie 11 przed południem. Pozostałe składy zostały odwołane bez jakiejkolwiek komunikacji. Później dowiedzieliśmy się, że to normalne i po prostu czeka się, aż pociągi ruszą. Nikt z podróżnych się nie denerwował, tylko pokornie czekał. Nawet podczas dojeżdżania do Paryża, kiedy przepuszczaliśmy inne równie bardzo spóźnione pociągi TGV lub EuroStar. Same postoje w Paryżu (tylko dla przepuszczania składów wyższej kategorii) wydłużyły opóźnienie właśnie do około 2 godzin.

Okazało się, że samo podróżowanie na miejscu także nie jest łatwe, albo jest łatwe dla osób znających język francuski. Pierwszy szok to 16 peronów i 32 krawędzie peronowe. Żeby dotrzeć na nocleg, musieliśmy podjechać dwa przystanki pociągiem podmiejskim. Cudem udało się nam znaleźć kogoś ze znajomością języka angielskiego, który wytłumaczył, że to wszystkie pociągi z krawędzi 32 – 36, ale nie do końca… Nie wszystkie pociągi wszędzie się zatrzymują, a więc trzeba czytać jeszcze tablice odjazdów przy danej krawędzi peronowej. Na tablicy wypisane jest pięć pierwszych przystanków zatrzymania pociągu z danego punktu jego wyjazdu. Udało się, wystarczyło dobrze czytać… Sama jazda pociągami jest też trochę inna niż w Polsce, bo we Francji pociągi jeżdżą według ruchu lewostronnego, a więc należy znowu dobrze czytać oznaczenia na peronach.

Powrót na lotnisko był dużo łatwiejszy. Nawet udało się kupić bilet dzień wcześniej w centrum obsługi pasażera przy krawędzi peronowej nr 3. Tam wreszcie ktoś mówił po angielsku, nawet pomógł skorzystać z biletomatu, a pociąg odjechał następnego dnia z krawędzi peronowej nr 20, która jak inne została wyświetlona dopiero kwadrans przed odjazdem pociągu. Właśnie tak! Na tak ogromnym dworcu (jak i innych we Francji) czy w Czechach także perony, czy tory nie są ściśle przypisane do rozkładu jazdy, a ich numery są podawane na bieżąco (najczęściej właśnie kwadrans przed odjazdem). Małym problemem było tylko znalezienie tego 20 toru, bo razem z 21 jest dość dobrze schowany w dobudowanej później części dworca, ale wystarczyło po raz kolejny tylko czytać…

Podsumowując, nie sam język jest najważniejszy, ale dokładne czytanie informacji na dworcu kolejowym. Co do przerw w ruchu jak widzimy u nas naprawdę, nie jest źle, a przynajmniej podróżny nie jest zostawiony sam sobie na dłuższy czas, a nawet ma szansę na luksus, jakim okazuje się być nasza  zastępcza komunikacja autobusowa.

Tekst i zdjęcia: Przemysław Brych

4 komentarze

  1. „Na ostatniej stacji przed Paryżem Persan- Beaumont można było się przesiadać na pociągi podmiejskie do Paryża, bo nasz przez następne… 30 km już nie miał planowego postoju poza stacją Paris Nord… To tak jak by od Pszczyny do Katowic już się nie zatrzymywać.”
    Ale to bardzo dobre rozwiązanie, tylko w naszym wypadku Pszczynę zamieniłbym z Tychami. Pociągi na liniach S5 czy S6 od Tychów powinny się nie zatrzymywać na stacjach pokroju Podlesia czy Brynowa, bo do obsługi tych stacji powinna służyć kolej aglomeracyjna. I tak już teraz powinno się zrobić w szczytach porannych i popołudniowych, kiedy to pociągi na S4 są co pół godziny. Poza szczytem póki co ciężko z taką częstotliwością na S4.

    1. MNiej więcej taki pomysł był realizowany na początku okresu kursowania KŚ na linii Katowice-Bielsko, wówczas oprócz pociągów do Tychów Miasta czy Lodowiska, każdy pociąg był bez postojów Katowice Piotrowice – Katowice (Główne). Pamiętam, że pomysł ten był bardzo, ale to bardzo mocno skrytykowany i KŚ powróciły do postojów większości pociągów jak w Brynowie, tak i w Logocie.

      Dla porównania, kiedyś jechałęm linią Berlin Hbf. – Frankfurt (Oder) i tam zauważyłem, że większość pociągów, ale tych jadących do Frankfurtu, czy nawet dalej do Eisenhüttenstadt, nie ma postoju między Berlin Ostbf. a stacją Erkner, gdzie docierają berlińskie esbany. Czyli, t chce jechać z Frankfurtu lub Eisenhüttenstadt do wschodnich przedmieść Berlina, musi albo w Erkner przesiąść się na esbanę, albo na osobowy, albo też dojechać do Ostbf. i się nieco cofnąć.

      Ja osobiście to rozwiązanie berlińsko-erknerskie uważam za dobre, gdyż pociąg do-z Frankfurtu powinien obsługiwać rejon Frankfurtu i dowozić pasażerów do centrum Berlina, czy tam Poczdamu, a nie czas strawiać na obsłudze jakichś osiedlowych przystanków po drodze, gdzie pasażer ma autobusy i esbany.

      Podobnie myśląc, ilu pasażerów z Bielska, Goczałkowic czy Pszczyny jedzie akurat do Katowic Brynowa? A może większość tych pasażerów ze wspomnianych miejscowości wolałaby, aby skasować bielskim pociągom postój w Brynowie i może jeszcze np. w Podlesiu, a z zaoszczędzonego czasu wygospodarować dodatkowy kurs Katowice-Bielsko??

  2. Nie wiem, jak teraz, ale kiedyś to do każdego przylotu samolotu na Beauvais [bove] i na każdy odlot stamtąd był zorganizowany skomunikowany autobus, jadący z lotniska do stacji metra Porte Maillot (płn-zach Paryż). Autobus był osobno płatny.

  3. https://pl.busbeauvaisparis.com/przystanki.php

    »Przystanek autobusowy na lotnisku znajduje się w PARKING , czyli między terminalami 1 i 2 (patrz część dolna), w obszarze zarezerwowanym dla oficjalnych autobusów lotniska Beauvais, które łączą lotnisko z centrum Paryża. Dostęp do nich można uzyskać pieszo z obu terminali. Wsiądź do autobusu bezpośrednio pokazując bilet elektroniczny na telefonie komórkowym lub wykonując drukowanie.«

    »Przystanek autobusowy w Paryżu znajduje się pod adresem Porte de Maillot (…) na parkingu Pershing, 1, bulwar Pershing – 75017 Paryż. Dostęp do parkingu znajduje się w pobliżu stacji RER (linia C) i stacji metra Porte Maillot (linia 1). Wsiadaj do autobusu bezpośrednio pokaż bilet elektroniczny na telefonie komórkowym lub biorąc to wydrukowane.«

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *