O kolei na najwyższym szczeblu

Wczoraj, w Katowicach w sali Sejmu Śląskiego, w siedzibie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego odbyła się konferencja „Kolej w Województwie Śląskim”. W spotkaniu na temat transportu szynowego, ze szczególnym uwzględnieniem roli Kolei Śląskich, które wraz z Zarządem Województwa Śląskiego były współorganizatorem spotkania udział wzięli przedstawiciele wszystkich najważniejszych instytucji mających wpływ na funkcjonowanie kolei w naszym regionie.


W trakcie spotkania zostaliśmy zapoznani z aktualną sytuacją naszego przewoźnika oraz planami dalszego rozwoju nie tylko samej spółki Koleje Śląskie ale również z tym jaka jest wizja jej właściciela, czyli Zarządu Województwa Śląskiego. Ze strony przewoźnika obszerny referat wygłosił Aleksander Drzewiecki, prezes KŚ. Zanim jednak to nastąpiło głos zabrał Jakub Chełstowski, Marszałek Województwa Śląskiego.

– Koleje Śląskie są liderem w zakresie komunikacji publicznej w województwie śląskim. Każdego roku zwiększamy środki przeznaczone na funkcjonowanie przewoźnika, inwestując w ludzi, tabor i infrastrukturę. Warto podkreślić, że kolej metropolitalna już istnieje i są to właśnie Koleje Śląskie. Warto więc skupić się na tym, by mogły się rozwijać  bo to bezpieczny i ekologiczny transport – mówił marszałek Jakub Chełstowski.

By jednak te plany się ziściły, zapoznaliśmy się również z głównymi przeszkodami rozwoju kolei w naszym regionie oraz planami zarządcy infrastruktury, PKP PLK, co do planowanych inwestycji w najbliższych latach. Tutaj pozwolimy sobie skrócić opis do minimum, bo kilka rzeczy, które wczoraj zostały zaprezentowane omówimy bardziej szczegółowo w osobnych artykułach. Choć zdecydowana większość z nich tmiłośnikom kolei i osobom „siedzącym” w temacie od lat to sprawy doskonale znane.

Były też prezentacje wiodących producentów taboru, którzy zaprezentowali to, co już wyprodukowali i to, co zamierzają zapodać na rynek w najbliższych latach, Była też wizja kolejki naziemnej, firmy Bombardier, która miałyby przeciąć nasz region na linii Katowice/Sosnowiec – lotnisko w Pyrzowicach

Sumując. Konferencja miała na celu pokazać naszemu regionalnemu światu, na jakim etapie jest aktualnie kolej w naszym regionie i to jakie widoki są na rozwój tego środka transportu w najbliższych latach. Czy te przedstawione wczoraj scenariusze się zrealizują? Dzisiaj trudno to powiedzieć. Ale jak to mówią… Pożyjemy. Zobaczymy…

Fot. Koleje Śląskie

5 komentarzy

  1. Zamiast o wizjach kolejki naziemnej powinni ci regionalni politycy debatować o realiach na
    istniejących trasach kolejowych o dobrych parametrach:
    1. KŚ z Tych Lodowiska dalej do Bierunia (Starego) – 5 km dalej z S4
    2. KŚ jako ekspress regionalny Katowice – Zebrzydowice – Ostrawa.

    Dodatkowo, zamiast o wizjach kolejki naziemnej powinni ci regionalni politycy debatować o realiach reaktywizacji istniejących oraz odbudowy nie istniejących tras kolejowych:
    3. Kolej BB – Skoczów – Cieszyn
    4. Kolej Rybnik – Jastrzębie Zdrój – Zebrzydowice – Cieszyn
    5. Natychmiastowa rewitalizacja trasy kolejowej Chorzów-Batory (Hajduki) – Tarnowskie Góry
    6. Natychmiastowa budowa i elekrifikacja trasy kolejowej Tarnowskie Góry – Lotnisko Pyrzowice – Zawiercie
    7. Natychmiastowa rewitalizacja trasy kolejowej Gliwice – Bytom

    Zarządowi Województwa Śląskiego wraz ze Marszałkiem Województwa Śląskiego, Jakubem Chełstowskim oraz KŚ z prezesem Aleksandrem Drzewieckim życze wiele powodzenia i realnych sukcesów.

  2. Tylko konferencje, rozmowy, a polepszenia KM na Śląsku brak. Dalej jeżdżę do pracy autem, bo KM pod względem czasowym i finansowym mi się nie opłaca.

    1. Dokładnie. Ja wprawdzie jeżdżę pociągiem, ale z coraz większym trudem, bo nie można do niego wejść, jest tak zapchany. Teraz jeszcze czekać, aż Marszałek w ramach „promocji kolei na Śląsku” ogłosi możliwość darmowej jazdy dla małolatów podczas ferii zimowych (jak było w zeszłym roku), a do pracy będę musiał zacząć jeździć autem, bo do pociągu nie wsiądę (pomimo, że mam bilet).

  3. »Była też wizja kolejki naziemnej, firmy Bombardier, która miałyby przeciąć nasz region na linii Katowice/Sosnowiec – lotnisko w Pyrzowicach«

    To dyskutowało się o jakiejś kolejce naziemnej do Pyrzowic, ale o odbudowie istniejącego szlaku Tarnowskie Góry – Pyrzowice – Zawiercie to już nie?

    Są przecież linie autobusowe AP, są inne linie autobusowe na lotnisko, jak 85, jest też autostrada A1, z której korzystają np. busy LE, są plany odbudowy linii kolejowej Tarn Góry – Zawiercie, a tu jeszcze jednej kolejki trzeba??

    To może wymienie inne z branży kolejowej w aglomeracji katowickiej, i oceńcie, czy te zadania nie są badziej ważne i bardziej pilne, niż ta ,,kolejka,, do Pyrzowic.

    Mianowice:
    – udwutorowienie szlaku Katowice Ligota – Leszczyny
    – nowe przystanki kolejowe na wielu trasach w regionie, np. Katowice-Bytom-Gliwice-Pyskowice, Pyskowice-Lubliniec, Gliwice-Leszczyny, Makoszowy-Ligota
    – remont szlaków np.: Chorzów – Tarnowskie Góry, Skoczów-Bielsko, Tychy Lodowisko-Bieruń,
    – zastanowienie się nad ewentualną potrzebą uzupełnienia sieci kolejowej o brakujące odcinki linii kolejowych, np. Wodzisław – Jastrzebie, Żory – Orzesze, Racibórz – Opawa, Bytom-Mikulcyzce-Pyskowice.

    Wciąż też uważam, że regionowi katowickiemu wciąż brakuje jakiejś koncepcji, gdzie pasażerowie powinni być przewożeni koleją, a gdzie autobusami.

    1. Dokładnie tak. Rozmawiają o jakichś futurystycznych wizjach, które pewnie nigdy nie zostaną zrealizowane, a tymczasem istnieje mnóstwo rozmaitych, przyziemnych potrzeb, które czekają na załatwienie. W tym roku rząd ogłosił, że udostępni dodatkowy 1 mld zł na inwestycje kolejowe w aglomeracjach i co się okazało? Wpłynęły tylko 2 projekty z calej Polski i wydatkowano ok. 300 mln z 1 mld zł. Oczywiście Śląsk nie aplikował o nic, bo po co? Mamy tak fantastyczną i rozwiniętą sieć kolejową, że po co w nią inwestować???

Odpowiedz na „KamilAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *