KŚ: Wzmocnienia na S4 i S5

– W odpowiedzi na sugestie naszych pasażerów zmieniamy rodzaj pojazdów skierowany do obsługi dwóch naszych kursów. Dzięki korekcie do obsługi wybranych połączeń z Tychów i do Zwardonia zostaną skierowane nasze najbardziej pojemne pociągi – poinformowały Koleje Śląskie.


Mowa tu o wprowadzonej roszadzie taborowej polegającej na wysłaniu do obsługi najbardziej obleganych przez podóznych połaczeń pojazdu typu 27WEb, potocznie nazywanego „długim Elfem”. Jest to jeden z najpojemniejszych pociągów we flocie KŚ. Zapewnia on ponad 280 miejsc siedzących i 270 miejsc stojących. Nasz regionalny przewożnik w komunikacie żywi również nadzieję, że wprowadzone zmiany przyczynią się do wyraźnej poprawy komfortu pordóży pasażerów.

W przypadku połączeń z Tychów i linii S4, zmiana dotyczy pociągu numer 40408, który wyjeżdża z Tychów Lodowiska o godzinie 7:17 i melduje się w Katowicach o godzinie 7:45. Jeśli natomiast chodzi o kurs z linii S5, to korektą objęty został pociąg numer 94717, wyjeżdżający z Katowic do Zwardonia o godzinie 15:40.

 

14 komentarzy

  1. No to super, to teraz już wiem, dlaczego w porannym szczycie na S7 jeździ teraz „Elf” 4-członowy, a nie 6-członowy, jak do tej pory. A kiedy wzmocnienie taboru na tej linii, bo do tych pociągów też już nie da się wsiąść (powinny jechać 2 takie „Elfy” 4-członowe)?

    1. Sławku, nie masz racji. 6 – członowiec został skierowany z rezerwy a nie z innej linii. Jeśli z S7 zniknął pojazd to w wyniku przetasowań taborowych niezwiązanych z linią S4/S5. Do wspomnianego kursu S4 ludzie nie mogli wejść (zostawali na peronie).

      1. Miałem podejrzenia, że to ten sam pociąg, bo jakoś dziwnym trafem w momencie, gdy wzmocniono linię S4 osłabiona została S7. Skoro jednak na S4 jest aż tak dramatycznie, to należałoby tam wysłać dwie jednostki 4-członowe, a nie jedną 6-członową.

      2. Spieszę ze sprostowaniem twojej wypowiedzi – od czasu, jak wzmocniono linię S4 i S5 tak osłabieniu uległa linia S7. Na stałe teraz jeździ pociąg 4-członowy zamiast 6-członowego. Ta spółka nie ma taboru i nie ma rezerw taboru.

  2. Bardzo duża ilość kursów pociągów KŚ jest przepełniona a jedynym powodem tego jest zbyt mała liczba taboru którą przewoźnik posiada. Chwalą się zwiększaniem liczby połączeń, częstotliwości kursów ale liczba taboru nie zmienia się. Koleje Śląskie po prostu realizują zbyt dużą liczbę połączeń w stosunku do posiadanego taboru i dlatego składy jeżdżą krótkie i przepełnione oraz ulegają częstym awariom mimo tego że część jest nowa , składy są po prostu non stop w ruchu. KŚ powinny zoptymalizować liczbę obsługiwanych tras tak aby dostosować do posiadanego taboru, aby pociągi mogły jeździć zarówno często ale i też dłuższe zestawiane np w trakcji podwójnej. Część tras lub odcinków można przekazać w obsługę PR , lub wypożyczyć więcej taboru aby wzmacniać zestawienia składów na istniejących połączeniach.

    Niestety na dzień dzisiejszy przy takiej liczbie połączeń jaką realizuje KŚ a zarazem małą ilością taboru układanie obiegów tak aby dobierać odpowiedniej pojemności skład do danego kursu jest niemożliwe i dlatego do niedawna mieliśmy sytuację że pociąg do st, Tychy Lodowisko odj. z Katowic o 05:48 rano obsługiwany był wspomnianym w artykule „długim elfem” gdzie z połączenia korzysta kilkanaście osób, podobnie jak pociąg ze st. Tychy Lodowisko który przyjeżdżał do Katowic o 05:39 , ale już pociąg odjeżdżający z Katowic do Tychy Lodowisko o 15:49 jest na Stadler Flirt i odjeżdża pełen z Katowic , nie wspominając już o połączeniu do Bohumina przez Rybnik po godz 16, który często obsługiwany jest elfem2 dwu i trójczłonowym gdzie 10 min przed odjazdem w Katowicach nie można już wsiąść.

    DROGIE KOLEJE ŚLĄSKIE NIE TYLKO DUŻA LICZBA POŁĄCZEŃ JEST POTRZEBNA ALE ODPOWIEDNIE WARUNKI PODRÓŻY, WARTO ZOPTYMALIZOWAĆ SWOJĄ SIEĆ DO POSIADANYCH ILOŚCI TABORU .

    1. Dokładnie tak, o tym samym mówię. Problem taboru istnieje od dnia, kiedy ta śmieszna spółka powstała. Albo niech w trybie natychmiastowym dwukrotnie zwiększą ilość taboru do obsługi połączeń (bo tyle jest potrzebne), albo niech oddadzą część połączeń przewoźnikowi, który posiada tabor. To jest skandal, co się dzieje w tych pociągach. Po to płacę za bilet i płacę podatki, że mam prawo oczekiwać, że pojadę w normalnych warunkach, a nie zastanawiać, czy w ogóle wejdę do pociągu (przykład dwuczłonowego „Elfa” do Bohumina po 17:00 jest najbardziej wymowny). Zanim nastały „Kuleje Śmieszne” takich jaj nie było.

      1. Sławku, Sławku. .. Takie śmieszne nie były, jak się starałeś w nich robotę dostać w 2017… Tak Ci zależało… Obserwuję ile w Tobie jadu, złośliwości … i po co to? żeby polepszyć sobie samopoczucie? Zmień swoje życie, a nie kąsaj anonimowo po necie. Poczujesz się lepiej.

        1. Nie oceniaj mnie jeżeli mnie nie znasz i chyba mylisz mnie z kimś innym. Nigdy nie starałem się o pracę w „Kolejach Śląskich” ani innej spółce kolejowej. Jestem zwykłym pasażerem, który dość mocno interesuje się koleją i to wszystko, a że mam parę lat, to doskonałe pamiętam, jak wyglądała kolej w naszym regionie, jak wyglądała przed „Kolejami Śląskimi” i jak jest teraz. Oczywiście, że od osławionego debiutu „Kolei Śląskich” wiele zmieniło się „in plus”, ale do ideału daleko i o tym piszę w tych komentarzach.

    2. PR, gdy się raz dostaną na trasy KS będą je obsługiwał kiblami. Bo nie mają nowego taboru. Wówczas będziecie pisać że skandal. A one już zostaną na wieki. To Województwo, KS i GZM mają kupić tabor. Muszą. Problem w tym, że Województwo musiałoby zapłacić dużo więcej co roku za pracę przewozowa. Komukolwiek.

  3. METROPOLIA ŚLĄSKA ORAZ CAŁA AGLOMERACJA MA TAK DUŻA LICZBĘ MIESZKAŃCÓW ŻE KOLEJE ŚLĄSKIE ZAMIAST KUPOWAĆ DWUCZŁONOWE SKŁADY POWINNY INWESTOWAĆ W TABOR DUŻO POJEMNY A NAJLEPIEJ PIĘTROWY, TO CHYBA JEST LOGICZNE ALE ZBYT TRUDNE DLA WŁADZ SPÓŁKI. SKŁADY DWU I TRZY CZŁONOWE TO MOŻE KUPOWAĆ SOBIE MARSZAŁEK LUBUSKIEGO ALBO PODKARPACKIEGO ALE NIE W KILKUMILIONOWEJ METROPOLII.

  4. 15:25 Katowice – Tychy Lodowisko, można się poczuć jak szprotka w puszce… To nie jest śmieszne, ktoś może zemdleć. Fakt, że raczej się nie przewróci na ziemię, tylko podtrzymają go przymusowo przytuleni do niego inni pasażerowie, ale wciąż to jest nieporozumienie

  5. Warszawa olała ELFy czy nie szło je kupić po cenie jaka była kiedyś i dogadać się co do kar umownych jakie jeszcze PESA nie wypłaciła?

    1. Nie do końca olała. Unieważnili przetarg i za chwilę rozpiszą nowy, który pewnie też wygra „Pesa”, a wszystko tylko po to, żeby nie musieli płacić kar umownych, kupujący nie musiał ich egzekwować. A propos Wa-wy – tam widziałem jak jedzie normalny, podmiejski pociąg złożony z 2 pięcioczłonowych jednostek „Impulsa”. Kto widział taki widok u nas?

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *