Wiślanką z sentymentem

Jechaliśmy tą „naszą” wiślanką już kilkadziesiąt jeśli nie kilkaset razy w życiu. A jednak wczoraj, gdy po raz kolejny udaliśmy się do Wisły Głębce i z powrotem, mieliśmy wrażenie, że było to trochę inne przeżycie niż bywało to do tej pory. Chyba jednak coś się kończy.  


Kilka lat trwały starania o wyremontowanie wiślanki. I po tym jakże długim okresie wizja podróży do Ustronia czy Wisły w komfortowych warunkach infrastrukturalnych jest coraz poważniejsza. Wszak kilkanaście dni temu PKP PLK, odpowiadające za jakość infrastruktury kolejowej, podpisały z kilkoma wykonawcami umowę na remont całego szlaku. Od Bronowa przez Bieniowiec, Chybie, Skoczów, Goleszów, Ustroń aż do Wisły. Tak, aż trudno nam uwierzyć, że najprawdopodobniej za dwa lata pojedziemy tym szlakiem szybko i komfortowo, a niektóre z przywar cechujących tą uwielbianą szczególnie przez turystów linię, gdzie dzisiaj podróżujemy z prędkością 20 – 30 km/h, znikną bezpowrotnie.

I tak właśnie wczoraj jadąc czy odcinkiem Bronów – Bieniowiec czy Chybie Mnich – Skoczów dotarło do nas nagle, że to co nas od tylu lat uwierało, czyli tragiczna prędkość szlakowa, wczoraj stała się nagle atrakcją. Na pewno swoje trzy grosze dołożyła aura bo aktualnie szczególnie przebycie odcinka Zaborze – Skoczów to wspaniała propozycja dla miłośników pięknych krajobrazów za oknem. Oczywiście pamiętamy również w tym względzie o trasie z Goleszowa do Wisły Głębce. Niebawem czasu na ich podziwianie będzie mniej. Bo pociągi zacznie przyspieszą i obrazy za oknem zaczną migać znacznie krócej. Przerobiliśmy to zjawisko na linii z Zebrzydowic do Cieszyna. I już stopniowe podniesienie prędkości z 20 na 60 km/h sprawiło, że natychmiast odnosi się wrażenie jechania czymś nowym, dotąd nieznanym. W przypadku Wiślanki w niektórych miejscach prędkość wzrośnie z 30 do ponad 100 km/h. To dopiero będzie odmiana.

No bo trudno sobie wyobrazić, gdy wczoraj wracaliśmy z Wisły pierwszym popołudniowym połączeniem dobrze zapełnioną jednostką 27WEb-005, że podróżni nie będą już żartować z kosmicznej prędkości przejazdu, szczególnie na odcinku Bieniowiec – Bronów. To temat, który absorbuje większość pasażerów, którzy w formie dowcipu reagują na powolne przesuwanie się składu. „Da się jeszcze wolniej?” To najciekawsze spostrzeżenie zasłyszane wczoraj w długim elfie. Natomiast jak jednostka wtoczyła się na linię 93, na której momentalnie następuje zmiana prędkości, to na pokładzie natychmiast następuje zdziwienie. „To on tak szybko potrafi?” Nie będziemy roztrząsać, jak można mimo wszystko było dopuścić infrastrukturę do takiego stanu i zostawmy zarządcą w spokoju ciesząc się, że okres ten przejdzie niebawem do historii.

Dlatego dzisiaj prezentujemy kilka zdjęć wykonanych z pociągu. Bo trzeba sobie zdać sprawę, że niebawem ich wykonanie nie będzie możliwe. Gdy tylko diametralnie zwiększy się tam szybkość przejazdu. Oczywiście, cieszy nas to, że się zmieni, bo przecież i nasza redakcja brała udział w staraniach o remont Wiślanki oraz o uwzględnienie odcinka Cieszyn – Goleszów w tej inwestycji. Ale obiecujemy, że najbliższe tygodnie poświęcimy temu, by jak najlepiej zachować w pamięci to, co tyle lat chcieliśmy wszyscy zmienić.

2 komentarze

  1. Remont linii oczywiście jest potrzebny ale z racji tego że te tereny obecnie należą to Polski i prawo jest w tym kraju postawione na głowie to pewnie zaraz tam postawa wszedzie ekrany i wtedy dopiero będzie można podziwiać widoki…

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *