Czarna strona węglówki

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o tym, że nieważne po raz który, ale wyłoniono wykonawców chętnych zrealizować dwie prestiżowe inwestycje na ternie województwa śląskiego. Mowa tu o modernizacji Wiślanki i węzła w Czechowicach-Dziedzicach. Wyraziliśmy też pewne nasze pragnienia dotyczące jeszcze jednej ważnej linii i koniecznej potrzeby doprowadzenia jej do porządku. Chodziło o fragment szlaku z Chorzowa Batorego do posterunku odgałęźnego Kalina. Czyli o odcinek linii nr 131, od jej początku do „krzyżówki” z linią 61, pomiędzy Częstochową a Lublińcem. I zobaczcie co się dzieje…



Węglówka. Jak widać, sama potoczna nazwa dokładnie wskazuje czego po tym szlaku wozi się najwięcej. Węgla. Na północ Polski. Do portów. Czy gdziekowiek indziej. Węglówka to spektakularne dzieło przedwojennej polskiej myśli technicznej, które właśnie na odcinku prowadzącym przez centrum naszego regionu uległo najwiekszej degradacji. I choć przesłaniem tego szlaku jest słowo węgiel, to jednak na tym najbardziej newralgicznym dla naszego województwa fragmencie jest na niej najciemniej. Pomimo deklaracji zarządcy infrastruktury chęci zmian, to w otaczającej nas rzeczywistości tego niestety nie widać.

Tymczasem ostatnio PKP PLK podpisały dwie umowy na modernizację ponad 100 km linii nr 131 na Węglówce. Objęty inwestycjami odcinek przebiega przez województwo śląskie oraz łódzkie. Nazwa śląskie ma tu znaczenie, bo odnowionych zostanie w naszym województwie kilkadziesiąt kilometrów torów. I to właśnie od Kaliny. Ale nie w kierunku serca regionu, ale w kierunku północnym, czyli granicy z województwem łódzkim.  Z 8 stacji i przystanków przewidzianych do modernizacji tylko jeden – Herby Nowe, znajduje się na terenie naszego województwa. Owszem, ta miejscowość zyska lokalne centrum sterowania ruchem (LCS), a przebudowane tory i nowe urządzenia zabezpieczające umożliwią prowadzenie pociągów pasażerskich z prędkością do 140 km/h a towarowych do 120 km/h.

Piękna jest wizja, że pociągi pasażerskie będą tam pomykać z taką prędkością. Pociągi pasażerskie są na węglówce są na tamtym odcinku jednak tylko wartością dodaną. Przez Herby Nowe kursuje kilka par pociągów osobowych Tarnowskie Góry – Wieluń Dąbrowa. Ponadto bodajże dwie pary pociągów sezonowych. Niewiele. Tak to tylko węgiel, węgiel i węgiel. I inne jeszcze towary. Jadąc jednak kilka kilometrów na południe docieramy do Kalet. Tam z węglówką zbiega się szlak nr 143 od strony Lublińca. To od tego miejsca do Chorzowa Batorego znacznie wzrasta ilość połączeń osobowych. Mowa o linii S8 Kolei Śląskich oraz kilku połączeniach PKP intercity. I tam jest najwięcej do zrobienia jeśli chodzi o podniesienie jakości infrastruktury

I choć było zapewnień już wiele ze strony zarządcy, że się tu coś zmieni to stagnacja trwa nadal. Owszem, widzieliśmy plany modernizacji odcinka Chorzów Batory – Tarnowskie Góry. ustalono zmianę lokalizacji przystanku Bytom Północny i utworzenie nowego – Chorzów Uniwersytet. Był nawet przetarg na realizację prac. Jednak z powodu zbyt dużej rozbieżności cen nie udało się wyłonić wykonawcy. I od kilku miesięcy zapanowała cisza. Często korzystamy tam ostatnio z połączeń KŚ i zapewniamy, że pasażerów nie brakuje. Tylko jak długo jeszcze przy kolei będą ich trzymać wyłącznie promocyjne ceny wprowadzone wiele, wiele miesięcy temu przez KŚ. Bo to, w porównaniu do innych szlaków, przysłowiowa droga przez mękę, gdzie pociągi muszą zwalniać do 20 – 30 kilometrów na godzinę przed każdym niemal rozjazdem. Dla tych, którzy nie korzystają z tej linii. „Polecamy” przejazd przez Bytom i Chorzów, by w pełni zrozumieć w czym rzecz.

No i jeszcze jedno. W Tarnowskich Górach swój początek ma linia nr 182, czyli ta, która wiedzie na lotnisko w Pyrzowicach  a według planów modernizacyjnych ma zostać jako jedna nić „dociągnięta” do Zawiercia. Już dawno do przewoźników pasażerskich (m.in. KŚ i PKP Intercity) wysłano zapytania jak widzą ilość swoich pociągów na tym szlaku po modernizacji. Tylko, że plany przewidują, że przewoźnik regionalny będzie tam obsługiwał połączenia Katowice – Pyrzowice. I choćby nie wiadomo jak pięknie zostanie zrobiony ten szlak, to i tak zachęty dla pasażerów kolei nie będzie, bo zanim w Tarnowskich Górach pociąg wjedzie na linię 182, to będzie musiał przejechać przez Chorzów i Bytom, co znacznie spowolni ogólny czas przejazdu i wybije znaczący argument dla celowości tego połączenia. Czyli szybkość dotarcia na lotnisko.

Dodajmy tylko, że dwie umowy na zaprojektowanie i wykonanie robót na ponad 100 km odcinku na węglówce podpisane przez PLK PKP na linii: Kalina – Rusiec Łódzki – Zduńska Wola Karsznice będą kosztowały 1,8 mld złotych. Inwestycje są współfinansowane przez Unię Europejską ze środków POIiŚ. Według komunikatu zarządcy mają one zwiększyć „możliwości transportowe kolei między Śląskiem a portami Trójmiasta”. Gwoli ścisłości – miedzy północną częścią województwa śląskiego a Trójmiastem…

5 komentarzy

  1. Odciniek koleji Chorzów Batory – Tarnowskie Góry u decydentow w PKP PLK nie istnieje, to dziura kolejowa! Dlaczego? Jak PKP elektryfikowala linie kolejowe to odcinek Chorzów Batory – Tarnowskie Góry zapomniano! Odcinek Gdynia Port – Tarnowskie Góry zostal przed ca. 50 laty zelektryfikowany. Tutaj zmieniano lokomotywy dla towarowych, dla expressu Krakow – Poznan, dla osobowych Katowice – Lubliniec/Kluczbork/Wroclaw itd. Od Chorzowa Batorego byla trakcja lektryczna. Ta zmiana trwala okolo 20 albo 30 lat. Koszty zmian lokomotyw przekraczaly koszt elektryfikacji Chorzów Batory – Tarnowskie Góry. A dzisiaj? Podobnie. Jak express z Krakowa przez Katowice (40 minut po generalnxm remoncie) przez TG, Kluczbork (wykonany remont generalny) do Poznania pojedzie, ale Chorzów Batory – Tarnowskie Góry pokona we 40 minut na 33 km. To szybkosc Johna Wayne we filmie „Dylizans”. Moim zdaniem jest lepiej zainwestowac 4 miliardy na 30 km kolejowego kregoslupa jak 1 million na 50 km trasy, po ktorej 2 pociagi tylko we weekendy jada. Ale logika PKP PLK jest inna. Te trasy remontowac, gdzie PKP zadnych pieniedzy nie zarabia. Tam gdzie wielkie pieniadze PKP moze zarobic: Katowice-Krakow, Katowice – Zdunska Wola – Gdnyia/Gdansk stoja na koncu liste projektowej.

      1. Odciniek koleji Chorzów Batory – Tarnowskie Góry to tys weglowka, a PKP PLK nie remontuja.

  2. Od lat widać, że decyzje inwestycyjne PLK S.A. są często dziwne dla zdroworozsądkowej oceny rzeczywistości kolejowej. Tak się dzieje ponieważ ten podmiot nie podlega ocenie efektywnościowej, czyli ocenie rynku. w tej firmie myśli się kategoriami wydawania pieniędzy, a powinno wydawania rozsądnego, nastawionego na jak największe korzyści dla pasażera.

  3. Dziwny ten artykuł, przecież właśnie zakończył się drugi przetarg na modernizacje węglówki, od Chorzowa do Nakła Śl.
    Czekamy na rozstrzygnięcie, i choć najniższa oferta przebiła środki , jakie PKP zamierza przeznaczyć na ten odcinek, to jestem dobrej myśli, i myślę, że pieniądze się znajdą, bo przecież, nie ma już dziś innej możliwości.

Odpowiedz na „MarekAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *