Złoty pociąg spoza legendy

Wczoraj o godzinie 18.18 z peronu 1 katowickiego dworca odjechał pociąg Kolei Śląskich nr 40549, linii S4 do Tychów Lodowiska. Jak każdego dnia. Jednak był to kurs nieco inny niż w przypadku wszystkich innych. Wczorajszych i nie tylko.


Do Tychów pojechała jednostka EN76-009. Też nie nowa. Ale z zewnątrz wygląda aktualnie inaczej niż pozostałe pociągi KŚ. Z racji kontynuacji obchodów 100 rocznicy wybuchu powstań śląskich postanowiono z zewnątrz pokryć ją specjalną grafiką upamiętniającą te wydarzenia. To idea Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, do którego pojazd należy. Zostały tam przedstawione miejsca i osoby, które 100 lat odegrały istotną rolę podczas działań nie tylko zbrojnych, mających na celu powrót Śląska do Polski. Prototyp tej grafiki mieliśmy okazję zobaczyć kilkanaście tygodni temu na jednej z lokomotyw EP09, należącej do PKP Intercity, podczas wyprawy śląskich samorządowców do Warszawy, specjalnym kursem nazwanym  „Powstaniec śląski”. No ale „przerobienie” lokomotywy to nic w porównaniu z przemianą w powstańczą historię Elektrycznego Zespołu Trakcyjnego. To jednak dwa inne światy. Efekt końcowy okazał się być całkiem całkiem. Przez społeczeństwo obserwujące przebieg zdarzeń powstańczy elf natychmiast zyskał miano „złotego” pociągu.

– Nie potrzebujemy legendy złotego pociągu, bo to są legendy. Pamiętając jednak o przeszłości jednocześnie bardzo mocno patrzymy w przyszłość. Bo w tej chwili Śląsk jest dla mnie nie tylko symbolem patriotyzmu ale i nowoczesności. Wierzę głęboko, że i stąd popłynie światło dobrobytu dla coraz bardziej zasobnej Polski – powiedział Mateusz Morawiecki, Prezes Rady Ministrów, obecny wczoraj na dworcu podczas zorganizowanej tam konferencji prasowej tuż przed dojazdem pociągu „Powstaniec śląski” Premier po oficjalnej prezentacji obejrzał od zewnątrz i wewnątrz jednostkę KŚ.

Od dzisiaj „powstańczy” elf będzie kursował po naszym regionie w normalnym ruchu liniowym. Spotkać więc go będzie można wszędzie tam gdzie pojawiają się pociągi KŚ, choć znając obiegi tego typu jednostek, to najczęściej będzie można się na niego natknąć na liniach S1, S4 i S5. Nie jest wykluczone, że pojazdów KŚ w tej aranżacji pojawi się więcej. Tak powiedział wczoraj podczas peronowej prezentacji Jakub Chełstowski, Marszałek Województwa Śląskiego. Pojeździmy, zobaczymy…

My natomiast w najbliższych dniach przedstawimy Wam szczegółowo jakie postacie zostały uhonorowane na kolejowej grafice i jaki był ich wkład do tego, że Śląsk znów jest polski.

Zdjęcia: Silesia Info Transport, Adam Otrząsek.

3 komentarze

  1. Zmarnowane pieniądze na obklejenie takie coś to można na nowo kupowanym mieć w cenie.
    Dodatkowo dlaczego ktoś ma mieć reklamę wyborczą za darmo z pociągiem który upamiętnia powstania śląskie jak jego partia odrzuciła język regionalny śląski i Ślązaków traktuje jako ukrytą opcję niemiecką?
    Niech sobie hadziaj kandyduje u siebie, a nie cycka Śląsk.

    1. Nie ma żadnego języka śląskiego, jest kontinuum dialektów składające się na wewnętrznie bardzo różnorodny etnolekt śląski. Upolitycznienie i podniesienie etnolektu do rangi języka oznaczałoby przyjęcie wzorca inde facto zniszczenie lokalnych odmian mowy śląskiej. Przyznasz przecież że inaczej goda się na Rybniku a inaczej w Tarnowskich Górach.

      Ta pogoń za statusem języka jest agendą polityczną ruchów ślązakowskich dążących do oderwania Śląska od Polski.

      PS. Nie popieram PiS.

  2. Napiszcie może coś o inwestycjach, jak sprawa wygląda z wiślanką i jej planowanym remongem, na jakim jest to etapie, o przyszłym rozkładzie a nie o fanaberiach.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *