Dwie strony Paruszowca

Z miejsc w których dawno nie byliśmy i w końcu tam trafiliśmy wczoraj padło na przystanek Rybnik Paruszowiec, Nie ukrywamy, że to co tam zobaczyliśmy bardzo nam przypadło do gustu. Z pewnością obecnie jest to jedna z lokalizacji, którą można pokazywać jako przykładowe jeśli chodzi o integrację transportu kolejowego z tkanką miejską  Szkoda tylko dwóch rzeczy. Ale o tym poniżej…


Budynek dworcowy został gruntownie odnowiony. Zrobiono to estetycznie, schludnie.  Wykonano to jednak subtelnie i z umiarem i budynek nie stracił nic ze swojej atrakcyjności wynikającej z solidnego już wieku. Bo przecież na linii Rybnik – Katowice Ligota linia kolejowa funkcjonuje już od 1912 roku. Pojawiły się oczywiście nowe wyświetlacze elektroniczne, bardziej na nowoczesny model ucharakteryzowano poczekalnię, jednak całość zachowała swój dotychczasowy styl. Przystanek Rybnik Paruszowiec obsługiwany jest każdego roboczego dnia przez łącznie 44 pary połączeń Kolei Śląskich, w ramach linii S7 i S71 oraz Przewozów Regionalnych.

Głównym celem wykonanych prac było wykopanie tunelu w sąsiedztwie budynku dworcowego i uzyskanie dla pieszych i rowerzystów możliwości przejścia pomiędzy ulicami Mikołowską a Żużlową. Powstał łącznik pomiędzy dzielnicami Paruszowiec-Piaski i Rybnik Północ. Przy okazji z obu stron tunelu zaadaptowano teren pod parkingi samochodowe i rowerowe. Wszystko zrobione zostało w przyjemnym dla oka stylu. Tutejsze życie toczy się pod czujnym okiem kamer monitoringu. W skrócie – ładnie i funkcjonalnie.

Miało być o tym, że czegoś szkoda. Pierwsza to taka, ze nie pomyślano o osobach niepełnosprawnych czy rodzinach z wózkami dziecięcymi. Specyfika paruszowieckiego budynku to duża różnica wysokości pomiędzy peronem a „miastem”. To dwa korytarze z dużą ilością wysokich i długich schodów. I nie ma tam ułatwień dla osób na i z wózkami. Druga szkoda. Przyjemne doznania kończą się wraz z wejściem na peron. Tam po staremu. Nie jest tragicznie, bo znamy gorsze miejsca w naszym regionie, jednak kontrast między częścią odremontowaną a nietkniętą działaniami remontowymi jest spory. Może kiedyś i to się zmieni…

4 komentarze

  1. »Budynek dworcowy został gruntownie odnowiony. Zrobiono to estetycznie, schludnie. Wykonano to jednak subtelnie i z umiarem i budynek nie stracił nic ze swojej atrakcyjności wynikającej z solidnego już wieku.« – Dobrze byłoby dopisać, czy remont tego dworca wykonany został przez PKP PLK, czy przez samorząd Rybnika.

    »…którą można pokazywać jako przykładowe jeśli chodzi o integrację transportu kolejowego z tkanką miejską…« – Można było dopisać, jakie linie komunikacji miejskiej jeżdżą w pobliżu stacji kolejowej Rybnik Paruszowiec. Ciekawi mnie, czy jest na tym dworcu elektroniczna tablica odjazdów, wspólna dla pociągów i dla autobusów. Taka tablicę widziałem niegdyś w budynku dworca w Tychach, szkoda tylko, że jak ostatnio byłem na tyskim dworcu, to ta tablica nie działała. Ciekawe jak jest w Paruszowcu.

    »Bo przecież na linii Rybnik – Katowice Ligota linia kolejowa funkcjonuje już od 1912 roku.«
    Bo przecież na linii – linia kolejowa … nie rozumiem do końca tego zdania. SZANOWNI DZIENNIKARZE Z SIT, CZYTAJCIE NAPISANE PRZEZ SIEBIE ZDANIA PRZED OPUBLIKOWANIEM : )

  2. Na zdjęciach widać, że obiekt dworcowy został solidnie i starannie odremontowany, ale wielka szkoda że nie pomyślano od osobach z ograniczeniami poruszania się. PLK się nie dopasowała do stanu dworca i perony wyglądają jak wyglądają. To jest kolejny przykład jak z reguły wygląda rzeczywistość na polskiej kolei, że każdy sobie rzepkę skrobie.

  3. I jeszcze jedna uwaga do redaktorów (merytoryczna): linia Rybnik-Mikołów zostana oddana do ruchu w 1856 r. (a nie 1912 r.). W kolejnych dwóch latach została przedłużona do Katowic-Ligoty. Sens jej budowy był wówczas uzależniony od faktu istnienia na tej trasie kilku kopalń (m.in. kopalnia „Fryderyk” w Jaśkowicach, która została zlikwidowana przed II wojną światową), a także odnoga do kopalni „Waleska” (dziś „Bolesław Śmiały”) w Łaziskach Średnich.

  4. nieprawdą jest, że budynek został gruntownie odnowiony, oryginalne jest tylko wejście od Mikołowskiej i schody, a stary budynek budynek został zburzony i wybudowano nowy tylko z grubsza przypominający ten poprzedni (kto nie wierzy, niech poszuka starych zdjęć), W tym starym była jeszcze kasa ze starym wyposażeniem (ternion, komposter zamocowany do parapetu okienka kasowego, piec kaflowy i bębnowe rozkłady jazdy)

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *