O tym, co między torami leży…

W naszej ponad czteroletniej historii nie dostaliśmy od Was tylu sygnałów jednocześnie w jednej sprawie, która Waszym zdaniem nie powinna mieć miejsca. Jak widać, nie tylko nasze oczy ubodły papierowe, biało-czerwone flagi leżące wzdłuż peronów katowickiego dworca po ubiegłotygodniowej defiladzie. Porozrzucane śmieci zawsze drażnią, ale jeśli między nimi leży symbol naszego kraju, po który nikt odpowiedzialny za utrzymanie porządku nie potrafi się schylić by go sprzątnąć, to wtedy rzecz powinna zostać nazwana nieco inaczej…


Wydaje się, że to tylko kawałek papieru na drewnianym lub plastykowym patyczku. Rzucony na ziemię lub tory obok butelki po mineralnej i papierka po batoniku. Tyle, że czymś się różni. Otóż jest on biało-czerwony. Nie jest sam – jest ich kilka. I wygląda jak na załączonych zdjęciach. Nazywa się flaga Polski. Leży na torach przy peronie 2 w Katowicach od tygodnia. Od czasu uroczystości Święta Wojska Polskiego, na które do Katowic zaproszono mieszkańców województwa i przyjechały całe rodziny. Z dziećmi. Nie wiadomo, kto wyrzucił te chorągiewki rozdawane zapewne podczas uroczystości. I nie chodzi o to, by dociekać. Istotne, że od tygodnia pasażerowie jadący w różne strony, w tym również obcokrajowcy, widzą jak barwy Rzeczypospolitej Polskiej walają z innymi śmieciami na torach przy peronie. I nikt ich nie posprząta. Nikogo to nie interesuje. Wbrew literze i duchowi Konstytucji. Wbrew elementarnej przyzwoitości.

Oczywiście nie chodzi o to, żeby osoby postronne schodziły z peronu na tory, bo jest to niebezpieczne i zabronione. Ale są odpowiednie służby. Dworzec jest w mieście Katowice, stolicy Województwa Śląskiego, obchodzącego dumnie stulecie Powstań Śląskich. Z okazji którego były organizowane uroczystości i rozdawane papierowe chorągiewki. Skoro z taką dumą obchodzimy rocznice i eksponujemy godło, hymn i barwy podczas przemówień i przemarszu wojska, dlaczego nie potrafimy uszanować barw narodowych po jej zakończeniu?

Szczycimy się każdego 2 maja, gdy obchodzony jest Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Celebrujemy ją, wystawiamy w widoczne miejsca, żywimy do niej Szacunek. Czy w połowie sierpnia nasze poważanie do symboli narodowych jest mniejsze tylko dlatego, że minęło nieco ponad trzy miesiące od oficjalnej celebry? To poważanie do godła czy flagi, podobnie jak szacunek dla siebie i innych osób, nosi się przez cały rok. A nie tylko 2 maja lub w dzień gdy ktoś ma urodziny.

Katowicki dworzec znów zaczyna być znany ze swoich przypadłości. Schody nieruchome, nie tylko te najsłynniejsze, z części kolejowej do autobusowej, ale również i te w górę prowadzące na peron 1 i 2. Ulegające degradacji nawierzchnie kolejnych platform. To tylko niektóre z bolączek. Ale barwy narodowe pomiędzy śmieciami?  Nie potrafimy uwierzyć, że podobne porzucone chorągiewki mogłyby leżeć przez tydzień w USA czy Szwecji. Tam flagę się naprawdę szanuje. Nawet jeśli jest mała, papierowa i wypadła komuś przypadkiem…

Wojciech Dinges, Jerzy Gościński

Fot: Wojciech Dinges

 

5 komentarzy

  1. Osobiście widziałem dzieci noszone na barana lub za rękę w w dniu 15-go gdy walka była o to aby wejść do pociągu gubiły w scisku chorągiewki które spadały po miedzy peron a wagon, trudno , nie idzie ich wyciągnąć ale skoro służby porządkowe nie umieją ich sprzątać w „martwych” godzinach to wypada jeszcze pare zdjęć zrobić kiedy to na dworcu mozna spotkać palących czy pijanych na peronach wówczas będzie można napisać ze dworzec przestaje być pełnoprawnym.

  2. Śmiecenie przez ludzi jest ohydne wszędzie pozostawione butelki, reklamówki itd. Problem na pewno znikłby częściowo gdyby podatek śmieciowy był wliczany we wszystkie towary z opakowaniu jednorazowym minimum 1zł i nie mniej niż 20% towaru oraz opakowania wielorazowe byłyby uniwersalne np butelki, pudełka oraz były zwrotne w dowolnym punkcie a cena ich to np 0,5-2 zł zależne od wielkości opakowania.

    Co do zabawki papierowo słomkowej nie jest flagą oraz w takim tłoku jaki był do pociągów byłoby głupotą skakać na torowisko zbierać te zabawki i inne rzeczy o czy zostało napisane np na KonduktorKS na Facebook bo podobny problem zaistniał.

    Może lepiej nagłośnić sytuacji, że Marszałek, Metropolia, KŚ nie tylko powinne przeprosić obywateli że nie dojechali na imprezę ponad 100tyś ludzi oraz drugie tyle co jechali na glonojada, ale wziąć się za robotę i zamówić co najmniej 30-50 składów, aby umieć obsłużyć pasażerów nie tylko w takei dni ale normalnie brakuje na linie już istniejące i wyremontowane:
    Gliwice-Knurów-Leszczyny-Rybnik,
    Orzesze Jaśkowice-Tychy,
    Sumina-Rybnik,
    Żory-Chybie:

    Przyszłe rewitalizowane i nie odnowione:
    Tarnowskie góry – Pyrzowice-Zawiercie
    Wodzisław-Jastrzębie
    Zabrze Makoszowy-Ruda Kochłowice-Katowice Ligota
    Katowice Ligota-Ochojec-Kostuchna-Tychy
    Bielsko-Cieszyn oraz BKA
    Racibórz-Głubczyce-Racławice Śląskie
    i wiele innych

    Dodatkowo należy zagęścić takty bo zaczyna brakować miejsc w pociągach itd

    Mamy 4, 6 Mln ludzi na Śląsku Warszawa ma 5,4 MLN ludzi za to taboru kolejowego 5 razy mniej a tras więcej wiec widać jakie podejście władzy na Śląsku co do transportu kolejowego jak na zadupiu.

  3. Jeśli zarządca obiektu nie zadbał o posprzątanie terenu szczególnie z pozostawionych symboli narodowych jakim są chorągiewki w narodowych barwach, potwierdza to tylko, że kompletnie nie dba o wizerunek swojej firmy, czyli PKP S.A.
    To tylko potwierdza, że urzędniczy beton w tej firmie trzyma się dobrze i tylko terapia wstrząsowa może coś zmienić, ale nie ma odważnego, który by się tego podjął. Dobrej zmianie też się nie udaje.

  4. Zamiast skupiać się na tym co między torami leży /skądinąd słusznie/ może warto napisać o tym co wydarzyło się w dniu święta narodowego 15 sierpnia. Bo na tym portalu jakoś o tym cisza jak makiem zasiał. A temat warty opisania. Osobiście nie jechałem wtedy pociągiem ale stojąc przed zamkniętymi szlabanami w Czechowicach płd. i widząc dwie krótkie spięte jednostki z pasażerami dociśniętymi do szyb i drzwi pociągu byłem w lekkim szoku.

  5. Do maziizam. Poprzednia parada wojska w Warszawie przyciągnęła 125 tyś ludzi , SKM i KM ledwo dawały rady. KŚ w skali doby przewozi około 35 tyś osób, zmobilizowały się tak aby przewieść 100 tyś osób a że przyszyło 200 tyś to nikt nie ma pociągów z gumy. Jeżeli uważasz że pociągi można zamówić jak taksówki to napisz skąd ? . Każdy tylko krytykuje a nikt nie napisze ile ludzi za darmo dojechało , to już się nie liczy ?, życzę wam aby przy następnej okazji bilety były płatne chociaż w jedną stronę, z pewnością połowa ludzie nie pojedzie bo parę złotych wydać jest szkoda, wolą Żubra czy Tatrę butelkową kupić bo to się prze wszystkim liczy w społeczeństwie.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *