LK 190? Dalej o niej pamiętamy…

Jakiś czas temu mój znajomy polemizował na swoim koncie w mediach społecznościowych na temat konieczności remontu linii 190 z Bielska – Białej do Cieszyna. Gdyby nie komentarz jego znajomego ten tekst nigdy by nie powstał, ale jednak był on motywacją do tego, aby się ukazał. Komentarz brzmiał mniej więcej tak, że linii 190 nie opłaca się remontować, bo można szybko i wygodnie dojechać z Bielska – Białej do Cieszyna drogą ekspresową, a gdyby pojawiły się pociągi, to konieczne byłoby dopłacanie do ich kursowania, a kolej powinna utrzymywać się sama…


Na początku wypowiedź ta bardzo mnie wzburzyła, ale od paru lat ćwiczę opanowanie emocji i odpisałem tylko, że na kanwie tej wypowiedzi powstanie kiedyś tekst i taki właśnie czytacie. Zszokowało mnie, że człowiek z którego profilu wynika, że jest inteligentny, światły, podróżuje po świecie, traktuje transport publiczny jako zło konieczne. Często sam jeżdżę w wiele miejsc autem. Ale nie oznacza to, że należy przekreślać transportu publicznego. Sam od wielu lat zastanawiam się czy dojdzie wreszcie do remontu linii z Bielska – Białej do Cieszyna, ale niestety nie mogę się doczekać. Nikt nie zauważa po pierwsze problemów spowodowanych brakiem tej linii, a dwa nikt nie chce widzieć potencjału tej trasy. Jednak zacznijmy od początku.

Linia 190 na swoim przebiegu od stacji Bielsko – Biała Główna do stacji Skoczów jest naturalnym objazdem dla odcinka linii kolejowej 139 z Bielska – Białej do Pszczyny. W razie jakiejkolwiek awarii czy w Czechowicach czy w innym miejscu przy czynnej 190 możemy przejechać każdym pociągiem do Pszczyny jadąc przez Skoczów i Chybie Mnich, Bronów. Jeżeli zagłębimy się bardziej w przeszłość, to taka sytuacja już miała miejsce po tym, gdy intensywny deszcz zalał stację Czechowice – Dziedzice. Na filmach, które możemy bez problemu znaleźć w Internecie możemy zobaczyć jadące w Pogórzu pociągi ze Zwardonia do Katowic czy nawet pospieszne jak np. z Kołobrzegu do Bielska – Białej. Dziś w razie takiej awarii najszybszym objazdem z Katowic do Bielska jest jazda przez… Kraków i Wadowice.

Jeżeli dojdzie do szczęśliwego finału i remont trasy między Katowicami i Wisłą doszedłby do celu, wówczas pociągi z Katowic do Wisły mogłyby jeździć do Perły Beskidów trasą przez Bielsko – Białą, a tak prawdopodobny scenariusz jest taki , że składy „wiślańskie” dojadą do Bielska – Białej i podróżni zostaną przesadzeni na autobus, który dowiezie ich do celu.

Należy pamiętać, że objazdy działają w dwie strony, bo była już kiedyś taka sytuacja, że w powodu wysokiego stanu na rzece Wiśle w Skoczowie pociągi z Wisły do Katowic nie kursowały przez Skoczów i Chybie Mnich, ale jechały do Katowic przez Goleszów – Cieszyn – Zebrzydowice. Więc jak widać linia ta ma strategiczne znaczenie dla objazdów pociągów i to nie tylko pasażerskich, ale także towarowych. Warto tutaj przypomnieć remont odcinka Czechowice – Dziedzice – Bielsko – Biała Główna kiedy to pociągi towarowe ze Słowacji do Zabrzegu Czarnolesie kursowały od Bielska przez Skoczów…

Jednak ktoś tu pisał, że jest droga ekspresowa, że się nie opłaci więc mam pytanie dlatego więcej jak 70% kursów autobusów na trasie z Bielska – Białej do Skoczowa obsługiwanych jest kursami, które jeżdżą „starą drogą” w czasem jazdy około godziny i pięciu minut? Nie muszę daleko szukać, bo w połowie lat dziewięćdziesiątych najszybsze składy osiągały właśnie taki czas jazdy. Trzeba także pamiętać, że część stacji i przystanków, które wiodły po trasie linii 190 obsługiwały wsie, które nie były przy niej bezpośrednio położone. Mowa tutaj o Łazach czy Kowalach. Trzeba także pamiętać, że nigdy nie było autobusów z Bładnic, Goleszowa, Bażanowic (Dzięgielowa, bardzo blisko Bażanowic) do Bielska – Białej. Z czasów kiedy byłem naprawdę bardzo mały pamiętam, że z Cieszyna do Bielska kursowała lokomotywa EU07 w dwoma wagonami klasy 2. Wydawać by się mogło mało. Dwa wagony to 160 miejsc, a więc mało…? Pociąg był wypełniony +/- w 50 procentach więc 80 podróżnych to naprawdę tak mało? W tamtych czasach autobusy jeździły w podobnych odstępach jak teraz, a jednak pociąg cieszył się popularnością.

Kiedy od roku 2000 zaczęły się regularne cięcia nie mogłem wyjść z podziwu, że ludzie mimo, że czasami było ciężko z dojazdem, jednak wybierali pociąg, kupując nawet bilety w jedną stronę. Nawet pozostawienie dość egzotycznego składu z Bielska – Białej do Cieszyna po 22:30 było trafione, bo jeździło nim nawet do 30 osób, ale były też niestety takie dni kiedy frekwencja nie wynosiła 10. Po tym kiedy na trasie jeździły trzy pociągi skład przyjeżdżający do Cieszyna na 7:30 i wracający po 14 był nadal oknem na świat dla uczniów z Bładnic, którzy zapełniali skład wespół z uczniami z Goleszowa, Bażanowic, czy pobliskiego Dzięgielowa. Tak jakby na złość dla tych wszystkich, którzy chcieli aby ludzie tym pociągiem nie jeździli…

Teraz wszelakie próby remontu trasy są usprawiedliwiane drogą ekspresową. Tym, że do pociągów trzeba dopłacać. No cóż, a do MZK czy PKS-u w Bielsku nie trzeba dopłacać. O tym, że droga ekspresowa może współistnieć wraz z połączeniami kolejowymi niech służy przykład linii S5 gdzie obsługa pociągów była bardzo zaskoczona kiedy pomimo oddania szybkiej drogi do Żywca liczba podróżnych na trasie z Bielska nie spadła, a wzrosła!

Jakiś czas temu moja znajoma z Wapienicy z rozrzewnieniem wspominała pociągi z Cieszyna, bo w Bielsku rozkopano ulicę Cieszyńską, (korki stały się codziennością, a dojazd rano do centrum to nawet godzina) okazało się, że wyjazd na drogą ekspresową i zjazd z niej w okolicach centrum Bielska jest rano zakorkowany bardzo podobnie. Może jest 20 minut szybciej niż objazdem w okolicy ulicy Cieszyńskiej, a więc… 8 km w około 40 minut. No cóż mógłby być pociąg, pozostaje wyciągać rower i ćwiczyć formę.

Mimo wszystko mam nadzieję, że kiedyś dożyję remontu trasy z Bielska – Białej do Cieszyna, a poza składami z Bielska do Cieszyna i dalej na Zaolzie pojawią się na niej pociągi międzywojewódzkie. Na razie pozostaje czekać. Jest mi czasami najzwyczajniej w świecie smutno, że wszystkie trasy kolejowe z Bielska – Białej wożą podróżnych, a linia 190 zarasta coraz większymi krzakami…

Przemysław Brych

12 komentarzy

  1. Sam mieszkam w Wapienicy i teraz przy tym remoncie która ma trwać 2 lata ! albo i dłużej to chciałbym iść na dworzec z czystym sumieniem kupić bilet i zajechać wygodnie do centrum do pracy albo ze znajomymi w piątkowy wieczór pobyć dłużej i wrócić również pociągiem a nie trzaskać się w tym MZK w kliku kilometrowym korku . Albo i do Cieszyna bo też często tam bywam. No cóż trzeba czekać ale przykro się patrzy na zarastającą trasę.. Póki co nawet szanowni Panowie z Eurovii którzy wykopali rów w marcu pod nowym wiaduktem w Wapienicy w celu wymiany kanalizacji nie są łaskawi zakopać jej i tory razem z podkładami leżą na poboczu i nabierają mocy i uniemożliwiają nawet przejazdu drezyny..

  2. Co to za argument, że istnieje trasa ekspresowa, więc nie trzeba pociągu!? Stosując tą argumentację należałoby zlikwidować pociągi na trasie z Katowic do Gliwic, bo tu w zasadzie są 2 bardzo dobre trasy, które mogą zastąpić pociąg (autostara A4 i DTŚ). Na innych trasach w naszej aglomeracji jest podobnie (trasa do Tychów, do Sosnowca).

  3. Jestem za tym by samorząd wojewódzki brał pod uwagę remont Lini 190 z bielska-Białej do Cieszyna,Iż ekspresówką jedź tylko wispol a starą drogą reszta busów.A remont drogi w bielsku to ani miasto nie przemyślało że będą takie problemy,a także klienci mzk cierpią

  4. Punktem wyjścia jest zapisanie tej linii w Planie Transportowym woj. Śląskiego. Jak dotąd jest w tej sprawie deklaracja poprzedniego Zarządu Województwa, ale na razie nie ma informacji o wynikach aktualizacji planu transportowego. Jak linia będzie w planie to się pojawi możliwość pozyskania środków na remont. PLK chce jednak remontować drogo, przykładowo koszt remontu odcinka Bielsko – Skoczów oszacowali na 200 mln PLN. To są duże pieniądze, które potem trzeba będzie pokryć w kosztach dostępu. Pytanie czy w sytuacji gdy państwo buduje CPK będzie dostęp do takich pieniędzy na linię 190?
    Dla tego odcinka rozwiązaniem byłby remont w technologii zastosowanej dla linii 90. Wtedy na 22 km odcinek Bielsko – Skoczów wystarczyłoby max. 70 mln i pociągi mogły hulać 60 – 70 km/h a to by w zupełności wystarczyło.

  5. Wiekszosc busow Bielsko-Cieszyn jedzie stara droga, busy Cieszyn – Brenna chyba podobnie jada stara droga, jakos nie spotkalem sie z busem, co by jechal Cieszyn – S1 – Skoczow – Brenna.

    Na trasie Frydek Mistek – Cieszyn pociagi jezdza, w takcie godzinym, pomimo tego, ze droga szybkiego ruchu, od bodajze 2015 r przemianowana na autostrade, biegnie rownolegle, na nawet od 2015 r czesc pociagow wydluzono o odcinek Ciedzyn – Czeski Cieszyn.

  6. Na odcinku Ostrawa – Frydek – Frydlant tez jest droga szybkiego ruchu, na pewnym odcinku nawet autostrada, rownolegle do linii kolejowej, a pociagi jezdza w takcie na od godzinnym, a w szczycie nawet co pol godziny, wiec uwazam, ze argument, ze droga ekspresowa S1 na odcinku Cieszyn – Bielsko wyklucza pociagi z Ciedzyna do Bielska, jest nietrafiony.

  7. A w okolicy przystankow BB Aleksandrowice oraz BB Gorne to linia kolejowa biegnie tuz obok duzych osiedli, jak dlugo by trzeba myslec, aby wymyslic, ze tamtedy moglyby kursowac podmiejskie pociagi, cos na podobienstwo bielsko-bialskiej esbany, oczywiscie pociagi takie musialybu byc taryfowo zintegrowane z MZK Bielsko-B.

  8. Bardzo dobry i rzeczowy artykuł .Trzeba przyznać Szanowny Panie Przemysławie ,że ma Pan znajomość tematu tzn odwiecznego tematu lini 190 . Wszystko zależy od tego czy ludzie którzy rządzą tym Krajem jakim jest Polska myślą o Nas i Naszej przyszłości czy myślą tylko o swojej własnej … nie chce się wyrażać Szlag mnie trafia o tej odwiecznej dyskusji być albo nie być dla lini 190 ! Szkoda ze ta linia nie umie gadać i wtedy poznalibyśmy prawdę czy jest za dobra zmianą czy ma to gdzieś ! Mieszkam w Bielsku od 80 lat i pamietam ruch na tej lini tylko dobra wola i mądrość w podejmowaniu decyzji bez względu na opcje polityczne ! Potrzeba patrzeć w przyszłość dla przyszłych pokoleń ! Dziękuje wszystkim , którzy tak starają się o przywrócenie życia na tej lini Bielsko /Cieszyn wielki szacunek ! Tak bardzo chciałbym jeszcze zdążyć przejechać się tym pociągiem jeszcze przed 2022 !? Pozdrawiam !!!

  9. I see you don’t monetize silesiainfotransport.pl, don’t waste your traffic, you can earn additional
    bucks every month with new monetization method. This is the best adsense alternative for any
    type of website (they approve all websites), for
    more details simply search in gooogle: murgrabia’s tools

  10. Polska nierządem stoi! Wy mówicie o reaktywacji LK 190 a woj ślaskie nie ma kasy na rewitalizację LK 117 Bielsko-Biała – Kozy z dotacją unijna! UE daje kase a województwo nic nawet na wkład własny kasy nie ma. Gdzie jest przetarg na rewitalizację odcinka na ślasku LK 117?!
    Małopolska też odwołała przetarg na odcinku Kalwaria – Andrychów bo najtańsza oferta była blisko 60 milionów droższa od tego co dawał zamawiający-zdziwieni że ceny poszły do góry. Pociągi na LK 117 po doraźnych ( ratunkowych ) remontach, chyba na potrzeby pociągów intercity do Zakopanego, zwiększyły prędkość z 30 do 60 km/h i ludzie wracają na pociągi Regio do Krakowa. Podejrzewam że jakby pociągi na trasie Bielsko-Biała-Cieszyn śmigały 70-80 km/h ludzie też by jeździli koleją, celowo zniszczoną na potrzeby budowy ekspresówki.
    W Polsce potrafiono zniszczyć w dobrym stanie trasę kolejową Warszawa – Poznań, żeby nie stracić dotacji unijnej na 2 miliardy złotych, więc rozebrano tory wysłużone zaledwie w 40% żeby tylko wydać 2 mld dotacji unijnej.
    Polska nierządem stoi a patriotów u nas brak niestety! Ale na CPK dodatkowa dotacja z rządu na 300 baniek poszła i to lekko. Polska nierządem stoi!
    LK 190 od 10 lat to temat na wybory lokalne pod wyborców i co i nic, celowa robota! Kasa by była tylko ktoś na tym celowo łapę trzyma, nie bo nie.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *