Drzewa jadą do ministra

Informowaliśmy już, że w Cieszynie zawrzało, gdy okazało się, że PKP PLK planuje wyciąć stuletnie drzewa w centrum miasta w ramach podnoszenia bezpieczeństwa i realizacji przepisu mówiącego o pasie wolnym od drzew w promieniu 15 metrów od osi toru. Wygląda na to, że sprzeciw przeciw totalnej wycince drzew wykroczył już poza granice miasta i zaczyna mieć znacznie szerszy zasięg. Nie nam oceniać jak to się skończy, ale już dzisiaj jedno nie ulega wątpliwości. Marketingowo i wizerunkowo przedstawiciele kolei znów się „popisali”.


Ludzie z piłami pojawili się w Cieszynie na początku tego tygodnia i choć kasztany przy ulicy Dojazdowej jeszcze stoją, to w ramach zemsty postanowiono zabrać się za wiekowe dęby rosnące przy ulicy Czarny Chodnik, prowadzącej bezpośrednio do cieszyńskiego dworca kolejowego. I w poniedziałek na kilku ponad stuletnich drzewach wykonano wyrok. Przeciwnicy tych działań ruszyli do boju i w mediach społecznościowych dość emocjonująco zrelacjonowali wydarzenie. Drzewa jednak padły. O poprzednim proteście mieszkańców miasta nad Olzą pisaliśmy tutaj, ale wrze również w Bielsku-Białej, gdyż tam podobna wycinka na niebywałą skalę planowana jest w okolicach linii 139 z Bielska-Białej w kierunku Żywca, tuż za wyjazdem z tunelu w kierunku południowym. Tam z kolei (paradoks) usunięcie drzew może zagrozić stabilności całego nasypu, co może stworzyć niebezpieczeństwo dla pobliskich budynków, choćby znajdującego się tuż obok bielskiego teatru,

Nic dziwnego, że społeczeństwo obu miast połączyło siły. Ruch społeczny Ratujmy drzewa na Śląsku Cieszyńskim i Ruch społeczny Bielszczanie dla Drzew postanowiły wysłać petycję do szefa Ministerstwa Infrastruktury z prośba o reakcję w tej sprawie i powstrzymanie tego, zdaniem autorów pisma, szaleństwa. Treść apelu umieściliśmy na końcu tekstu.

Wielokrotnie pisaliśmy, że wycinkę drzew wzdłuż szlaków kolejowych uważamy za stosowną. Sami wręcz postulowaliśmy o takie działania na niektórych naszych szlakach. Zresztą, jadąc przedwczoraj do Zakopanego i z powrotem, czy choćby dzisiaj do Wisły, spokojnie wskazalibyśmy około setki drzew, które naszym zdaniem należałoby jak najszybciej usunąć. Ale jak ze wszystkim w życiu. Trzeba mieć umiar. I robić to z głową. Wycinka przy nieczynnej linii kolejowej w Bielsku-Białej, czy cięcie stuletnich dębów na Czarnym Chodniku w Cieszynie nic z logiką nie ma wspólnego. Jak było wyżej, możemy wskazać jeszcze wiele, wiele drzew, które trzeba wyciąć już by podnieść bezpieczeństwo podróżowania koleją, zanim uzna się za winne te, które padają teraz.  Bo sztuką nie jest ciąć co popadnie, tylko to, co wymaga aktualna potrzeba i rzeczywiste zapewnienie bezpieczeństwa podróżnym korzystającym z transportu szynowego.

Pełna treść petycji Tutaj

Fot. Małgorzata Bryl-Sikorska

10 komentarzy

  1. Ta petycja to jedno wielkie nieporozumienie…Czytam „argumenty” na temat bezsensowności wycinki drzew i aż mi ręce opadają. Ktoś, kto ceni sobie zieleń nad zdrowie i życie ludzkie jest dla mnie osobą, z którą nie warto nawet rozpoczynać dyskusji. W dodatku mieszanie w to dzieci, którym daje się do rąk „transparenty” jest dla mnie podłe.

    1. Raczej bezsensu sa argumenty kolejowych terrorystów. Wycinamy bo taki jest przepis…. i h… . To przez 100 lat te drzewa nie zagrazaly ruchowi kolejowemu a teraz nagle zagraża bo sie przepis pojawil..? Kolej w Cieszynie nikomu nie jest potrzebna bo nikt nia nie jeździ pociągi sa puste. Obecnie i od sto lat..przystanki sa tak rozlokowane ze nikomu to nie po drodze wiec nikt nie jeździ pociagami. Okolice dworca wygladaja jak pustynia, wycieto paredziesiat drzew …widocznie w pkp kasy brak…albo zlecenie ok Jarka bylo bo na 500+ brakuje. Ja rozumiem wycinka wzdłuż lini szybiego ruchu…ale tu gdzie pociagi jezdza z prędkością roweru…. W miescie potrzebna jest zielen a nie puste pociagi..

      1. Pana komentarz to raczej atak na PIS niż merytoryczna rozmowa o problemie. Przepis był już od dawna, ale zaniedbania sprawiły (w wielu innych kolejowych dziedzinach również), że dopiero teraz ktoś zaczyna go egzekwować (UTK wielokrotnie ganił od kilku lat PKP PLK za brak utrzymania bezpiecznych odległości drzew od torów). Tych drzew nigdy tam być nie powinno, tak samo, jak przy drogach. Co roku jakieś drzewa spadają w różnych miejscach na linie kolejowe i tylko szczęście mamy takie, że nikt nie zginął. Możemy dalej grać w tego totolotka, ale jednak ktoś kiedyś w końcu trafia tą 6-tkę. Natomiast tekst typu „Kolej w Cieszynie nikomu nie jest potrzebna” pozostawię bez komentarza…

        1. Ha ha, no to jakie argumenty są merytoryczne do Pana ? Super że PKP zaczęło się zajmować swoją infrastrukturą ale nikt nie zabrania im używać przy tej okazji mózgu do tych działań. I co z tego że ustawa istniała od 2008 ważne kiedy zaczęto ją tak rygorystycznie wykonywać. Czy jeśli w ustawie było by 100m to wyrąbali by drzewa w obrębie 100m ? Pewnie tak ….. I co jest nieodpowiedniego w stwierdzeniu że kolej nie jest potrzebna w Cieszynie ? Proszę o statystyki ile osób jeździ w pociągach do Cieszyna … 2-3 osoby na skład ? Ile to kosztuję ? Ile pieniędzy dopłaca do tego Państwo z moich podatków, do pustych pociągów.
          Kiedyś ludzie żyli bardziej spokojniej, mieli stała pracę w zakładach pracy w centrum no i nie mieli samochodów dlatego tak dobrze funkcjonowała kolej. Świat się zmienia idzie do przodu, już nie ma wielkich zakładów w centrum i tłumów pracowników, ludzie nie mieszkają w centrum tylko na przedmieściach. Kolej się sprawdza na długich dystansach i w aglomeracjach a nie w takich pipidówach. Ja mieszkając na Pastwiskach a pracując w Wapiennicy potrzebuje 20 min żeby dojechać do pracy autem, jak policzyłem gdyby ruszyła linia na bielsko i pociąg jechał by 30 min to dziennie tracił bym minimalnie 3 h na dojazd …samochodem to 40 minut. W skali roku na dojazdy marnował bym 30 dni … jeden miesiąc na dojazdy, autem to 6,6 dnia. I tak ma większość znajomych….i to pewnie przekłada się na frekwencję pociągów w Cieszynie bo są puste. I to są argumenty o zasadności o modernizacji tej linii… po co ładować setki mln zł w coś co nikt nie będzie używał. Drzewa w mieście są potrzebne a kolej w Cieszynie jest tak potrzebna jak zmarłemu ….

  2. KolejBeskidy – nick sugeruje, że niezrozumienie zmian klimatycznych i wycinka na szeroką skale są dla was mało znaczące, ponieważ jesteście tymi co wycinają drzewa i przykładają do tego rękę. Pod pretekstem „bezpieczeństwa” ludzi, wykorzystujecie po prostu sytuację, żeby sprzedać drewno i mieć „na obietnice”. Ot takie zwykłe zbieranie zasobów pod sprzedaż. W d… koleje mają bezpieczeństwo, co już pokazano (pstrykające tory od wysokich temperatur, brak klimatyzacji, stanie pociągu w pełnym słońcu w najgorszy upał – to jest dbanie o bezpieczeństwo?). Mam cichą nadzieję, że natura się zemści na kolejach mocno, niech pstrykną wszystkie tory, skoro tak łatwo wam „naprawiać” szkody rozwalonych torów przez temperaturę, niż zdjęcie gałęzi z trakcji…

    Druga sprawa – udziałowcem PKP PLK jest Skarb Państwa w większości PKP S.A., a udziałowcem PKP S.A. jest Skarb Państwa SIC!. Drewno należy do Skarbu Państwa, sam sobie taką ustawę przygotował SIC!. Teraz wykorzystuje sytuację i wycina co popadnie – każdy gram drzewa na wagę złota. Zacieranie rąk do czerwoności, żeby tylko w budżecie znalazło się więcej złociszy.

    Bezpieczeństwo w okresie zmian klimatycznych to:
    – Inwestycje w zieleń, która ochrania nas przed przegrzaniem, a nie w wycinkę i przycinkiem, która pogarsza sytuację
    – Klimatyzacja w pociągach, sadzenie wytrzymałych drzew wokół torów, żeby robić cień, żeby tabor nie mógł stać w pełnym słońcu bez klimy – nosz k…. cóż za ironia
    – Pomoc w przygłuszaniu i zagłuszaniu efektów dźwiękowych jakie produkują przejezdzające tabory, a nie zastraszanie mieszkańców prywatnych działek „ścinacie drzewa albo bierzcie na siebie odpowiedzialność”
    – Drzewa działają jak filtry przy torach, zanieczyszczenia itp.
    – bezsensowna (a raczej dla zysku sensowna) wycinka drzewa nawet bardzo daleko od torów – 10-15 metrów, na zboczach, gdzie nawet zwalenie się drzewa w kierunku torów nie jest możliwe.
    – Ścinanie drzew wbrew woli mieszkańców danego miejsca, zastraszanie jak wyżej wspomniano…
    – No i ta żenada typu „my nic nie możemy wobec prawa, jest ustawa”.. którą doszczętnie wykorzystujecie.

    To wasze wytłumaczenie „dla bezpieczeństwa” ma tyle anty argumentów, które sami sobie produkujecie, że aż głowa boli. Nie uda wam się zbajerować ludzi w ten sposób, my jesteśmy świadomi i widzimy, słyszymy. Nie jesteśmy baranami siedzącymi non stop przed TV i oglądający wasze obietnice.

    1. Rozumiem, że bez polityki nie może Pan żyć, ale wolałbym merytoryczną rozmowę, niż atak na partię rządzącą. Ustawa, w której mowa o 15 metrowym pasie bezpieczeństwa pochodzi z 2008 roku, więc „argument”, że wycina się drzewa na pokrycie „obietnic” jest po prostu niedorzeczny. Narzeka Pan na brak klimatyzacji w pociągach, a ciekawe, czy Pan wie że ok 84 % taboru Kolei Ślaskich posiada klimatyzację. Jeżeli ma Pan taką potrzebę to nikt nie broni Panu w zamian za 1 wycięte drzewo iść do lasu/parku i posadzić tam 10 kolejnych.

      1. Polityki? Wręcz przeciwnie. Proszę czytać ze zrozumieniem, a nie bulgotać. 100% udziałów ma Skarb Państwa niezależnie od rządzącej partii, co sprawia, że Starości nie mają nic do gadania i chociaż chcieliby się sprzeciwić to nie mogą bo „góra” każe. Niezależnie od tego kto rządzi. TAK pójdę sadzić drzewa w mieście nie w żadnym lesie. W mieście zostały wyciete szanowy panie. Proszę mi tylko przelać na ten cel gotówkę ze sprzedaży tych 4000 drzew na jedną z fundacji w Cieszynie. Obiecuję, że wszystko zamienimy w nowe stabilne nasadzenia do których zaden skarb państwa nie przyłoży nigdy nawet pilniczka. Społeczność swoją postawą zabroniła kolei wycinki tych drzew i po prostu zostaliśmy olani, bo molochowi wolno – bo sobie ustawy porobił, korzysta gdzieś mając ludzi.

      2. Proszę się zastanowić raz jeszcze nad własnymi wypowiedziami.
        Pisze pan o „merytorycznych rozmowach o problemie”, więc proszę się zainteresować i posłuchać naukowców w temacie zmian klimatu i wpływie wycinki drzew nań, poza tym proszę również o merytoryczne wypowiedzi, a nie odpowiadaniu każdemu z piszących o „atakach na PIS” o tym, że „bez polityki pan nie moze zyc”… Nam nie chodzi o żadną politykę, tylko o te pieprzone drzewa, o to co rozpierdzielacie bez opamiętania.

        1. „UTK gonił PKP PLK za brak utrzymania bezpiecznych odległości drzew od torów”. Góry tez prznosicie, bo kamyk może spowodować lawinę, która zniszczy trakcję? Ale… że to się jeszcze na szczęście nie stało…
        2. PKP PLK (Skarb Państwa), gdzieś ma obywateli. Ruch obywatelski w temacie rozbrzmiał w Cieszynie, a PKP PLK (Skarb Państwa) oscentacyjnie zerżnęło obywateli w … razem z tymi drzewami, wręcz pokazowo.
        3. „Tych drzew nigdy tam być nie powinno, tak samo, jak przy drogach”. Ale były i gdzie teraz są sprzedawane – proszę o merytoryczną odpowiedź – co się z tym drewnem dzieje. Kto je monetyzuje?
        Gdzie są sprzedawane i kto zbiera z tego korzyści – proszę merytorycznie odpowiedzieć na to bardzo ważne pytanie.
        4. „Co roku jakieś drzewa spadają w różnych miejscach na linie kolejowe i tylko szczęście mamy takie, że nikt nie zginął. Możemy dalej grać w tego totolotka”
        Tak w tego waszego totolotka… podczas gdy kilkanaście procent taborów jeździ bez klimy i w tym totolotku już padły numery z powodu temperatury całkiem niedawno!. No o zgrozo… Powtórzę, jakby mi pan tutaj wychodził z głupotami typu „Polityka”… PKP wycięło drzewa wzdłóż trakcji, następnie, temperatura powoduje uszkodzenie torów, następnie tabor bez klimy stoi bez cienia drzewa w pełnym słońcu przez bite kilka godzin, pracownicy PKP mdleją i ktoś ups. padł na zawał w tym pańskim totolotku. O ironio! Z jednej strony wycinajmy drzewa, które dają cień, a zdrugiej szukajmy na pustyni cienia. Jak to brzmi w ogóle, człowiek umiera w męczarniach w wagonie, a tutaj pan pisze o możliwościach bo na szczęscie kochane drzewa nie zrobiły nic złego – a wycinamy, bo jest jeszcze chwila czasu… okazja… – w Cieszynie nie pamięta się takich sytuacji, żeby drzewa waliły się na tory.
        5. Proszę przy okazji o merytoryczne porówanie ile kosztuje narpawa torów zniszczona temperaturą vs naprawa torów zniszczona powalonym drzewem.
        6. Dostaliście z podatków kupę kasy (dotacje), na odrestaurowanie PKP w Cieszynie (Swoich raczej nie wykładaliście wcześniej, budynek i cała stacja PKP w Cieszynie to była istna ruina przez wiele wiele wiele lat), teraz zaczynamy tego żałować. Przy okazji poruszę temat przejazdu przez tory, gdzie szlabany zostały zaprojektowane chyba przez studentów na zaliczenie i po totalnych kosztach (nigdy nie widziałem w żadnym mieście, nigdzie tak spartaczonego przejazdu, gdzie czeka się na przejeżdżający pociąg 6 minut, przejeżdząją 2 wagony puste z maszynistą i konduktorem, po czym kolejne kilka minut na możliwość przejazdu).
        7. Gdzie są ekspertyzy ornitologiczne – proszę o merytoryczną wypowiedź
        8. Proszę o linka do statystyk / analiz taborów kolejowych w którym potwierdzi pan te 84% taborów posiadających klimatyzację – kolejny raz merytorycznie.
        9. Proszę o merytoryczną odpowiedź – dlaczego są ścinane drzewa które nie stanowią żadnego zagrożenia?
        10. Czy możliwe jest, żeby PKP oddał Cieszynowi ciała tych 4000 ściętych drzew? Chcielibyśmy zakupić za nie dorosłe sadzonki i odrobić waszą rzeź w naszym mieście. Proszę mi tu nie pisac głupot typu „w zamian za wycięte drzewo idź se sadź za wlasne pieniądze”, bo czuję się ograbiony i bezsilny – tak zresztą chyba jest. Wszyscy czujemy się ograbieni i bezsilni!

  3. Przez takie bezmyślne wycinanie drzew klimat będzie się jeszcze pogarszał, a teren cieszyńskiej stacji będzie smażył się w letnim skwarze… Przez 100 lat żaden z tych drzew przy dworcu na tory nie spadło, bo w mieście aż tak silne wiatry nie wieją. Przecież w tym przepisie dopuszczono już mniejsze odległości i dzięki temu nie ogołocono z zieleni całej rewitalizowanej linii ze Świdnicy do Jedliny-Zdroju! Do wszystkiego trzeba używać mózgu i zdrowego rozsądku, a nie ciąć na oślep, bo ktoś sobie wymyślił 15 metrów…

  4. No właśnie trzeba mieć umiar i robić z głową, tak jak to robią np. zarządcy kolei w Niemczech. Tam ocenia się które drzewa w pasie np. 15 stanowią zagrożenie i usuwa tylko te. To jest również praca utrzymaniowa w pasie wzdłuż torów. U nas działa się akcyjnie i bezmyślnie. Rżnie się jak leci, a potem przez kolejne 15 lat nie robi się nic, aż do następnej akcji.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *