Ornak w wersji wakacyjnej

Wczoraj wybraliśmy się do Zakopanego, by przekonać się jak funkcjonuje aktualnie turystyczne połączenie Kolei Śląskich z Katowic do tej miejscowości. Podczas tegorocznych wakacji Ornak debiutuje w nowej formie. Jako połączenie codzienne.


Nasi Czytelnicy mają pewne obiekcje. Poniekąd słuszne. Bo w obowiązującej właśnie wersji wakacyjnej czas jaki dostajemy na wykorzystanie w Zakopanem i okolicach „skurczył” się z grubo ponad pięciu godzin do niepełna czterech i pół. Bo pociąg wyjeżdża teraz z Katowic o 40 minut później niż w wersji „weekendowej”. Bo nie jedzie przez Żywiec, tylko od Bielska-Białej jest kierowany na Wadowice, Kalwarię Zebrzydowską. No i jeszcze po drodze kilka mijanek i postojów nawet po 10 minut. Wszystko to sprawia, że czas przejazdu wydłużył się do ponad pięciu godzin i pod Tatrami meldujemy się kwadrans po godzinie 12. A, że powrót odbywa się o stałej dla tego pociągu porze, czyli o 16.41 to jasno widać, że przestrzeń dla tych którzy chcą wybrać się na jeden dzień sporo się zawęziła.

Ale Ornak to Ornak. Za przystępną cenę wiezie ludzi do Zakopanego, a dla tych, którzy lubią podróże pociągiem i widoki za oknem to wręcz wymarzone połączenie. No i są jeszcze ci, którzy traktują ten pociąg jako formę dojazdu pod Tatry w celu rozpoczęcia kilkudniowego pobytu. I ten czas, jaki jest do dyspozycji dla turystów „jednodniowych” nie ma dla nich żadnego znaczenia.  Podobnie jest z tymi, którzy wracają do nas po dłuższym pobycie w górach. To trochę inna specyfika pasażera od tego, którzy korzysta z Ornaka w wersji weekendowej. A, że jeździ trochę mniej ludzi niż w weekendy? Jakiś wielkich tłumów na Krupówkach czy pod Wielką Krokwią wczoraj nie odnotowaliśmy. Czyli chwilowo w Zakopanem ogólnie jest więcej przestrzeni…

Nie można też narzekać na tabor, bo jednostka EN71AKŚ-100 została już „przypisana” na razie na stałe do tej relacji, a na oferowane przez nią warunki nie ma co narzekać. To zupełnie wystarczy. Podczas naszej wczorajszej wycieczki zwróciliśmy uwagę na kilka rzeczy, które w województwie małopolskim są możliwe do realizacji, a u nas traktowane w kategoriach potężnego problemu. Na przykład, obsługa przejazdów i szybkość podnoszenia rogatek po przejeździe pociągu. Ale o tym następnym razem…

One comment

  1. w Rabce-Zdroju… A ten budynek właścicielowi czy najemcy skojarzył się architektonicznie z Dworcem Tatrzańskim i chyba stąd ten napis…

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *