Czarny poniedziałek na torach

Wczoraj na torach województwa śląskiego na torach kolejowych doszło do dwóch tragicznych zdarzeń, podczas których śmierć poniosły dwie osoby. To pierwszy tak czarny dzień w ponad czteroletniej historii naszego portalu, gdy w naszym regionie stało się aż tyle niedobrego.


Pierwsze nieszczęście miało miejsce godzinach porannych w okolicach Rybnika, gdzie potrącona została osoba postronna przez pociąg nr 44754 Kolei Śląskich z Bohumina do Katowic. Po południu równie smutne wieści dobiegły do nas z okolic tyskiego Mąkołowca. Tym razem pociąg przewoźnika PKP Intercity nr 1413 potrącił ze skutkiem śmiertelnym w okolicach tej tyskiej dzielnicy kolejną osobę. Komunikat brzmiał jasno i czytelnie. Najechanie na osobę nieuprawnioną podczas przechodzenia przez tory poza przejazdami i przejściami.

Nie jest to miejsce ani czas, by roztrząsać przyczyny tych zdarzeń. Ważniejsze są skutki. Nie będziemy tu podawać statystyk, ile w tym czasie zginęło osób na drogach i mówić jak to kolej jest bezpieczniejsza. Bo zupełnie nie o to chodzi. Każde takie zdarzenie to ludzki dramat. Chcemy dodać tylko jedno. z naszych spostrzeżeń wynika jasno, że liczba osób przekraczających tory kolejowe w miejscach niedozwolonych jest zastraszająca. To zjawisko nagminne. W przeciwieństwie jednak do przejazdów kolejowych, gdzie bezpieczeństwo jest systematycznie podnoszone, ci którzy decydują się na ryzykowny manewr sforsowania torów w miejscu niedozwolonym muszą mieć świadomość, że w żaden sposób nie zostaną ostrzeżeni, że zbliża się pociąg. A te jeżdżą coraz szybciej i coraz ciszej, stąd szanse na skuteczną reakcję są coraz mniejsze…

Fot: Internet (www.naukaipostep.pl)

3 komentarze

  1. Skąd wy macie takie informacje? Jakiego tyskiego Mąkołowca? Pociąg nr 1413 potrącił osobę ze skutkiem śmiertelnym w okolicach przejazdu kolejowego w Katowicach Piotrowicach. Gdzie Mąkołowiec, a gdzie Piotrowice.

  2. Chciałem tylko powiedzieć, że Koleje Śląskie również mają gdzieś, że po ich terenie chodzą sobie osoby postronne na działki i na kąpielisko Bugle. I nic z tym nic nie robi. A Straż Ochrony Kolei zamiast łapać i walić mandaty jak sobie przechodzą przez niedozwolne miejsca to opierają się o barierki na dworcu w Katowicach.

  3. Ze zwierzetami nie ma takiego problemu,widac kieruja sie instynktem przetrwania ludzie bezmyslnie „Kozacza” I nie tylko na torach!!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *