Co z tą klimą?

Po minionym weekendzie, gdy w mediach na kolej spadły gromy w związku z feralnym sobotnim kursem pociągu TLK Gwarek z Katowic do Słupska, spółki PKP Intercity. Przypomnijmy, pociąg pokonał trasę przewidzianą w rozkładzie jazdy na dziesięć godzin notując opóźnienie wynoszące dziewięć godzin. Po drodze, zasłabł w pociągu pasażer, którego po przywiezieniu do Pleszewa i natychmiastowych prób udzielenia pomocy jeszcze przez obsługę pociągu przez przybyłych bardzo szybko medyków nie udało się uratować. Potem był jeszcze nieplanowany postój w Rogoźnie z powodu awarii trakcji. No i się kolei nazbierało...


Do tej sprawy odniesiemy się pod koniec tygodnia, gdy rozpocznie się wakacyjny szał przewozowy. Ponieważ kilka razy zdarzyło się nam podróżować pociągiem TLK Gwarek, to podzielimy się z Wami informacjami na co warto zwrócić uwagę podczas podróży i rezerwacji miejsc. Oczywiście, wiele tych spostrzeżeń znajdzie zastosowanie i w innych pociągach, ale my organoleptycznie odczuliśmy to podróżując Gwarkiem. Będzie o duchocie i braku klimatyzacji. Jednak dzisiaj chcielibyśmy zatrzymać się przy tym ostatnim zagadnieniu pod nieco innym kątem.

Klimatyzacja. Wiadomo jednak, że koszula bliższa ciału więc przyjrzeliśmy się jak wygląda sprawa  poprosiliśmy w Kolejach Śląskich o informacje, jak to wszystko wygląda wu naszego regionalnego przewoźnika. Pamiętajmy jednak, że koleje regionalne przewożą pasażerów na znacznie krótszych dystansach i odcinkach czasowych niż pociągi dalekobieżne. Niemniej nieznośne upały i problem zamontowanej klimatyzacji dotyczy wszystkich przewoźników. Nie chcemy rozpoczynać tutaj dyskusji i jakości rozwiązania problemu sobotnich wydarzeń przez PKP Intercity, bo w przeciwieństwie do niektórych wszystkowiedzących mediów, nie byliśmy na miejscu i nie chcemy wysnuwać bezpodstawnych tez. Wiemy tylko, tyle, że Gwarek jest pociągiem kategorii TLK i raczej w pociągach tej, najniższej obecnie klasy, proponowanych przez narodowego przewoźnika, wagonów z klimatyzacją nie należy się raczej spodziewać. To żadna tajna informacja, każdy pasażer otrzyma ją w kasie czy punkcie obsługi przewoźnika. Nie znamy też liczb, ile używanych obecnie wagonów PKP Intercity porusza się na naszych torach z zamontowaną już klimatyzacją.

Jak wspomnieliśmy zapytaliśmy o to u nas. W KŚ. Tabor naszego regionalnego przewoźnika w ponad 85 procentach jest wyposażony w klimatyzację. Jest ona we wszystkich elfach, impulsach czy flirtach  Nie ma jej w pociągach serii EN57AKŚ, za wyjątkiem jednostki o numerze taborowym o numerze 892, gdzie system jest zamontowany. Co ciekawe, również dwie czteroczłonowe jednostki EN71AKŚ mają zamontowaną klimatyzację. Nie ma go jeszcze tylko w pociągach EN57KM o numerach 3001 i 3002 i w jedynym kursującym jeszcze na liniach obsługiwanych przez KŚ pociągu serii EN57. A jak sprawa używania jej?

– Poziom klimatyzacji jest z założenia projektowany na temperaturę o ok. 10 stopni niższą niż na zewnątrz. Warto przy tym podkreślić, że zarówno w przypadku gdy temperatura w pociągu jest za wysoka, jak i wtedy, gdy jest za niska, można zgłaszać swoje uwagi do obsługi pociągu. W miarę możliwości klimatyzacja zostanie wówczas dostosowana do potrzeb zgłaszanych przez podróżnych. Przy czym musimy mieć na uwadze, że poczucie komfortu w takich przypadkach jest kwestią bardzo subiektywną – dla jednej osoby 20 stopni to zbyt niska temperatura, podczas dla drugiej może być już zbyt ciepło – wówczas niezbędne jest kierowanie się potrzebami większości podróżnych – powiedziała nam Magdalena Iwańska, rzecznik prasowy Kolei Śląskich.

ppz: Pociąg kategorii TLK

One comment

  1. TLK jest owszem pociągiem niższego standardu, tylko że ceny biletów są takie same jak w IC. Gdzie tu logika?

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *