Rzeź na Bohunie

Dziś o kolejnych wagonach piętrowych, które jeździły po torach naszego regionu. Tych nowszych,
które jeżdżą do dziś, ale pomimo, że są to wagony dość młode dokonano na nich istnej rzezi i jest ich
w ruchu coraz mniej. Pewnie więc kwestią czasu jest, że po tym jak znikły z torów województwa
śląskiego, znikną także z torów innych regionów.


Bo Bipach PKP zaczęło zamawiać w latach 1988 – 1990 wagony nowszego typu oznaczone Bmnopux, a
według starszych oznaczeń jako Bdhpmnu, skąd wzięła się ich popularna ksywa Bohun. Wagony były
rozwinięciem poprzedniej serii wagonów. Ówczesne PKP zamówiło 159 sztuk tego typu wagonów.
Miejska legenda głosi, że poza zamówieniem wagonów nie zamówiono żadnych części do nich dlatego
też część wagonów od razu została przeznaczona na części zamienne. Ile w tym prawdy, trudno jest
ustalić.

„Bohuny” tym różniły się od swoich poprzedników, że nie musiały być łączone w zespoły dwu, trzy lub
czterowagonowe, ale każdy wagon był osobny dlatego można było je łączyć w składy z dowolnej
ilością wagonów. Była także inna bardzo ważna zaleta tych wagonów, bo o ile z Bip nie było przejścia
do wagonów klasy 1 lub 2 (tych klasycznych) o tyle z Bohuna mogliśmy do nich przejść bez wysiadania
z pociągu.

Po zamówieniu wagonów na potrzeby PKP pierwsze wagony skierowane zostały do Katowic i
Wrocławia. W naszym regionie prym wiodły na linii Katowice – Racibórz i Racibórz – Pszczyna – Bielsko
Biała Główna. Można było je także spotkać na trasie z Częstochowy do Gliwic, gdzie często dodatkowo
prowadziły jeden lub dwa wagony klasy drugiej. Czasami częściowo kierowane były od obsługi
połączeń na trasie Katowice – Wisła Głębce.

Jednak ich prawdziwy renesans nastąpił kiedy Przewozy Regionalne patronowały jeszcze pociągom pospiesznym. Wobec coraz większych problemów taborowych pociągi pospieszne w sezonie letnim wzmacniane były wagonami tego typu. Z pociągów pospiesznych zaczynających trasę w naszym regionie, które prowadziły ten typ wagonów możemy wymienić nocny „Skrzyczne” z Bielska Białej do Gdyni (najczęściej jeden wagon w składzie).

W jednym z rozkładów jazdy poza pociągiem „Kormoran” z Olsztyna Głównego do Bielska – Białej
(prowadzonego klasycznymi wagonami) dodano drugą parę pociągów do z Olsztyna do Raciborza.
Wobec braku klasycznych wagonów w ówczesnej wagonowni Racibórz skład zestawiono z czterech
Bohunów i wagonu klasy 1. Skład przyjął się bardzo dobrze i przy okazji okazało się, że jest to świetna alternatywa dla rozładowania tłoku jaki panował w sezonie w pociągach. Pośród innych pociągów
przelotowych przez Katowice, w których jeździły Bohuny możemy wymieć między innymi Śląska z
Przemyśla Głównego do Zielonej Góry czy grupę wagonów pociągu Bieszczady z Gliwic do Przemyśla.
Gwoli ścisłości należy dodać, że wagony z Raciborza obsługiwały w późniejszych czasach pociągi z
Raciborza do Chałupek i z Raciborza do Wrocławia Głównego.

Wraz z biegiem lat wagonów ubywało i pojawiały się one głównie na trasie do Zwardonia. Był nawet
czas, że zestaw dwóch takich wagonów w obiegu Katowice – Zwardoń, Zwardoń – Czechowice –
Dziedzice – Zwardoń, Zwardoń – Katowice prowadzony był słowacką lokomotywą. Bohuny definitywnie
rozstały się z województwem śląskim wraz z Bohunami i wyjechały do Wielkopolski, zastąpione
oczywiście nieśmiertelnymi zestawami EN57. Jednak po opuszczeniu Katowic pojawiały się w
pociągach InterRegio głównie w przelotowych relacjach wschód – zachód, ale też nie na długo.

Trudno w to uwierzyć, ale ze 159 sztuk tego typu wagonów pozostało… 18. Trzy stacjonują w
Olsztynie Głównym, osiem w Gdyni, kolejnych pięć w Poznaniu. Ile obecnie jest w ruchu? Trudno
ustalić, bo część przechodziła naprawy czwartego poziomu utrzymania. Obecnie planowo Bohuna na
pewno można spotkać w pociągu „Kamieńczyk” z Poznania Głównego do Szklarskiej Poręby Górnej.
Pojawiały się także w pociągach Chojnice – Hel, a także w pociągach dedykowanych fanom piłki
nożnej. W wagonowniach Katowice, Bielsko – Biała Główna, Gliwice czy Racibórz już dawno o nich
zapomnieli. Jednak pozostały one na licznych fotografiach, przypominając o tym, że miały swoje pięć
minut na torach województwa śląskiego.

Tekst: Przemysław Brych
Zdjęcia: Damian Kazimierczak

4 komentarze

  1. Przemku zapomniales dodac iz w tych wagonach kierownik mial mozliwosc zamkniecia wszystkich otwartych drzwi podczas jazdy, za pomoca jednego przekrecenia kwadratem. Wagony te posiadaly pol automatyczne drzwi, w ktorych mozna bylo wlaczyc blokade drzwi na czas jazdy

  2. Było 159 sztuk Bohunów, a pozostało 18, a w tej chwili spółka Przewozy Regionalne nie ma czym jeździć. Kasowanie 20 paro letnich wagonów, na rzecz 50 letniego kibla to głupota totalna i takie rzeczy mógł zrobić tylko Prezes Przewozów Regionalnych. Ta pseudo spółka już dawno nie powinna istnieć. Dla nich lepiej wszystko zezłomować niż sprzedać. W tym wypadku Kolejom Śląskim bardzo by się przydały bohuny.

  3. Prezes Przewozów Regionalnych zapewne ma kogoś w rodzinie, która prowadzi skup złomu dlatego zezłomował dobre wagony.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *