Muchowiec – kiedyś początek, dzisiaj koniec świata

Ostatnio, w poszukiwaniu miejsc kojarzących się z naszą młodością trafiliśmy do katowickiej dzielnicy Muchowiec. Kiedyś oprócz dużego znaczenia rekreacyjno-sportowego miejsce to było równie ważne dla przewozów kolejowych. Szczególnie towarowych. Nie tylko dla samego miasta. Ale dla całego regionu. Teraz jest zupełnie inaczej. Choć spotkaliśmy się z propozycjami, które mogłyby ten fatalny stan rzeczy zmienić.


O ile rekreacja ma się nadal na Muchowcu mocno, to kolej zupełnie przeciwnie. Z ogromnej ilości torów i pomieszczeń tworzących konieczną tam infrastrukturę niezbędną do funkcjonowania stacji węzłowej nie zostało już praktycznie nic. Ani z biurowca administracyjnego. Teraz Muchowiec to praktycznie tylko fragment linii 171 łączącej Dąbrowę Górniczą Towarową z Panewnikami z łącznicami w kierunku Ochojca i kopalną Staszic.

Kiedyś nawet od kończącej się poniżej ulicy Francuskiej prowadziły strome, niebezpieczne schody, którymi jednak można było się dostać na teren byłej stacji.  Prawdą jest, że dzisiejsze normy nie pozwalałyby na istnienie takiego rozwiązania. Wtedy jednak normy były inne i dzięki jednej z dłuższych ulic w Katowicach można tam było dotrzeć w miarę szybko praktycznie z centrum miasta. Drogą można było się tam dostać od strony ulicy 73 Pułku Piechoty. Zupełnie od drugiej strony, patrząc z perspektywy centrum Katowic. Trasą przez popularne „Trzy Garby” prowadzącą z Ochojca na Giszowiec. Od wielu lat jest ona niemożebnie zakorkowana. Teraz będzie jeszcze gorzej bo zaczyna się tam remont i budowa dużego węzła mającego usprawnić połączenie tej ulicy z drogą krajową nr 86.

A jeszcze 20 lat temu było zupełnie inaczej . Na tę stację rozrządową zjeżdżały się niemal wszystkie pociągi towarowe kursujące przez Katowice. Z jednej strony docierały tam składy od Stawisk, Janowa, Giszowca, czy od Panewnik czy Kostuchny z drugiej. Była to prężnie działająca stacja rozrządowa. Niestety, nie udało się nam dokopać do tego ile pociągów było tam odprawianych dziennie. Jednak z naszej młodzieńczej pamięci nie zniknie ogromna liczba składów, które docierały na Muchowiec począwszy od lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, gdy stację uruchomiono. Naprawdę, wielkość stacji i ruch na niej panujący robiły wrażenie.

Kryzys początku XXI wieku dotknął jednak i to miejsce. Pociągów było coraz mniej i mniej, aż zaczęto stopniowo likwidować nie tylko tory ale i tamtejszą infrastrukturę. Dzisiaj jest tam obrazek znany z wielu innych miejsc. Obrazek smutny. W miejscu gdzie kiedyś były tory rozrosły się już solidne drzewa. Po budynkach zostały już tylko zgliszcza i wstrętne mury. Czy jednak nie spróbować odtworzyć to miejsce właśnie dla uporządkowania kierunków poruszania się pociągów towarowych na terenie stolicy województwa? Widząc, ile składów towarowych, ciągniętych często nie tylko przez lokomotywy elektryczne, przebija się dziennie przez główny dworzec w Katowicach, pozostawiając po sobie smród spalin pod zadaszonymi peronami, to uważamy, że warto nad tym pomysłem jednak spróbować pochylić głowę.

Dzisiaj pociągi przejeżdżają przez Muchowiec nie zatrzymując się tu nawet na chwilę. Co ciekawe, dostaliśmy sygnały od Czytelników, czy nie można by wykorzystać tej infrastruktury do wznowienia przewozów pasażerskich. Choćby na czas wspomnianego gigantycznego remontu na Giszowcu. Naszym zdaniem jest w tym odrobina szaleństwa. Ale to nie my jesteśmy adresatami tej śmiałej koncepcji. Ale warto pamiętać, że były rozkłady jazdy, gdy z głównego katowickiego dworca przez Ligotę i Ochojec kursowało do Muchowca kilka par pociągów osobowych dziennie. Ogólnodostępne były one do Ochojca, natomiast do Muchowca dojeżdżały już jako pociągi służbowe.Teraz już takiej potrzeby nie ma. Bo nie ma tam kogo do czego dowozić. Ale kiedyś? Kto wie…

 

 

4 komentarze

  1. To, że powinno odtworzyć Muchowiec właśnie dla uporządkowania kierunków poruszania się pociągów towarowych na terenie stolicy województwa to każdy o tym wie. Nie widzi i chyba nie chce o tym PKP PLK, skoro poprzednicy jeszcze za jesnego PKP postarali się o likwidację Muchowca. Starzy kolejarze znają bardzo dobrze Muchowiec ich można się pytać, bo co drugi tam pracował. Wracając do składów towarowych co przebijają się dziennie przez główny dworzec w Katowicach, pozostawiając po sobie smród spalin pod zadaszonymi peronami, to warto ten pomysł pod uwagę tym bardziej, że od września najprawdopodobniej cały ruch towarowy przejdzie przez Muchowiec, Kostuchnę, Ochojec. A co do pociągów pasażerskich to mam koncepcję na nową trasę dla Kolei Śląskich: Katowice-Katowice Ligota-Katowice Ochojec-Katowice Muchowiece-Katowice Szopienice Północne-Katowice Dąbrówka Mała-Siemianowice Śląskie-Chorzów Stary. Tylko znając naszą kolej pomysł ten poprze najprawdopodobniej nowy zarząd PKP Polskie Linie Kolejowe najwcześniej w 2030 roku.

    1. Koncepcja taka jest przewidziana w Scenariuszu IV Planu transportowego województwa śląskiego. Pociągi Kolei Śląskich miały by kursować z Bytomia przez Chorzów Stary – Bytków – Siemianowice Śląskie – Dąbrówkę Małą – Szopienice – Katowice – Ligotę – Ochojec.
      Aby wdrożyć tą koncepcję trzeba odtworzyć łącznicę kolejową między Szopienicami a Zawodziem, która została zlikwidowana pod koniec lat 90-tych XX w.

  2. Jest podobne miejsce miedzy Kedzierzynem Kozlem Port a Dworcem Kedzierzyn – Kozle. Taka wlasnie rozrzadowka, Dzis nie ma tam nic- torowiska usuniete mlody lasek rosnie, 10 lat temu stalo tam jeszcze z 500 wagonow towarowych przez ktore wyrastaly przewaznie brzozki. Czas nie wroci, nostalgia pozostala.

  3. Przydało by się aby w związku z remontem dróg na Giszowcu uruchomić pociąg z Giszowca do centrum.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *