Diablakornak na majówkę

Zaczynamy. Nadchodzi czas wielkiego wolnego. Majówka. Warto w tym momencie rozpatrzyć możliwość skorzystania z kolei, jako środka realizacji swoich planu podboju świata. W najbliższych dniach przedstawimy Wam to co oferują przewoźnicy turystom na ten czas. Dzisiaj o pociągu, który choć nową ma nazwę, to znamy go już dość dobrze. 


Diablak powstał z pewnej konieczności. Tak naprawdę to skrócona wersja Ornaka, czyli turystycznego pociągu Kolei Śląskich z Katowic do Zakopanego, który funkcjonuje już trzeci rok. W związku z pracami remontowymi na odcinku Nowy Targ – Zakopane całkowicie jest tam wstrzymany ruch pociągów. I w pierwszej wersji, by nie było skojarzeń z Zakopanem, połączenie miało funkcjonować w relacji Katowice – Chabówka. Ostatecznie, rzutem na taśmę, udało się go wydłużyć do Nowego Targu. I choć tej relacji bliżej do Ornaka to postanowiono zostać przy nazwie pierwotnie założonej, czyli Diablak.

Przy czym, jak będziecie sprawdzać w mobilnych aplikacjach godziny jego kursowania to zwróćcie uwagę, że Diablak „rozpisany” jest jako dwie oddzielne relacje – Katowice – Chabówka i Chabówka – Nowy Targ. Podobnie rzecz się ma po południu w drodze powrotnej. Tam też są dwa Diablaki, choć tak naprawdę to tylko jednej pociąg. Z Nowego Targu do Katowic.

Zostawiajaąc już kwestie techniczne – Diablak wyjedzie z Katowice o 6.27, by dotrzeć do Nowego Targu o 10.25. Stamtąd powrót o 17.04, by w stolicy województwa śląskiego zameldować się o godzinie 21.01. Trasa jest dobrze znana, bo jest dokładnie taka sama jak w przypadku Ornaka. Pociąg pojedzie przez Tychy, Pszczynę, Czechowice-Dziedzice, Bielsko-Białą i Żywiec, skąd po zmianie kierunku jazdy uda się w kierunku Suchej Beskidzkiej, Chabówki, Rabki i docelowo Nowego Targu.

Nowością podczas podróży Diablakiem będzie możliwość skorzystania z bezpłatnej komunikacji autobusowej na odcinku Jeleśnia – Korbielów, która została stworzona i skomunikowana z pociągami zatrzymującymi się w Jeleśni. Szerzej o tej sprawie jeszcze napiszemy. Skomunikowanie stworzy możliwość organizacji pieszej wycieczki z Korbielowa w kierunku Przełęczy Przysłopy, czy Hali Miziowej w drodze na Pilsko. Ponadto pozostają otwarte wszystkie możliwości korzystania z innych atrakcyjnych miejsc czy szczytów, które można osiągnąć korzystając z kolei jako punktu początkowego ekspedycji. Oczywiście, z wyłączeniem wymarszu z Zakopanego. Diablakornak kursować będzie od środy 1 maja do niedzieli 5 maja. Potem na torach ma pojawić się w czerwcu.

3 komentarze

  1. średnia to nowina dla mieszkańców Rybnika i okolic, kiedyś, za czasów PKP jadąc porannym pociągiem z Rybnika można było przesiąść się w Pszczynie na Ornaka, że nie wspomnę o opisywanym tu Diablaku, niestety KŚL zdają się nie pamiętać o turystycznych potrzebach tego regionu, jedyna jaskółka – „Kubalonka” pomimo, że cieszy, też nie jest ideałem, bo szkoda, że zatrzymuje się tylko na głównych dworcach (przed likwidacją tej relacji, na jednodniowe eskapady do Wisły czy Ustronia, jeździło wielu emerytów z mojego otoczenia, sprzyjała temu wygoda bliskości dworca, obecnie konieczność dodatkowej podróży do i z centrum skutecznie zniechęci tą potencjalną grupę podróżnych do takiej jazdy)

  2. Niestety PLK a nie kwapi sie do tego by wyremontowac LK148 na odcinku Pszczyna – Żory. Jak funkcjonowala jeszcze kopalnia Krupinski to jeszcze cos robili a teraz jak zamkneli kopalnie to bedzie kolejny powod by z czasem linie zamknac

  3. odkąd pamiętam, pociągi na tym odcinku zawsze jeździły wolno, tylko poranny pociąg na trasie Rybnik – Pszczyna jeździł pół godziny wcześniej niż obecnie, zapewniając skomunikowanie z porannymi przyspieszonymi do Wisły i Zwardonia, oraz pospiesznym do Zakopanego, jakoś można było, a teraz szuka się tłumaczenia w złym stanie torów

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *