Sztuka dla sztuki

Chwalebne jest to, że przewoźnicy kolejowi otwierają coraz więcej połączeń kolejowych. Na przykład takich jak z Czechowic-Dziedzic w kierunku województwa małopolskiego. Do Trzebini czy nawet do Krakowa. Otworzyć, za co warto pochwalić Przewozy Regionalne, to jedno. Ale drugie, to dla kogo?


Połączenia Kraków/Trzebinia – Czechowice-Dziedzice funkcjonują od miesiąca. Jedna z zaprzyjaźnionych z nami osób już skorzystała z tych pociągów, opowiedziała co przeżyła i opinia nie była jakaś tragiczna. Obiektywna i wypośrodkowana. Wiadomo nie od dziś, że pomiędzy Czechowicami-Dziedzicami a Oświęcimiem od dawna rekordów prędkości się nie ustanawia. Z drugiej strony wiadomo również, że na linii 93 w okolicy Czechowic szykuje się potężna zmiana jakości podróżowania. Nic dziwnego, że PRy  zajęły na tym szlaku, używając terminologii Formuły 1, pool position. Czyli zaczynają jeździć w momencie, gdy infrastruktura jest jeszcze nieszczególna, by za kilkanaście miesięcy, gdy jakość podróżowania znacznie się tu poprawi, powiedzieć innym potencjalnych chętnym: Dobra, ale pierwsze my sobie ustawimy harmonogram, bo doglądaliśmy tej jabłoni jak była jeszcze w fatalnym stanie. I teraz sobie pozbieramy jabłka z drzewa, które po wielu latach urodziło owoce… A co zostanie to dla was… Od razu zaznaczmy, taktyka jak najbardziej zrozumiała i nie budząca żadnych wątpliwości. Najlogiczniejsza w świecie walki o byt.

Tylko jedno nam trudno zrozumieć. Dlaczego to zasiedzenie wracającej do łask jabłoni odbyło się totalnie chaotycznie i bez jakiejkolwiek analizy, co w Oświęcimiu czy Czechowicach słychać w zapowiedziach megafonowych w momencie przybycia bądź odjazdu tych pociągów. A nie słychać nic. Bo nie ma być co. Najbliższe połączenia w obu tych miejscowościach mają miejsce co najmniej pół godziny po przyjeździe „świeżych” pociągów. Albo odwrotnie. Żeby z nich skorzystać w Czechowicach czy Oświęcimiu jesteśmy skazani na obu dworcach na przynajmniej pół godziny oczekiwania do rozkładowego odjazdu. Próbowaliśmy w tym tygodniu skorzystać z jakiegokolwiek połączenia, przy czym założyliśmy, że na wyjazd i powrót do Katowic mamy 3,5 godziny. Kierunek dowolny. Przez Czechowice do Oświęcimia i potem do Katowic, Albo odwrotnie. Czyli używając linii Kolei Śląskich: S8 – Oświęcim – Czechowice – PR i potem KŚiowymi S5 do stolicy województwa. Próbowaliśmy o różnych porach dnia. O 7 rano, o 9, a nawet o 15 rozpocząć podróż. Nic z tego. Nie ma takiej opcji, by zmieścić się w założonych 210 minutach. I nie chodzi tutaj o czas przejazdu. Jakby nie spojrzeć i jakby nie kombinować, na jednym i drugim dworcu trzeba spędzić co najmniej 40 minut chcąc skorzystać z przesiadki.

Szczytem jest sytuacja po godzinie 13, gdy pociąg z Czechowic w stronę Trzebini odjeżdża o godzinie 13.24, a 60 sekund później w perony wjeżdża pociąg linii S5 KŚ z Katowic do Zwardonia. Jesteśmy przekonani, że gdyby te wszystkie połączenia były skomunikowane w czasie nie dłuższym niż 10 minut od siebie, to byłoby wielu chętnych za przesiadki zarówno w Oświęcimiu czy Czechowicach, choć to pociągi dwóch różnych przewoźników. Ale jest jak jest i przyznajemy szczerze, choć to nie nasz przewoźnik, to nam szkoda, bo nawet w aktualnym stanie technicznym linii 93 pomiędzy Czechowicami a Oświęcimiem, po trzech latach przerwy, ponowna możliwość korzystania z kolei powinna być dla pasażerów atrakcyjna. Może i jest. Ale tylko dla tych co mieszkają w Oświęcimiu czy Czechowicach. Bo system przesiadkowy tutaj nie zadziałał. Jest to tym trudniejsze do zrozumienia, że od grudnia obowiązuje nowy rozkład jazdy i otwierane miesiąc temu połączenia można było dopasować do tego, co dzieje się zarówno w Czechowicach jak i Oświęcimiu. Nie nam pytać i osądzać, czemu tego nie zrobiono…

11 komentarzy

  1. System przesiadkowy jest taki sam jak przed ostatnią zmianą rozkładu w Chybiu. Najpierw było o 15 skomunikowanie Ka-Wisła z Cze-Cieszyn co następnie zlikwidowano. Było tak że Katowice wjeżdżały do Chybia i było jeszcze widać końcówki pociągu do Cieszyna. Teraz ponownie przywrócono tą przesiadkę. Tylko czy KŚ odzyskają zaufanie pasażerów. Na zaufanie trzeba wiele czasu żeby zapracować. Żeby stracić wystarczy jedna idiotyczna decyzja przewoźnika. Z innej beczki – czy wy wiecie że przez miesiąc jest komunikacja zastępcza do Cieszyna. Jest i jednocześnie trzeba się teleportować w czasie. KZA Czechowice – Cieszyn na odcinku Zebrzydowice – Cieszyn jako 94909 p. do Cieszyna 16,03 i uwaga odjazd z powrotem jako 94138 o godz. 15,58 🙂 W/g moich obliczeń teleportacja winna się odbyć na rondzie na Frysztackiej. Takie jaja tylko w Kulejce Śmiesznej.

    1. Z innej beczki. Pisaliśmy o zamknięciu Cieszyna na miesiąc już dawno. Ale podczas plucia jadem pewno umknęło czyjejś uwadze. Jak potrafisz się teleportować to to rób. Natomiast jest prośba w moim imieniu i jeszcze kilku osób, które doskonale znasz. Nie lecz tutaj swoich kompleksów i innych przypadłości. Tylko i aż tyle… Jak KŚ są takie złe to czemu z nich korzystasz jeżdżąc np. z Cieszyna do Chybia? Przecież są pewno o wiele lepsze autobusy w tym kierunku. Popatrz, ja na przykład nie znoszę wątróbki. I jej po prostu nie jem. A nie bez sensu wmawiam sobie że jest dobra. Bo to głupie…

      1. Gdzie w moim poście jest plucie jadem. Nie mam żadnych też kompleksów. Zauważam błędy i lekko ujmując niedopracowania które właśnie powodują ucieczkę podróżnych od usług KS. Co do autobusów wystarczy czytać że zrozumieniem. Czy ja mam pretensję o ZKA. i o tym czy pisaliście czy nie. Ja mam pretensje że w rozkładzie opublikowanym przez przewoźnika jest rzecz niemożliwa. Autobus do Cieszyna p. o godz 16.03 a odjeżdża o 15.58. A więc odjeżdża 5 minut przed przyjazdem. Wiele osób pytało mnie co to za cyrk.

    2. A czy Ty wiesz że istnieje taki znak interpunkcyjny jak znak zapytania? O, tak wygląda: ?
      Po co jechać do Cieszyna tylko po to by jak najszybciej z niego wyjechać?

  2. Z punktu widzenia pasażera najważniejsze są 3 rzeczy. Atrakcyjny czas przejazdu, skomunikowania na stacjach węzłowych i przystępna ilość połączeń. O ile to ostatnie nawet ujdzie, bo 9 kursów to niezła liczba jak na start, to pozostałych dwóch rzeczy po prostu tutaj nie ma. Dobrze że linia będzie remontowana bo inaczej te połączenia już teraz nie miałyby żadnego sensu. Po zakończeniu robót podstawą powinien być godzinny takt (ewentualnie 1,5 godzinny w mniej ruchliwych porach dnia), a niektóre kursy mogłyby zostać wydłużone aż do Cieszyna (i ewentualnie do Wisły w weekendy/w zimie/w wakacje). Oczywiście zrewitalizowaną trasą przez Skoczów i Goleszów, a nie przez Zebrzydowice.

  3. Należałoby zadać pytanie, kto układał rozkład dla PR na trasie Czechowice – Oświęcim. Może ten podmiot zająłby stanowisko, dlaczego w tym rozkładzie ignoruje się skomunikowania na stacjach węzłowych.

    1. Po najmniejszej linii oporów po prostu wydłużono pociągi Kraków – Oświęcim do Czechowic i tyle. Nikt tu się nie pochylał nad żadnymi przesiadkami. Do czerwca trochę czasu, więc do następnej korekty powinno się to poprawić.

  4. Z Czechowic rzeczywiście brak połączeń z pociągami KŚ ale z Krakowa do Czechowic to nawet niezły takt po południu wyszedł. Pierwszy pociąg o 6.20, następny o 11.30 co dwie godz. do 19.30.

  5. Jest tylko jedno ale, a mianowicie jak dlugo utrzyma sie to polaczenie, skoro frekwencja w tych pociagach jest bardzo kiepska a PR posyla na ta trase 2xEN57 takiego jak na foto. Pytanie zasadnicze po co na tej trasie taki dlugi sklad

  6. Odpowiedź jest prosta, szczególnie w popołudniowych kursach z Krakowa jest bardzo dużo ludzi wracających z pracy na odcinku Kraków-Trzebinia-Chrzanów, a później starczyłaby jedna jednostka, ale rozłączanie jednostek na stacjach pośrednich w naszym kraju nie wychodzi… I dlatego 2xEN57 jedzie w całej relacji. Zagadka rozwiązana 😀

  7. Ten artykuł jest bez sensu bo
    1. Prikaz reaktywacji przyszedł z samej góry (od Pani Szydło) i to ze relacja jest obsługiwana przez PRy było założeniem zasadniczym
    2. Koleje Śląskie miały swoje 5 minut na tej trasie, obsługiwały trasę Czechowice – Katowice p. Oświęcim, która była absurdem i nikt w tej relacji nie jeździł. Trasę ta wymyślił wielbiony przez was Stanisław Biega który wręcz groził malopolsce ze powycina postoje na terenie ich województwa.
    3. Relacja zasadnicza na tej trasie zawsze wiodła do Krakowa wiec ta reaktywacja to krok w słuszna stronę.
    4. Skomunikowania leżą po stronie PŁK która układa pociągi na wykresie, tak ułożyła ze skomunikowan nie ma. Pretensje słać do ekspozytury w Sosnowcu.
    5. Ile Pan Goscinski charguje Koleje śląskie za uprawianie ksiowej propagandy? Dinges dobrze wam płaci ?

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *