Szlaban albo życie

Wielu kierowców nie boi się zagrożenia jakie stwarzają, przejeżdżając przez przejazd kolejowo-drogowy w momencie nadawania sygnału czerwonego lub bezpośrednio przed zamykającymi się rogatkami. Jednak boimy się konsekwencji staranowania szlabanów lub zarysowania lakieru. Czy jest to cenniejsze od życia?


Temat wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych oraz tego jak powinien zachować się kierowca, który utknął pomiędzy rogatkami pisaliśmy w sobotę TUTAJ. Jednak ciężko tego tematu wciąż nie wałkować. W ostatnim tygodniu po nieszczęśliwym wypadku na przejeździe kolejowo-drogowym w Puszczykowie, gdzie karetka „uwięziona” pomiędzy szlabanami została zmiażdżona przez pociąg dalekobieżny, jesteśmy bombardowani nagraniami z monitoringów innych przejazdów kolejowo-drogowych, gdzie dochodziło do podobnych sytuacji. Nawet po tak głośnym wypadku, w którym zginęły dwie osoby, a trzecia walczy w szpitalu o życie. Kiedy pójdziemy po rozum do głowy?

Czerwone światło oznacza bezwzględny zakaz wjazdu

Czerwone światło, które nadawane jest przed przejazdami kolejowo-drogowymi, wyposażonymi w system i urządzenia zabezpieczenia ruchu, nie mają innego znaczenia od swoich odpowiedników na skrzyżowaniach ulicznych. Dlaczego tak bardzo je lekceważymy? Wystarczy stanąć przy pierwszym lepszym przejeździe kolejowo-drogowym żeby na pół dnia żeby przekonać się na własne oczy jak bardzo kierowcy lubią adrenalinę. Czy nasze życie warte jest tych 5 minut?

Poniżej przykłady sytuacji, które miały miejsce już po wypadku w Puszczykowie:

Nagranie z tragicznego wypadku w Puszczykowie

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *