Złam się ten jeden raz

Choć zazwyczaj tego nie czynimy, to chcemy odnieść się do środowego tragicznego zdarzenia w wielkopolskim Puszczykowie gdzie rozpędzony pociąg z Katowic do Gdyni staranował karetkę pogotowia, która utknęła na przejeździe kolejowym pomiędzy szlabanami.


Nie chcemy tu wracać do tej tragedii samej w sobie. Nas zainteresowało co innego. Już kilka godzin po zdarzeniu w Puszczykowie w internecie pojawiły się kolejne filmy, które pokazują bezmyślność kierowców omijających opuszczone szlabany. Ile jeszcze razy musi się zdarzyć coś takiego jak w środę, żeby do niektórych  dotarło jak niebezpiecznym miejscem jest przejazd kolejowy. I dlaczego warto zrobić wszystko by, obojętnie – będąc pieszym czy kierowcą, jak najbezpieczniej i jak najszybciej taki przejazd pokonać.

Sami mamy kontakt z koleją codziennie. Tak, jesteśmy jej pasjonatami. Ale mamy też dla niej bardzo dużo respektu i szacunku. Biegając po różnych bezdrożach czy lasach za jak najlepszym ujęciem, nigdy nie przyszło by nam też do głowy zrobienie ujęcia np. właśnie spomiędzy zamkniętych rogatek. Pasja nie upoważnia do zachowań niebezpiecznych. Właśnie wtedy, będąc w pobliżu torów, gdy pociągi mijają nas pędząc 120 km/h i więcej, odczuwamy tą prawdziwą siłę i moc kolei. Właśnie tam widać najbardziej jej potęgę. Ale zawsze zachowujemy bezpieczny dystans.  Dodatkowo, przyznamy się – nie lubimy przejazdów kolejowych i znikamy z nich jak najszybciej. To jednak rezultat funkcjonowania instynktu samozachowawczego a nie pasji czy respektu.

Po zdarzeniu w Puszczykowie zawrzało też w sieci i pojawiło się wiele grafik z informacjami jak postępować w momencie, gdy już w takiej krytycznej sytuacji się znajdziemy. Jedną „wypuścił” w ramach prowadzonej od wielu lat akcji „Bezpieczny Przejazd” zarządca infrastruktury kolejowej w naszym kraju, czyli PKP PLK. Zasada jest prosta. Nie ma się co zastanawiać. Jeśli już dojdzie do takiej sytuacji, że utkniemy pomiędzy zamkniętymi rogatkami to rozwiązanie jest tylko jedno. Taranuj szlabany. Bo zawsze one, szczególnie te nowoczesne, są łatwiejsze do wyłamania czy usunięcia w jakikolwiek inny sposób niż stawienie czoła rozpędzonemu pociągowi. I nieważne koszty i inne historie, które wydarzą się potem się. Bo się wydarzą.

Fot. Silesia Info Transport, Facebook, PKP PLK

 

3 komentarze

  1. Nawet najlepsze zabezpieczenia nie pomogą ,bezpieczeństwo zależy przede wszystkim od nas,może pomogą dotkliwiejsze kary łącznie z zabraniem prawka na 3 miesiące.

  2. Kary tez nie pomoga, od czasu smiertelnego wypadku na przejezdzie w Puszczykowie, nastepny „KIEROWCA IDIOTA”wjechal i utknol miedzy szlabanami w Sterkowcu/ malopolskie/tym razem skonczylo sie dobrze; w aucie byl pasazer i male dziecko w foteliku.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *