Dzień po…

Wolne miejsca na pokładach. Wszystko jakby spokojniejsze. Bardziej poukładane. Poniedziałek był pierwszym dniem w pociągach Kolei Śląskich po zakończeniu akcji Kolej Na Ferie.


Nie byliśmy przeciwnikami tej akcji, ale wczoraj odczuliśmy różnicę jak wyglądała przejażdżka pociągiem już po zakończeniu tej promocji, w porównaniu do tego co widzieliśmy przez ostatnie dwa tygodnie. Jakoś dziwnie czuliśmy się wczoraj, gdy nie trzeba było się gdziekolwiek przepychać, wymijać siedzących na podłogach pasażerów, bez kolejek do toalet. Obrazek jakby znany, ale w ostatnim okresie nie był spotykany.

Wczoraj po południu weszliśmy do pociągu linii S1, znaleźliśmy wolne miejsce, usiedliśmy i w ciszy i spokoju dojechaliśmy do miejsca przeznaczenia. Podobnie rzecz się miała podczas podróży powrotnej do Katowic. W pewnym momencie nawet zaczęliśmy się bić z myślami, że czegoś tu brakuje. Ale ponieważ promocje nie trwają wiecznie, więc odnotujmy tylko, że ta się już skończyła.

Też uważamy, że Kolej Na Ferie była fajnym pomysłem. Zainteresowanie i uczestnictwo młodych ludzi, ale także ich rodziców, babci, dziadków chyba przerosło wszelkie oczekiwania. Nas ciekawi inna rzecz. Ile z tych osób, które dostały szanse na poznanie uroków i coraz większej jednak funkcjonalności kolei we współczesnym świecie, będzie z niej korzystać w przyszłości. Już jako klient…

14 komentarzy

  1. Przy zapchanych do granic możliwości pociągach, do których nie można było wejść – raczej wątpię. To była antyreklama kolei, a nie promocja (choć za darmo).

  2. Absolutnie to nie są dobre pomysły. Te pociągi to był koszmar – rozwrzeszczane dzieci, jedna toaleta na 250 osób, no i siedzenie na podłodze… to nie są standardy. Absolutnie, Organizator jeśli chce być dobrym wujkiem, to niech zadba o to, by miejsc było wystarczająco dużo, a jak nie ma taboru, to niech nie robi takich promocji, bo to tylko zniechęca. Jechaliśmy raz z Jeleśni do Zakopanego i wystarczy.

    1. Jaka jazda za darmo?
      A kto za to płacił?! my pasażerowi co codziennie do pracy jedziemy bez ulg płacimy pełne kwoty my za to płacimy za te wasze darmowe promocje.
      Dla nas jakoś KS nie ma promocji. Nikt sie nie martwi, że jeździmy zapchanymi zimnymi pociągami.
      300 zł miesięcznie za bilet nie nie jest mało i co w zamian dostajemy zatłoczone, zimne pociągi z jednym kiblem.

      Promocje tylko dla studentów darmozjadów i dzieciuchów albo rodzinek degeneratów co maja po kilkoro dzieciorów, które i tak z 500+ utrzymuja nieroby jedne.

  3. Promocja super ale się moje dzieci najezdzily! Mam nadzieję że teraz już w każde ferie i wakacje będzie za darmo (tzn. na cudzy koszt)! Będę je teraz musiał jeszcze nauczyć jak pasozytowac przy innych okazjach.

  4. Chodza sluchy ze chca powtorzyc cala akcje w wakacje,wiec jesli to sie okaze prawda to ja rezygnuje z kolei na recz prywatnych przewoznikow Bus/Autobus.Bo te 2 tygodnie dobitnie pokazaly ze byl to zly pomysl,sklady zapchane (Czasem do granic mozliwosci). Czlowiek kupuje miesieczny placi kupe kasy za to bys moc w spokoju i na czas dotrzec do pracy a nie jezdzic z bydlem,bo inaczej tych mlodych nie mozna nazwac.

    1. To będzie katastrofa. Pociąg stanie się niedostępny dla podróżnych z normalnym, ważnym biletem miesięcznym i do pracy trzeba będzie zacząć jeździć autem.

  5. W tym co tu wcześniej napisano jest dużo racji, że ukłon do dzieci i młodzieży na ferie tak, ale z głową.
    Jak widać ludzie dzisiaj nie tolerują tłoku jak kiedyś gdy musieli bo nie mieli wyboru. Dzisiaj wybór mają więc trzeba uważać, żeby przez promocję zamiast zyskać nie stracić stałych klientów.

    1. „ludzie dzisiaj nie tolerują tłoku jak kiedyś gdy musieli bo nie mieli wyboru” Z Pana wypowiedzi wynika, że na Śląsku jest lepiej i bardziej postępowo niż w Warszawie, gdzie ludzie na linii średnicowej w pociągach osobowych i miejskich nieraz stoją w ścisku w godzinach szczytu. Czy zatem w Warszawie nadal tolerują tłok w pociągu czy może nie mają wyboru?

      1. Nie wiem, jak jest w Wa-wie, ale tu w pociągach podmiejskich nigdy nie było takiego ścisku (nawet za komuny). Pociągi jeździły po prostu dłuższe, bardziej pojemne. Teraz w godzinach szczytu puszcza się 3-członowego „Elf-a” lub „Impulsa” (szkoda, że nie 2-członowego), który ma ok. 150 miejsc siedzących, a jeździło nimi 300 osób lub więcej. To jest chore, trzeba dopiąć co najmniej drugą taką jednostkę, a jak jej nie ma, to nie robić debilnych promocji. Inna rzecz, że w Wa-wie „Koleje Mazowieckie” przewożą 4-krotnie więcej pasażerów, niż tu „Koleje Śląskie”.

  6. Cytat z artykułu: Kolej na ludzi, z 20.02.2019 z SilesiaInfoTransport:
    » Nie wymieniamy tu innych nadinterpretacji dokonywanych przez podróżnych regulaminu promocji Kolej Na Ferie. Jest tego aż nadto. Ale personel musi z każdym takim przypadkiem zmierzyć się na zasadzie precedensu. Do tego dochodzą jeszcze obowiązki wynikające z rutynowego działania związanego z realizacją kursu.«

    Co sie tyczy uwag, ze konduktorzy w pociągach KS spotykali młodych podróżnych, którzy jechali na podstawie legitymacji szkolnej, ale legitymacja ta była rozdarta, nieczytelna lub nie podpisana.

    Otóż przypominam Kolejom Ślaskim, jak działa podobne rozwiązanie na Słowacji, gdzie pociągami (właściwie: większością pociągów – nie dotyczy klasy pierwszej, niektórych dalekobieżnych pociągów, pociągów na trasie Bratysława-Wiedeń, ale nie wiem, jak z linią Bratysława – Komarno, gdzie jest inny przewoźnik) moga podróżowac bez opłat: uczniowie, studenci, emeryci.

    Otoz nie funkcjonuje to tak, ze ktory wejdzie do pociagu i ,,twierdzi,, ze jedzie za darmo, bo jest uczniem – tylko taki podrozny NAJPIERW musi sie zglosic z kompletem dokumentow do kasy biletowej i po weryfikacji, czy ma prawo do bezplatnych przejazdow, otrzymuje stosowne potwierdzenie, ktoré pokazuje konduktorowi jako ,,bilet,, . W ten sposob to konduktor nie musi funkcjonowac jako urzednik, ktory sprawdza, czy legitymacja ucznia jest podpisana, rozdarta, czytelna.

    Natomiast w Republice Czeskiej, był plan wprowadzenia bepłatnych przejazdów dla uczniów, studentów i emerytów, ale ostatecznie w Rep. Czeskiej wprowadono dla tych grup ulgę w wysokości 75%, argumentując to raz utrzymującymi się wciąż kontrowersjami co do bepłatnych przejadów w Słowacji, a także
    argumentując to, że kolej w Rep. Czesiej nie jest stworzona celem bezpłatnego przewożenia dużych grup podróżnych, a podróżny powinien mieć chciaż skromny, ale jednak jakiś wkłasny wkład finansowy w pokrycie kosztów zorganiowania przejadu koleją.

    I dalszy cytat z tego samego artykułu:
    »Nie raz i nie dwa widzieliśmy kierownika pociągu czy konduktora, który pod koniec służby mówił wprost, że jest piekielnie zmęczony. «

    Współczuję personelowi Kolei Śląskich, który to personel musiał obsługiwać przepełnione pociągi, gdzie znaczny procent pasażerów stanowili pasażerowie jadący na podstawie legitymacji.

  7. Dla tych którzy kupują bilety ulgowe i przy kontroli maja problem z odruchem okazania dokumentu proponuję kupić bilet bez ulgi i nikt nie będzie się czepiał . Bilet miesięczny ważny jest tylko z dokumentem i wypisaną częścią dla podróżnego . Bilet miesięczny też trzeba okazywać ,a nie robić łaskę .Co do toalet jak jedziecie autobusem czy autem to też co chwilę do ubikacji . Do Zakopanego jest z Katowic PKS koszt około 49 zeta ornak 23 . W stacji Zakopane po podstawieniu pociągu ornak ludzie przychodzą z miasta do ubikacji i wychodzą bo na stacji kibel 2,50 ,nagle po odjeżdzie okazuje się że kibel zablokowało bo brakło wody.

  8. Dla tych którzy kupują bilety ulgowe i przy kontroli maja problem z odruchem okazania dokumentu proponuję kupić bilet bez ulgi i nikt nie będzie się czepiał . Bilet miesięczny ważny jest tylko z dokumentem i wypisaną częścią dla podróżnego . Bilet miesięczny też trzeba okazywać ,a nie robić łaskę .Co do toalet jak jedziecie autobusem czy autem to też co chwilę do ubikacji . Do Zakopanego jest z Katowic PKS koszt około 49 zeta ornak 23 . W stacji Zakopane po podstawieniu pociągu ornak ludzie przychodzą z miasta do ubikacji i wychodzą bo na stacji kibel 2,50 ,nagle po odjeżdzie okazuje się że kibel zablokowało bo brakło wody.

  9. „Wolne miejsca na pokładach. ” – a co to jest statek ?
    Jakie pokłady ? W KS się chyba w d.. poprzewracało bo w głowach to nie mają.
    Od kiedy to pociąg ma pokład?

  10. Jaka jazda za darmo?
    A kto za to płacił?! my pasażerowi co codziennie do pracy jedziemy bez ulg płacimy pełne kwoty my za to płacimy za te wasze darmowe promocje.
    Dla nas jakoś KS nie ma promocji. Nikt sie nie martwi, że jeździmy zapchanymi zimnymi pociągami.
    300 zł miesięcznie za bilet nie nie jest mało i co w zamian dostajemy zatłoczone, zimne pociągi z jednym kiblem.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *