Trudne życie pociągu 40622

Jest taki pociąg Kolei Śląskich obsługujący linię S1, relacji Gliwice – Częstochowa, który wiecznie jest spóźniony. Tylko, że nie dzieje się to z jego winy.


Pociąg KŚ nr 40622 według rozkładu odjeżdża z Katowic pod Jasną Górę o 11.42. I zazwyczaj robi to punktualnie. Przynajmniej robi tak zawsze, gdy przyjdzie nam nim podróżować. Jego pech polega na tym, ze kilka minut wcześniej, dokładnie o 11.37, według rozkładu, powinna Katowice opuszczać Porta Moravica, czyli połączenie PKP Intercity nr 113/41006 z Pragi do Warszawy. Problem w tym, że ten pociąg nigdy chyba nie wyjechał ze stolicy województwa punktualnie. Co oznacza, że…

… jako pociąg pospieszny prędzej czy później dogoni naszą dzielną osobówke o numerze 40622. A ten musi go przepuścić, w imię jakiś dziwnych priorytetów o ważności przewoźnika na torach. Zazwyczaj powoduje to kilkuminutowe (zazwyczaj od 10 do 15) opóźnienie niewinnego w swoim nieszczęściu połączenia regionalnego.

Taktyka przepuszczania pociągu z Pragi jest różna. Zależy to od jego opóźnienia. A to w Dąbrowie Górniczej Ząbkowicach, a to w Sosnowcu. Dzisiaj zadziałano po nowatorsku. KŚ-iowa jednostka została skierowana na peron 1 sosnowieckiego dworca i zamiast tam poczekać na to aż jaśniepaństwo ich wyprzedzi, to po wymianie pasażerów „wywalono” elfa2 na koniec toru, kilkaset metrów za peronami. I tam poczekaliśmy aż międzynarodowy pociąg sobie pojedzie i zwolni nam miejsce. Tak czy tak, wyszło nasze 10 minut w plecy. To najlżejszy bagaż czasowy jaki dostaje połączenie nr 40622 po tej, niemal codziennej, operacji. Później odbije się to dalszymi perturbacjami na odcinku Zawiercie – Myszków, gdzie jeździ się jednym torem z racji prowadzonego remontu i rozkład jazdy funkcjonuje na przysłowiowy „styk”. Dodajmy, że najwyższe spóźnienie odnotowane przez KŚ-iowy pociąg, z nami na pokładzie, z powodu wiecznie zdyszanej Porty to 17 minut.

Często bywamy na dworcu w Katowicach i choć sięgniemy pamięcią jak głęboko się da, to nie odnotowaliśmy przypadku by Porta Moravica przyjechała tutaj o czasie. To chyba nie jest tak, że każdego dnia dzieje się coś niespodziewanego na trasie tego połączenia. Wniosek jest jeden. Jest coś nie tak w harmonogramie jego kursowania. I o ile powinien być to wyłącznie problem PKP Intercity, to jednak tak nie jest. I nasze pytanie brzmi. Dlaczego pociąg KŚ ponosi notorycznie konsekwencje za coś co nie działa prawidłowo u innego przewoźnika?

16 komentarzy

  1. Pociąg wiecznie opóźniony w nomenklaturze kolejowej jest zwany pociągiem chorym , ten chory IC zaraził KŚ , czasem bywa i tak iż pociąg z Tychy Lodowisko to Katowic musi stać w st. Tychy aby Porta Moravica opuści Tychy i oddali się na spory odstęp. To lokalne pociagi wożą ludzi do pracy, szkoły a nie wycieczkowiczów na wycieczki do Warszawy czy Pragi a że jakiś biznesmen tam jedzie w delegację to ma komórkę i laptop aby zacząć pracować wirtualnie . Ps. Skoro IC ma pierwszeństwo to niech KŚ mają upust od PLK za to że przepuszcza IC ponad wszystko.

  2. Znów cały świat zawzioł sie na Koleje Śląskie żeby przeszkadzać im w realizacji swojej misji społecznej.

  3. Porta Moravica… Z tym pociągiem rzeczywiście chyba jest coś nie tak i to chyba od zarania dziejów. Pamiętam, jak kilka lat temu, gdy wyremontowano linię z Rybnika do Chałupek przekierowano go na linię 140. Było dokładnie to samo – to g… wożące od granicy z Czechami do Katowic powietrze jeździło przed pociągiem KŚ, który planowo miał przyjeżdżać do Katowic ok. 7:30. W pociągu KŚ kilkaset ludzi, szczyt przewozowy, małolaty do szkoły, ludzie do pracy na 8:00 i dziennie, dziennie spóźnienie. Dochodziło do tak tragikomicznej sytuacji, że w kasach biletowych w Katowicach mieli już przygotowane i wydrukowane zaświadczenia do szkoły, po które chodziła młodzież, gdzie wpisywali tylko datę i ile minut pociąg w danym dniu był spóźniony. A wówczas Porta Moravica jeździła zaledwie z Ostrawy (a nie z Pragi) i już z Rybnika wyjeżdżał spóźniony.

    1. Co sie tyczy pociagu Porta Moravica, w nomenklaturze Kolei Czeskich: Varsovia.

      Pociag ten powinien jechac bezposrednio ze stacji Ostrava hl.n. lacznica do Chalupki, z pominieciem Bogumina, co daje zysk czasu okolo 20 minut. Widzialem w praktické, jak to wyglada: przyjezdza do Ostrawy (hl.n.) pociag z Pragi czy Budapesztu, czeska lokomotywa i kilka pierwszych wagonow jada dalej do Bogumina (Zebrzydowic, Krakowa), a lokomotywa PKP IC zabiera reszte wagonow prosto na lacznice do Chalupek i dalej do Rybnika, Katowic i Warszawy

      1. No i pewnie na tej operacji traci cenne minuty. No ale skoro tak to wygląda, to problem jest systemowy i należy przewidzieć ten dodatkowy postój w rozkładzie. Pociąg powinien mieć planowy odjazd z Chałupek o jakieś 10 min. później i wtedy wszystko byłoby ok.

      2. Jeszcze raz: po co, w jakim celu, ten pociag Porta Bohemia – Varsovia wjezdza na dworzec do Bogumina? Tam traci tenze pociag cenny czas na manewry, tenze pociag powinien jechac prosto z Ostrawy-hl.n. do Chalupek, zobaczmy: pociag dalekobiezny i na tak krotkim6 odcinku ma az CZTERY postoje: Ostrava Svinov, Ostrava hl.n., Bohumin, Chalupki. Ten postoj w Boguminie powinien byc zlikwidowany, z Bogumina jest okolo 8 km do Ostrawy i okolo 5 km do Chalupek, kto chce sie dostac z Bogumina, czy nawet z Karwiny czy Orlowej, do Pragi lub Warszawy, zapewne da rade na pociag Porta Bohemica – Varsovia, dojechac na stacje w Ostrawie lub Chalupkach.

        1. Nie znam aż szczegółowo tych uwarunkowań, ale coś jest nie tak, skoro ten pociąg notorycznie, dzień w dzień jest opóźniony. I to już trwa lata. Przewoźnik powinien coś z tym zrobić, a już UTK lub inna instytucja powinna wymóc na IC stosowne działania, bo to powoduje efekt domina i chroniczne opóźnienia (tzw. wtórne) innych pociągów.

  4. Nie tylko Porta Moravica, ale i inne pociągi wjeżdżające do Polski z Czech – czy to ze Zebrzydowic czy z Bohumina – są regularnie spóźnione i to tak po 20-30 minut. Moim zdaniem czas skończyć z mitem kolei czeskiej jako wzoru, zupełnie go nie rozumiem.

    1. Na tym przykładzie widać, że tak jest. W większości IC jadące z Wa-wy do Katowic docierają punktualnie, ale jadące z Czech (np. z Pragi), choć to identyczna odległość od Katowic, są notorycznie opóźnione. Nie wiem, jak jest z tą punktualnością na całej sieci czeskich kolei, ale na tych przykładach widać, że chyba nie bardzo.

      1. Nie każde pociągi z Czech są notorycznie opóźnione. Pociąg Sobieski z Wiednia w Zebrzydowicach, gdy ja jadę (raz w miesiącu) jest przeważnie punktualnie. No chyba, że ja mam takie szczęście na niego trafiać, gdy jedzie zazwyczaj bez opóźnienia.

      2. Z tego, co zaobserwowalem, to najczesciej opoznienie sa w Ostrawie pociagi z kierunku Pragi, a pociag Praga-Krakow to juz chyba czesciej przyjezdza opozniony, niz na czas. Gdzies na trasie Olomuniec – Praga jest jakis duzy remont. Natomiast pociagi z kierunku Przerowa, Brzeclawia i Wiednia jedzdza w miare na czas. Taka sama sytuacja byla, jak obowiazywal RJ 2018. Tak wiec, PKP IC moglo pociagow z Pragi dva jakis zapas czasu, np. rozkladowy postoj tak z kilka minut teoretycznego postoj w Chalupkach, Wodzislawiu czy Zebrzydowicach.

  5. Też Czesi bardzo zabiegają za odcinkiem lk 159 Wodzisław- Turza-Bogumin obok A1 albo obok Godowa przystanku Dolne Lutynie tak żeby Bogumin jako ważna stacja nie był pomijany, a żeby nie było wjadu kieszeniowego na niego.

  6. Ale jakby uruchomic linie kolejowej po trasie : Katowice – Rybník – Widzislaw – Turza – Dolna Lutynia – Bogumin – Ostrawa, to taka linia biegnie przez Bogumin (bez wjazdu kieszeniowego), ale linia w takim przebiegu omija Jastrzebia.

    Dla mnie dzis na jest to, ze pomimo tak gruntownego i dlugotrwalego remontu linii kolejowej Rybnik – Chalupki, nie wybudowano przystanku Wodzislaw Centrum, wraz z kawalkiem drugiego toru nieco na poludnie od Wodzislawia i z rozjazdem na Jastrzebie.

    Juz w czasach Prus i Austro-Wegier bylo planowane polaczenie linii kolejowych: Wodzislaw – Moszczenica z linia Nowy Bogumin – Dziedzice.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *