Kolej na szaleństwo

Rozpoczynamy dzisiaj na pewno trzydniowy, jeśli nie dłuższy, serial o przebiegu tegorocznej akcji ‚Kolej Na Ferie’. Odbywa się ona po raz pierwszy. Zrodziła się z inicjatywy marszałka województwa śląskiego. Dzisiaj o podhalańskim szaleństwie, czyli o pociągu Ornak Katowice -Zakopane – Katowice.


To chyba tzw.marketing szeptany, czyli przekaz od ucha do ucha sprawił, że po pierwszym tygodniu ferii zimowych w naszym województwie tak naprawdę dopiero teraz eksplodował wśród najmłodszych mieszkańców trend jeżdżenia pociągami gdzie się tylko da. Wszak na mocy założeń akcji ‚Kolej Na Ferie’ wszyscy uczniowie szkół podstawowych i średnich jeżdżą przez okres ferii zimowych za darmo pociągami Kolei Śląskich. No więc jeżdżą. Albo sami. Najmłodsi z rodzicami. Jednym, Bądź dwoma. Szczytem popularności cieszy się od wczoraj pociąg Ornak, czyli połączenie naszego regionu z Zakopanem. Od wczoraj relację Katowice – Zakopane obsługują jednostki 27WEb, zwane potocznie długimi elfami. To najbardziej pojemne pociągi KŚ i przez ostatnie dwa dni okazało się ,że i one zaczynają być za małe na przewiezienie wszystkich chętnych. Ale okazja zwiedzenia popularnego kurortu bez konieczności kupowania biletów dla najmłodszych podziałał mobilizująco również na rodziców, którzy tłumnie zabierają swoje pociechy w kolejowy wojaż. A rodzice bilety już kupują…

Dodajmy, że duża część podróżnych to ci, którzy udają się do Zakopanego, Poronina czy Białego Dunajca tylko na te kilka godzin, które mają pomiędzy przyjazdem pociągu do Zakopanego i jego powrotem do Katowic. Ale i tu mamy rotację…

Dzisiaj w Katowicach była jeszcze możliwość zajęcia wolnych miejsc, których jest przecież 281 w tych liczących niemal 115 metrów jednostkach. Tak było do Tychów, a od Pszczyny kolejni podróżni musieli przygotować się na podróż pod Tatry w różny wybrany przez siebie sposób. Czyli siedząc na plecakach czy na czymkolwiek innym co akurat mieli ze sobą. I tak ludzi przybywało do ostatniej stacji przed Zakopanem, czyli do Poronina.

Wczoraj, z tego co opowiadali nam zaprzyjaźnieni z nami ludzie z KŚ obłęd był jeszcze większy. Do tego stopnia, że jednostka EN71AKŚ, która wyjechała z Katowic w trasę została w Żywcu podmieniona na sześcioczłonowego elfa, bo AKŚ-ce groził rozpad od wewnątrz wskutek zbyt dużego naporu stłoczonych pasażerów. Widząc, co się dzieje, w KŚ szybko postanowiono, że właśnie najdłuższy elf będzie kursował do Zakopanego do zakończenia ferii.

Również w powrotnej trasie… Najlepszym dowodem  niech będzie fakt, że 20 minut przed odjazdem z Zakopanego wszystkie miejsca siedzące w 27WEb-001 były już zajęte.

20 komentarzy

  1. Co tylko ornak jeżdzi pełny a reszta to co zobaczcie s5 s6 .Jeszcze wypadało by ludzi do pracy jakoś dowież skąd brać te jednostki .

  2. Nie wiem, skąd te „ochy i achy”. Wręcz przeciwnie, ci co wymyśli tą promocję, powinni się wstydzić swojej głupoty. Co chcieli w ten sposób osiągnąć? Pociągi są tak napchane, że wejść do nich można (zwłaszcza w godzinach popołudniowych), tak jest np. również na linii S7/S71, choć ta żadna linia turystyczna. Nie można normalnie z pracy wrócić, a małolaty – no cóż, nudzą się, to za darmo mogą sobie pojechać do galerii do Kato lub na inne bzdury. Przecież to nic nie kosztuje.

    1. Akcja jak najbardziej słuszna moim zdaniem, niech mają Problem jednach jest w ty, że Koleje Śmieszne nie są na takie akcje przygotowane.

      1. Jako promocja – może, nie przeczę, ale jak do każdej promocji trzeba być przygotowanym. Gdyby w tym okresie zaczęli puszczać 2x dłuższe pociągi, to rozumiem, ale ich nie mają, więc w tych realiach taka promocja to szczyt głupoty. W takiej ciasnocie nie zachęca do jazdy tych, którzy mieli by się przekonać do kolei i zacząć z niej korzystać, a jedynie denerwuje stałych pasażerów.

      2. A moim nie! Bo uczy patologii i demoralizuje i jeszcze skierowana jest do uczniów. Ten kto wymyślił ta promocje powinien w jakiś sposób ponieść konsekwencje bo albo jest idiota albo zrobił to z premedytacją. Ludzie nauczcie się wreszcie że nie ma nic za darmo!!!!!
        Bilet powinien kosztować chociaż 1 zł ale powinien. A tak nie uczy się dzieci ekonomii czy szacunku do cudzej własności.

        1. Nie dramatyzuj. Darmowa jazda podczas ferii zimowych demoralizuje? Żałować uczniom i dzieciom darmowych przejazdów w ferie… zastanów się nad sobą. Porażka.

          1. Dzieci mają zniżkę na bilety, dostają 500 plus, dostały we wrześniu wyprawkę do szkoły to dlaczego mają jeszcze jeździć za darmo za pieniądze podatników? Za dużo tego rozdawnictwa nie swoich pieniędzy przez rządzących.

          2. Ty chyba nie rozumiesz problemu i pewnych społecznych zasad. Uczenie ludzi za coś jest za darmo to utopia i prosta droga komunizmu i braku szacunku. A idąc twoim tropem „myślenia” to otwierasz innmy drogę do tego by też jedzili za darmo. Dlaczego emeryt/rencista/bezrobotny ma być gorszy od dzieci? A porażka twoj punkt widzenia i autor tego pomysłu.

  3. Urząd marszałkowski daje coś dla ludzi ( w tym przypadku dla uczniów) bardzo fajna okazje by móc odpocząć od szkoły pojechać sobie gdzieś za darmo a wy psioczycie. Dać coś za darmo- złe. Ludzie ogarnijcie się!!! Nie stać was to nie jeździcie!

    1. Właśnie, że stać mnie na to, płacę za bilet i mam prawo wymagać, żeby dało się jechać w normalnych, przyzwoitych warunkach, a tymczasem ci, co nie płacą mają pierwszeństwo, priorytet.

  4. Prawda jak to mówią jest zawsze po środku. Rację mają trochę sfrustrowani tłokiem stali pasażerowie, ale promocja na ferie darmowych przejazdów dla dzieci i młodzieży to dobry pomysł.
    Prawdą też jest, że KŚ mogłyby się lepiej przygotować na tą promocję. Jeśli mają problemy z taborem,
    a mają, to powinny przynajmniej w jakieś formie zasygnalizować stałym pasażerom, że w związku z tą promocją przy ograniczonych zasobach taborowych przez te 2 tygodnie mogą wystąpić utrudnienia w podróżowaniu w postaci tłoku w pociągach, za co przewoźnik przeprasza i prosi wyrozumiałość.

    1. Promocja wojewodztwa i przewożnika jest słuszna, ale mozna było załatwić jakieś wsparcie choćby 5 dodatkowych kibelków dopożyczyć czy 14WE na czas ferii. Troszke by ten tłok rozładowało, a tak jest wrażenie spontanu z grudnia 2012. Ale wierzę, że w przyszłym roku KŚ nabiorą doświadczenia i doposażą się na ten czas w dodatkowy tabor. Albo już na letnie wakacje.

  5. Zgadzam się z Olo – bilet powinien kosztować chociażby przysłowiową złotówkę, bo za darmo to nic nie i tylko uczy demoralizacji. Za chwilę będziemy mieli darmowe przejazdy, dla uczniów, studentów, rodzin 5+, posiadaczy aut, w dni smogowe, dla psów, które jeżdżą koleją, kotów itd., ale nie będzie miejsca w tym pociągu dla ludzi, którzy normalnie kupują bilety i chcą dojechać do pracy i z powrotem. Aż strach pomyśleć, co będzie, jak identyczną „promocję” zechcą wprowadzić podczas letnich wakacji.

    1. Ferie sie kończą i wszystko wróci do normy. Po co wysnuwać tak daleko idące wnioski? Jeśli ktoś jest podatny na demoralizacje to zdemoralizuje sie pod wpływem innychczynników a nie darmowych biletów w ferie.

      1. Zostawmy te socjologiczne wywody, ale jeżeli ktoś placi za bilet, to ma prawo oczekiwać, że będzie mógł jechać w normalnych warunkach. Jeżeli wprowadzamy taką promocję, to z góry należy założyć, że frekwencja będzie duża i należy zapewnić odpowiednio większą ilość taboru, a skoro go nie ma, to trzeba się 2x zastanowić, zanim się coś takiego wprowadzi.

        1. Przecież to Ty piszesz o demoralizacji itd. A jesli chodzi o przygotowanie sie KŚ na tą akcje to sie zgadzamy. Nawet pisałem wcześniej o tym. Sam zreszta pisałeś źe akcja „może i słuszna”.

          1. Po moim komentarzu następna osoba zwróciła uwagę na to, że taka darmocha może być demoralizująca i zaczynam się z nim zgadzać.

  6. Co sie tyczy uwag, ze konduktorzy w pociagach KS spotykali mlodych podroznych, ktorzy jechali na podstawie legitymacji szkolnej, ale legitymacja ta była rozdarta, nieczytelna lub nie podpisana.

    Otóż przypominam Kolejom Śląskim, jak działa podobne rozwiązanie na Słowacji, gdzie pociągami (właściwie: większością pociągów) mogą podróżować bez opłat uczniowie, studenci, emeryci.

    Otoz nie funkcjonuje to tak, że ktoś wejdzie do pociagu i ,,twierdzi,, ze jedzie za darmo, bo ma do tego prawo, gdyż jest uczniem, studentem, emerytem – tylko taki podrozny NAJPIERW musi sie zgłosić z kompletem dokumentow do kasy biletowej i po weryfikacji, czy ma prawo do bezplatnych przejazdow, otrzymuje stosowne potwierdzenie, które pokazuje konduktorowi jako ,,bilet,, . W ten sposób to konduktor nie musi funkcjonować jako urzędnik, który sprawdza, czy legitymacja ucznia jest podpisana, rozdarta, czytelna.

  7. Poza tym, dlaczego uczniowie mają mieć prawo do zupełnie darmowych przejazdów w pociągach KS ? Uważam, ze taki bilet dla ucznia na całe ferie niech kosztuje symboliczne 5 zl, ale niech coś kosztuje! Jak stać ucznia (czy jego rodzinę) na podróż do Zakopanego – to dlaczego na symboliczna oplate za bilet by nie miało być stac ? ? ?

    Dopuszczanie uczniow do darmowych przejazdow to budowanie u nich postawy roszczeniowej, inaczej mówiąc, dawanie czegokolwiek za darmo jest niedydaktyczne. Uwazam, ze tylko następujacy uczniowie powinni mieć prawo do darmowych przejazdów w pociagach KŚ:
    – przewlekle chorzy, niepelnosprawni,
    – uczniowie przy przejazdach dom-lekarz, dom-miejsce uprawiania sportu, ale na podstawie dokumentów od szkoły, lekarza i potwierdzonych w kasie biletowej.

    Dla porównania, w Czechach, po długiej dyskusji społeczej, nie zdecydowano się na słowackie rozwiązanie z darmowymi przejazdami w pociągach, ale dla uczniów, studentów i emerytów wprowadzono ulge 75%. Jeden z argumentów był taki, żeby podróżny choć w jakimś stopniu dołożył się do ceny biletu, i taki także, aby kolej nie służyła do masowego przewozu darmowych pasażerów, którzy jeździliby sobie tak po prostu ,,na wiwat,, .

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *