Jest i dziewiąty

W sobotę, 22WEd-009, kolejny nowy pojazd, wyprodukowany przez Pesę Bydgoszcz pozytywnie przeszedł testy i został odebrany przez Koleje Śląskie. Niebawem trafi na nasze tory celem regularnej obsługi rozkładowych kursów realizowanych przez naszego przewoźnika.


Trzy. Tyle jeszcze zostało bydgoskiemu producentowi do całkowitego zrealizowania kontraktu zawartego w październiku 2016 na dostawę 19 nowych pojazdów serii Elf2. Do dostarczenia pozostały jeszcze trzy czteroczłonowe jednostki typu 22WEd, o numerach taborowych 010, 011, 012.

Nie wiemy, czy cieszyć się czy jeszcze jakoś inaczej pojmować pojawienie się, grubo po wyznaczonych terminach, kolejnych pojazdów. Wypada więc ograniczyć się tylko do stwierdzenia, że cierpliwie nadal czekamy na pozostała trójcę. Ile? No właśnie…

ppz: Nie dysponujemy jeszcze zdjęciem jednostki 009, bo dzisiaj skoro świt najnowszy pojazd KŚ został wysłany na służbę w południowe rejony województwa.Stąd dajemy fotkę „siostrzanego” 22WEd-004 na przystanku Żarki-Letnisko.

15 komentarzy

  1. Ja jestem bardziej ciekaw czy to też jest taka fuszerka jak 22WEd 008, który co chwila gdzieś zdycha, oraz czy PESA poradziła sobie w końcu z ogrzewaniem, bo w poprzednikach jest tragiczne.

    1. Co do ogrzewania, to jeśli jest to problem systemowy, nie spodziewałbym się zmian – wszystko jest robione wg szablonu, czyli jak we wcześniejszych było kiepskie, tu będzie równie kiepskie.

  2. A ja dalej jestem ciekawy, czy po dostarczeniu reszty elfów, wszystkich pociągów bedzie na tyle sporo żeby obsłużyć wszystkie obecne i planowane w przyszłości połączenia. Bez burzliwych przejść i problemow rzecz jasna.

    1. Na obecne ponoć powinno wystarczyć (chociaż nie wiem czy będzie rezerwa), ale o rozszerzeniu oferty z taką ilością nie ma mowy.

      1. Ta ilość miała być wystarczająca na moment ogłaszania przetargu. Od tego czasu wzrosła ilość pasażerów i tych pociągów już jest za mało (albo – są za krótkie) dla obecnej ilości pasażerów, a o rozwinięciu siatki połączeń można zapomnieć. Pilnie trzeba by ogłosić następny przetarg, którego (oby) nie wygrała PESA, bo na pociągi będziemy czekać 10 lat.

        1. W tym roku nie będzie żadnej inwestycji w tabor – to już władze województwa ogłosiły…

  3. Mam nadzieję że to był ostatni zakup wykonany w PESIE i następne jednostki będą już kupowane np. w Newagu – nie dość że jakość i komfort Impulsów jest lepsza pod każdym względem niż Elfów, to Newag nie ma problemów z terminowością

  4. Oczywiście, że nie będą kupować… Toż to prywatna firma, a formacja obecnie rządząca źle patrzy na prywatne własności… Mamy przecież państwową PESĘ, a władzę w samorządzie województwa sprawuje „jedynie słuszna partia”, więc będą robić WSZYSTKO, aby następne pociągi (bez względu na jakość i terminowość) kupować u producenta na „państwowej kroplówce”. Chyba mogę się założyć, że również z tego samego powodu nie będzie naliczonych kar za nieterminowość dostaw.

  5. Przewoźnik nie może sobie wybierać producenta, bo tamten mu się nie podoba. Obowiązują procedury przetargowe, ale jest nadzieja, że zmieni się na lepsze i nie tylko cena (jako dotąd główny wskaźnik wyboru) będzie miała wpływ na wybór producenta. Chociaż ostatnio Pesa ceną już nie wygrywała – co nie oznacza, że zaczęła wygrywać jakością…

    1. Oczywiście masz rację, tak mówią przepisy. Praktyka jednak pokazuje zupełnie coś innego. I nie jest to tylko polska specyfika i nie dotyczy tylko branży taboru kolejowo-tramwajowego. Kilka przykładów? Proszę bardzo: Polska podpisała umowę z Francją na zakup helikopterów dla armii, nowa władza zerwała ten kontrakt, ponieważ Airbus nie produkowałby w Polsce. Zamieniono na (h)amerykańskie, bo mają zakłady w PL. W zakupie samolotów mamy podobną sytuację. Większość krajów europejskich, a zwłaszcza tych „cywilizowanych” czyli na zachód od Odry (przepraszam za złośliwości, ale tak właśnie uważam) kupuje samoloty produkcji europejskiej Airbus z małym udziałem Boeinga, żeby było „legalnie”. Deutsche Bahn w większości kupuje pociągi niemieckich producentów, (PESA dała d… na całej linii), Francuzi (o dziwo) kupują Alstomy. Każdy chroni swój rynek (ostatnie działania Trumpa, który chce wprowadzić cła na europejskie samochody) i chyba nie ma się czemu dziwić. W Polsce to byśmy chcieli kupować wszystko, co polskie (bez względu na jakość), a jednocześnie chcielibyśmy i jednocześnie eksportować nasze towary za granicę.

      1. Coś nie wyszło, ale mój wpis to miała być odpowiedź na wpis użytkownika „AndrzejD”, który sugeruje możliwość wyboru jednego producenta zamiast innego – to gwoli wyjaśnienia.
        Nie chcę tu zbytnio wchodzić w Wielką Politykę, ale też interesowało by mnie uzasadnienie zmiany w przypadku helikopterów, bo tłumaczenie „wkładem polskim” – że tak to określę – jest dość słabe, a przede wszystkim niezgodnie z przepisami, które chyba w przetargach wagi państwowej też obowiązują. Pozostałe przykłady są z zagranicy, a tam być może możliwe są dodatkowe punkty za miejsce produkcji, pochodzenia komponentów etc. skutkujące wyborem rodzimych firm

        1. Nie jestem specem od przetargów, ale podobno w przypadku zakupów dla wojska można odejść od standardowej procedury przetargowej i dokonać zakupów z „wolnej ręki”. Tym niemniej chyba jednak jest na coś na rzeczy i można tak ustawić przetarg, żeby wygrał ten co chcemy. Przykład: Dolnośląskie i Zachodniopomorskie – dziwnym trafem tam wszystkie przetargi na zakup taboru (a było ich już kilka) wygrywa „Newag”. W efekcie mają nowe pociągi (a nie czekają na nie) i mają jednolity tabor, co na pewno ułatwia zarządzanie nimi, łączenie za sobą itd.

          1. Na pewno posiadanie jednolitego taboru jest lepszym rozwiązaniem. Nie wnikałem w jaki sposób w wymienionych województwach udało się uzyskać składy od tego samego przewoźnika (w KD spalinówki są z Pesy), być może zastrzeżono jakieś rozwiązania, które dostępne były tylko u konkretnego przewoźnika – ale to śliska sprawa.

  6. A co z tym zamówieniem na dodatkowe 2 sztuki? Czy wiemy, jakie to mają być długości i (że tak głupio zapytam) – do kiedy mają zostać dostarczone?

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *