Zarząd UMWŚ – Reaktywacja nieczynnych linii priorytetem

Od dwóch miesięcy mamy nowe władze w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego. Najwyższy czas poznać plany dotyczące rozwoju pasażerskich połączeń kolejowych w województwie śląskim jakie zamierza zrealizować samorząd na przestrzeni najbliższych lat.


Wysoki priorytet realizacji i studium wykonalności projektu kolei do Jastrzębia-Zdroju w pierwszym kwartale 2019 roku oraz bezpłatne przejazdy dla dzieci w czasie ferii zimowych to pierwsze duże działania nowego zarządu województwa śląskiego. Nowe rządy to nowe plany i pomysły co do kierowania i rozwoju pasażerskiego transportu kolejowego. Marszałkiem Województwa Śląskiego został Jakub Chełstowski, zaś nadzór nad komunikacją i transportem objął Michał Woś, Członek Zarządu Województwa Śląskiego.

Zapytaliśmy u źródła jaki jest pomysł nowego zarządu na rozwój pasażerskiego transportu kolejowego w naszym regionie. Nie minęło 100 dni rządów, a już teraz możemy zauważać efekty działań prokolejowych i proekologicznych. Michał Woś z zarządu województwa śląskiego chce rozwijać transport kolejowy poprzez zagęszczanie połączeń na liniach istniejących, ale co najważniejsze uruchamiając nowe linie, reaktywując połączenia na odcinkach gdzie od dawno nieobsługiwane są połączenia regionalnych pociągów pasażerskich. Duża część tych planów ma być wdrażana przy zachowaniu dotychczasowego poziomu finansowania.

Priorytetem dla nowych władz jest odbudowa sieci kolejowych i reaktywacja połączeń pasażerskich. – Województwo śląskie posiada bardzo bogatą sieć linii kolejowych. Jest to ewenement w skali całego kraju i potencjał, który należy wykorzystywać – tłumaczy Michał Woś, członek zarządu województwa śląskiego. – Największym miastem w Polsce bez dostępu do kolei jest Jastrzębie-Zdrój. To jest niechlubne miano dla miasta, dlatego chcemy jak najszybciej odbudować linię kolejową, która połączy Jastrzębie-Zdrój z Katowicami – dodaje.

Śląska sieć linii kolejowych wymaga jeszcze sporych inwestycji. Oprócz Jastrzębia-Zdroju w naszym regionie znajdują się inne nieczynne trasy lub po których obecnie nie odbywa się ruch pasażerski ze względu na ich stan techniczny. Są to m.in. Tychy – Nowy Bieruń, Cieszyn – Bielsko Biała Główna, Racibórz – Racławice Śląskie czy tzw. Obwodnica GOP. Żeby tego było mało, część głównych tras powoli wyczerpuje swoją przepustowość i również wymaga przeprowadzenia prędzej czy później koniecznych inwestycji.

Nowe władze województwa traktują temat bardzo poważnie i mocno skupiają się na rozwoju kolei jako ekologicznej alternatywy dla samochodów osobowych. Dlatego możemy liczyć na spore efekty pracy w dziedzinie rozwoju kolejowego transportu pasażerskiego.

Fot. Damian Kazimierczak

31 komentarzy

  1. No i jeszcze koniecznie Tychy – Orzesze Jaśkowice, nie zapominajmy też o całej masie linii stykowych które ucierpiały z powodu przeniesienia finansowania przewozów na urzędy marszałkowskie (m.in. Tarnowskie Góry – Opole, Częstochowa/Lubliniec – Opole, Żywiec – Sucha Beskidzka, Częstochowa – Zduńska Wola no i kierunek Olkusz/Sędziszów/Kielce gdzie obecna oferta jest mizerna). A co do JZ, albo (od)budowa linii w dwóch kierunkach czyli na Wodzisław i na Orzesze albo skończy się to niewypałem. Jest jeszcze trasa Gliwice-Leszczyny i tu uważam że powinna zostać „wyprostowana” od Knurowa do Gliwic, żeby była bliżej osiedli tego pierwszego miasta i zarazem skróciłby się czas przejazdu.

  2. UMWŚ w takim razie zaczynajcie coś działać. Jest wiele roboty do wykonania. W pierwszej kolejności przekierować kilka pociągów S7 i S71 przez Łaziska Średnie, w drugiej kolejności przywrócić codzienne połączenia przez Knurów i Strumień połączyć kolejne przystanki na trasie Gliwice-Leszczyny i dołączyć np. Warszowice i Pawłowice do mapy kolejowej, w trzeciej kolejności puścić kilka pociągów linii S1 przez Mysłowice, Sosnowiec Maczki i dorzucić kilka pociągów na linię 62 chociażby do Olkusza, w czwartej kolejności można kilka pociągów linii S4 lub S5, puścić linią 142, która jest wyremontowana. To są 4 rzeczy, które można już zrobić i nie są wcale pracochłonne, czasochłonne i nie wymagają żadnych inwestycji. Na kolejne to już przedewszystkim remont linii 190 i reaktywacja połączeń Bielsko Biała-Cieszyn, to podstawowa rzecz do wykonania zaraz po linii do Jastrzębia.

    1. Jest tylko mały problem: co miałoby jeździć po tych noworeaktywowanych liniach, skoro już teraz brakuje taboru do obsługi na tych liniach, które są? Na nowy tabor – jak wiesz – czekamy i czekamy, a o rozpisaniu nowego przetargu nawet nie słychać.

    2. Żadnego „przekierowywania kilku pociągów”, to nie kolej widokowa. Tak na S7 jak i na S1 oferta jest obecnie na minimum przyzwoitego poziomu który pozwala zachować obecnych, jak i przyciągnąć trochę dodatkowych pasażerów. Jeśli rozwali się to przesuwając to jeden pociąg tu, to jeden tam, to wyjdzie z tego kicha zarówno na dotychczasowej trasie, a na nowej i tak nikt nie wsiądzie bo do kilku pociągów dziennie nie będzie dostosowywać rytmu życia. Na liniach w zurbanizowanej części województwa albo reaktywacja w minimalnym sensownym wymiarze 8 par dziennie albo nie ruszać. A skoro w ramach rozwoju nie przewiduje się zwiększenia poziomu dofinansowania, to odpowiedź nasuwa się sama.

    3. Cytuję przedmówce: »Jeśli rozwali się to przesuwając to jeden pociąg tu, to jeden tam, to wyjdzie z tego kicha zarówno na dotychczasowej trasie, a na nowej i tak nikt nie wsiądzie bo do kilku pociągów dziennie nie będzie dostosowywać rytmu życia.«

      Tak to jest, widział ktoś z was kiedyś gdzieś metro, kolej miejską czy kolej aglomeracyjną, co jeździ tylko kilka razy na dobę??

      Przekierowanie kilku pociągów z linii S7 na Łaziska Średnie , o ile polepszy nieznacznie ofertę przewozową w Łaziskach Średnich, to pogorszy ofertę przewozową w Mikołowie czy innych przystankach między Orzeszem Jaskowicami a Katowicami Piotrowicami na trasie przez Mikołów.

      Proponuję doraźnie takie rozwiązanie. Odcinkiem Orzesze Jaskowice – Tychy przejeżdżają codziennie trzy lub cztery pary kursów pociągów (czy nawet pięć?) dalekobieżnych Ostrawa – Warszawa, Praga – Warszawa, Budapeszt – Warszawa, Wiedeń – Katowice. Pociągi te, między Ostrawą a Katowicami, maja następujące postoje: Ostrava Svinov, Ostrava hl.n., Bohumín, Chałupki, Wodzisław, Rybnik, Tychy, Katowice – uwaga, pociąg Ostrawa – Warszawa (Varsovia, dawny Commenius) jedzie z Chałupek do Ostrawy z pominięciem Bogumina.

      Proponuję, aby pociagi te miały postój także na stacji Łaziska Średnie, przypominam, że pociągi te przejeżdżają przez Łaziska Średnie i tak, i tak. Stąd jestem zdania, że porozumieć się z PKP IC, aby ich pociągi zatrzymywały się także w Łaziskach Średnich, jest tańszym wyjściem, niż jakby Woj. Śląskie kupowało nowy skład pociągu tylko po to, aby obsłużyć ruch pasażerski na stacji Łaziska Średnie.

      Taryfowo tak to widze, że na odcinku Ostrava Svinov – Katowice w pociągach PKP IC, powinny być honorowane TAKŻE bilety według taryfy Kolei Śląskich (i przygraniczne do Rep. Czeskiej), w tym także bilet całodobowy KŚ, Silesia Weekend, bilety KŚ według taryfy kilometrowej. Skoro w pociągach PKP IC, na przykład na odcinku Chałupki – Rybnik, można podróżowac na podstawie biletu bliskomiastowego (bez rezerwacji, czyli bez wskazania miejsca), to także możliwym powinno być podróżowanie pociągiem PKP IC na podstawie biletu KŚ (także bez rezerwacji, czyli bez wskazania miejsca).

    1. Tylko jakoś cały czas zapominają w tych rozważaniach, że po drodze są jeszcze Żory (też duże miasto), które ma wprawdzie kolej pasażerską, ale nie sposób dojechać bezpośrednio z Żor do Katowic.

      1. Szansą do bezpośrednich połączeń Żory – Katowice jest właśnie inwestycja w Jastrzębiu-Zdroju. Najpewniej odbudowany zostanie odcinek LK159 od Żor do Orzesza i to jest realna szansa dla tego miasta. Obecnie połączenie Żor z Katowicami mogłoby się odbywać tylko ze zmianą czoła w Rybniku czy Pszczynie, a to czasowo nie jest korzystne rozwiązanie.

        1. Właśnie, „szansa”. Rozważana jest także koncepcją puszczenia pociągu do Jastrzębia przez Wodzisław lub przez Pszczynę, a wtedy na pewno ten pociąg ominie Żory. Moim zdaniem temat pociągu do Jastrzębia powinien być rozpatrywany komplementarnie z pociągiem do Żor.

          1. Koncepcja przez Wodzisław nie przejdzie. Z założenia pociąg z Jastrzębia-Zdroju do Katowic ma się zmieścić w godzinie – spore wyzwanie – a przez Wodzisław na pewno taki czas nie jest możliwy. Jadąc przez Pszczynę musiałby pokonywać trasę w kiepskim stanie technicznym Żory – Pszczynę (LK148) + obrót w Żorach lub z pominięciem żorskiej stacji + obrót w Pszczynie na Katowice. Nie ma szans na łącznice w kierunku Katowic – zbyt drogie rozwiązanie, a pominięcie stacji w Żorach też nie jest najlepszym rozwiązaniem. Zostaje koncepcja przez Żory i dalej odbudowaną LK159 na Orzesze. Teoretycznie przy tej koncepcji, oprócz Jastrzębia-Zdroju, zyskają Pawłowice i Żory, więc inwestycja bardziej się opłaca.

          2. Od »już« można by zastosowac następujące rozwiąanie. Część kursów linii autobusowej E-3 przenu erowac jako linia E-4 i skierowac nie do obsługi relacji Rybnik-Wodzisław-Jastrzębie, ale do relcji Wodzisław stacja kolejowa – Jastrzebie – Zebrzydowice stacja kolejowa. Skoro uruchomiono dodatkowe kursy pociągów Rybnik – Wodzisław i Leszczyny-Wodzisław, to sama nadchodzi sugestia, aby tenże ciąg komunikacyjny przedłużyć autobusami do Jastrzębia.

            Jakby tak jeszcze uruchomić sprzedaż biletu nazwijmy go teraz jastrzębsko-katowickiego, na wzór tyskiego biletu pomarańczowego.

            Bilet taki mógłby być ważny na przykład przez 3 godziny od skasowania w autobusie lub od godziny podanej przy zakupie w kasie biletowej i obowiązywałby w linii E-4 oraz w pociągach Wodzisław – Katowice (także IC) lub Zebrzydowice – Katowice (także IC).

            Z danych o sprzedaży tego biletu można by wnioskować, ile podróżnych kupuje taki bilet, to znaczy ile pasażerów korzysta z przejazdu pociągiem od Katowic jak najbliżej w stronę Jastrzębia i z powrotem.

          3. Do ŁB: można jeszcze rozważyć budowę nowej łącznicy od Szczejkowic do Bełku (wzdłuż autostardy A1) zamiast odbudowy LK159, co od dłuższego czasu forsuję. A że zapytam – jak będziemy jeździć od Orzesza do Katowic!? Nadal po 1 torze i na każdej stacji mijanka!? To jak w tych warunkach uzyskać czas jazdy poniżej 1 godziny???

          4. Docelowo widziałbym połaczenia kolejowe z Jastrzębiem jako odbudowe linii Jastrzębie – Pawłowice (niekoniecznie po tym samym śladzie), następnie wykorzystanie istniejacego szlaku kolejowego Pawłowice – Żory, dalej kawałek linią w stronę Rybnika, w okolicy mostu na rzeką Ruda powinna być wybudowana nowa linia kolejowa nieco na wschód od autostrady A1 w pobliżu Szczejkowic i Bełku, i z właczeniem na północ od Bełku między Czerwionką a Jaskowicami do istniejącej linii Katowice – Rybnik.

            Przystanek powinien powstać jak najbliżej węzła autostradowego w Bełku. Taki przystanek umożliwiałby przesiadki z pociągów na autobusy jeżdżące w ciągu Orzesze – Rybnik. Rónież taki przystanek w pobliżu węzła autostrady ułatwiałby zorganiowanie kolejowej komunikacji zastępczej w przypadku nieprzejezdności linii kolejowej (tzn. autobus KKZ odbierałby pasażerów na stacji kolejowej, nazwa stacji powiedzmy by była Bełk, następnie autobus jechałby po autostradzie A1 czy to w kierunku Gliwic-Katowic czy to w kierunku Mszany-Jastrzębia).

            Dodatkową zaletą takiego przetrasowania linii olejowej Katowice – Bełk – Jastrzębie, byłoby stworzenie z Orzesza Jaskowic głównego dworca na terenie miasta Orzesza. Mianowicie, w starym układzie komunikacji kolejowej wokół Orzesza (starym tzn. obowiązujący do późnych lat 90-tych i nawet na samym poczatku XXI wieku), przystanek Orzesze Miasto nie obsługiwał pociągów w stronę Mikołowa, natomiast stacja Orzesze Jaśkowice nie obsługiwała pociągów w stronę Żor, a stacja Orzesze (Główne) nie obsługiwała pociągów w stronę Tychów i Wyr. Stąd, uważam, że w Orzeszu jest potrzeba stworzenia jednej stacji, z której odprawiane byyby pociągi bezpośrednie, bez zmiany czoła, zarówno w kierunku Katowic, Rybnika, Tychów, Jastrzębia, a w przyszłości może także i Ornontowic-Gliwic. Taką stacją powinno się stac stacja Orzesze Jaśkowice.

          5. Do Kamila: Brawo! Widzę, że opisujesz dokładnie ten sam wariant połączenia, o którym ja już wielokrotnie pisałem na tym forum, ale zwróciłeś uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt, na który nie zwracałem uwagi: łatwość zorganizowania komunikacji zastępczej. No i stacja Orzesze-Jaśkowice staje się główną, węzłową stacją w tej okolicy dla wszystkich połączeń.

  3. Raciborz/Raclawice Slaskie,ten temat nie przejdzie.Wiekszosc lini przebiega przez wojewodztwo opolskie a tam nie lubia tematu infrastruktury kolejowej!!

    1. Zdziwił byś się. Woj. Opolskie właśnie bardzo postuluje aby śląskie zainteresowało się i własnymi siłami zrealizowali projekt. . .

      1. Rozmowy trwają, jednak linia 177 i 294 (Racibórz – Głubczyce – Racławice Śląskie) w większej części leży po stronie woj. opolskiego

    2. Jak już remontować linie kolejową Racibórz- Racibórz Studzienna – Racławice, to od razu można by wyremontowac odcinek Racibórz Studzienna – Krzanowice – granica – Chuchelná (- Opava východ). Z Raciborza Studziennej do granicy torowiskiem jest tylko kilka kilometrów, dodatkowo po drodze jest miasteczko Krzanowice, a po czeskiej stronie jest czynna linia kolejowa do Opawy (stacja Opava východ), z możliwością przesiadki na stacji Kravaře ve Slezsku na pociąg do Hulczyna (stacja Hlučín).

      Skoro remont linii kolejowej Chybie Mnich – Wisła Głębce ma być realizowany wraz z remontem odgałęzienia Goleszów-Cieszyn – tak samo remont linii kolejowej Racibórz – Racibórz Studzienna – Racławice, należy wykonać wraz z remontem odgałęzienia Studzienna – Chuchelná.

      Przygotowując remont odcinka Racibórz – Racławice, należy pomyśleć o wybudowaniu wąskiego toru (lub chociaż trójszyny) z Racławic do Osobłogi (Osoblaha).

      1. Chuchelná – mała mieścinka tuż za naszymi granicami gdzie pociąg do stacji Kravaře odjeżdża w takcie godzinnym od godziny 4 do godziny 23. 20 par pociągów dziennie! To jest dopiero oferta.

        1. Jakby chociaz 6-8 par dojezdzalo od Chuchelnej do Raciborza i w wakacje jakby byl dalekobiezny pociag Pogoria relacji Opawa-Warszawa-Elk, ale na ta chwile to sa tylko marzenia.

  4. Zapytam nowe władze kiedy wreszcie Koleje Śląskie przejmą od Przewozów Regionalnych obsługę linii Kalety-Krzepice?

  5. No to ciekawe jaką siłę przebicia ma „swój” marszałek w stosunku do „swojego” PLK w sprawie odbudowy połączenia Tychy – Bieruń – Oświęcim. Bo PLK uznało, że w tej perspektywie finansowej zrobi tylko papiery.

  6. »Priorytetem dla nowych władz jest odbudowa sieci kolejowych i reaktywacja połączeń pasażerskich. – Województwo śląskie posiada bardzo bogatą sieć linii kolejowych. Jest to ewenement w skali całego kraju i potencjał, który należy wykorzystywać – tłumaczy Michał Woś, członek zarządu województwa śląskiego«

    »To, co robimy, nie wyklucza możliwości dobudowy peronów, jeśli znajdzie się organizator przewozów, który będzie zainteresowany uruchomieniem pociągów pasażerskich. Przygotowując studium wykonalności, nie mieliśmy takich zgłoszeń, to jednak nie zamyka sprawy. Widzimy, jaka jest dynamika i wiemy, że jeśli poprawią się parametry toru, to może pojawić się takie zainteresowanie – mówi Arnold Bresch, członek zarządu PKP PLK«

    https://plus.dziennikzachodni.pl/bytom-zabrze-myslowice-remont-torow-kolejowych-pkp-plk/ar/13810592

    Czyli reaktywacje tak, ale bez peronów, tak to mam rozumieć? Zarząd UMWŚ chce reaktywacji połaczeń pasażerkich, ale … nie ma organizatora przewozów na te przewozy? Dobrze rozumiem te dwa cytaty?

    1. Artykuł znowu mówi o odbudowie linii w celu przewożenia TOWARÓW (na tym polegają wszystkie remonty torów na Śląsku, towary są najważniejsze), ale to zdanie o przewoźniku jest dobre! Tzn., że trzeba będzie zawiązać kolejną spółkę „Koleje Śląskie 2”, znowu będzie masa stołków dla swoich pociotków (cały zarząd itd). Dojdzie następny przewoźnik, następne kasy biletowe, inne taryfy, brak synchronizacji między nimi. Brawo!

      1. Slawek, nie wiem o jakim artykule piszesz. Bo jesli piszesz o artykule z Dziennika Zachodniego, to cytowany tam pan Bresch nie pisze o koniecznosc zawiazania nowej spolki, ale pisze o (jakims) organizatorze przewozow. Co ciekawe, nie pisze i nie zaznacza konkretnie, czy takze ,,organizatorem,, mial by byc samorzad wojewodztwa, czy moze KS, czy moze ZTM, czy moze jakis inny lub nawet zupelnie nowy podmiot.

        1. W sytuacji gdy mamy lokalnego przewoźnika, czyli „Koleje Śląskie” takie zdanie brzmi co najmniej dwuznacznie. Sam zresztą piszesz: „nawet zupełnie inny podmiot”, czyli co – „Kuleje Śmieszne 2”?

        2. Slawek, skoro jestes pewien, ze pod pojeciem ,,organizator transportu,, chodzi o Koleje Slaskie, to dlaczego przedstawiciel PLK uzywa pojecia ,,organizator,, a nie powie wprost, ze chodzi o KS. No i jeszcze ciekawsze, czy KS i PLK kontaktuja sie ze soba, zeby uzgadniali ze soba trasy do reaktywacji.

          1. Ok, nie zwróciłem uwagi, że to wypowiadał się przedstawiciel PLK. On rzeczywiście mógł użyć sformułowania „przewoźnik” bez wskazywania jakiejkolwiek firmy.

          2. Sławek, czytasz w pośpiechu, organizator komunikacji, czy przewoźnik? I dlaczego przedstawiciel PLK używa pojęć ogólnych, a nie nazwie, o jaką instytucję ma na myśli przez wypowiedzenie konkretnej nazwy (KŚ, ZTM lub UM w śl)

  7. Szkoda, że nic się nie mówi o poprawie oferty przewozowej na linii S8 pomiędzy Tarnowskimi Górami, Bytomiem, a Katowicami i Mysłowicami. To powinien być priorytet, obecne 13 par z Bytomia do Katowic i 12 par z Tarnowskich Gór do Katowic to jest w dalszym ciągu śmiech na sali i kompromitacja UMWŚ.

  8. Damian, moim zdaniem oferta pociagow pasazerskich jest – jak na obecna rzeczywistosc woj. slaskiego i Kolei Slaskich – i tak bardzo dobra. Wiekszosc kursow bedzie bezposrednio do Lublinca czy do Oswiecimia, czesc nawet do-z Czestochowy przez Lubliniec.

    Nastepnym krokiem do rozszerzenia oferty pociagow pasazerskich Katowice – Tarnowskie Gory powinno byc wprowadzenie wspolnych biletowa z ZTM Katowice oraz dobudowanie nowych przystankow: Bytom Polnoc (lokalizacja tuz obok tramwaju 19 i ulicy Strzelcow Byt, Tarnowskie Gory Osada Jana przy obwodnicy, Bytom Szombierki przy EC Szombierki, Bytom Rozbark przy DW911, Chorzow Uniwersytet. Jako ,,wspolne,, bilety teraz funkcionalita tylko Eko-Bilet, najtanszy za 16 zl lub bilet lotniskowy za 14 zl. Ale nie wyobrazam sobie, aby pasazer dal za podroz TarnG-Kce 16 zl, skoro bilet na 820 kosztuje 4,80 zl i do tego upowaznia do przesiadek w czasie 1,5 h, tam i z powrotem 9,60 zl to wciaz mnie niz 14 czy 16 zl.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *