Ze Skargi do term

Wczoraj odbył się pierwszy kurs autobusowego Tropikalnego Ekspresu z Katowic do Chochołowa. Do podhalańskich term i do mniej popularnych rejonów Podhala chce wozić ludzi przewoźnik ZebraBus.


Od wczoraj cztery dni w tygodniu (od czwartku do niedzieli) z dworca autobusowego przy ulicy Piotra Skargi w Katowicach (odj. 7.55), odjeżdża autobus tego przewoźnika. Połączenie mające na swojej trasie tylko jeden przystanek w Krakowie, dowiezie chętnych pod same drzwi Chochołowskich Term, jednego z najbardziej popularnych na Podhalu ośrodków z basenami termalnymi. Jeśłi to komuś nie wystarcza to relacja obsłuży także ośrodek narciarski w Witowie i pozwoli z pominięciem zatłoczonego Zakopanego dotrzeć do Doliny Kościeliskiej.

– To pierwsze i jedyne takie połączenie, o które turyści ubiegali od lat. Do tej pory była ta część Tatr i Podhala nieskomunikowana z pobliskimi dużymi miastami i jednocześnie stolicami województwa śląskiego i małopolskiego. Ślązacy musieli korzystać wyłącznie z własnych samochodów, żeby łatwo dojechać w te turystycznie bardzo atrakcyjne rejony. Nowe autobusy więc po latach czekania umożliwią wygodnie i bezpośrednie dotarcie, ale również chronią Tatry przed napływem kolejnych samochodów i negatywnymi skutkami z tym związanymi – mówi Peter Jančovič, szef katowickiego przewoźnika.

Nasza redakcja wspierająca głownie rozwój transportu kolejowego nie jest jednak obca ciekawym inicjatywom dotyczącym transportu drogowego. Nam w propozycji przewoźnika ZebraBus podoba się pomysł dowiezienia chętnych termalnego wypoczynku nad wodą pod same drzwi kąpieliska. Bez przesiadek, bez kombinacji. Poza tym, powiedzmy sobie szczerze, z Chochołowa do Zakopanego, gdzie najbliżej dociera kolej, jest naprawdę kilkanaście dobrych kilometrów i dotarcie tam stamtąd szczególnie w dniach szczytu turystycznego nie jest proste. A tu z Katowic w ciągu trzech godzin, metodą door to door, mamy szanse zaplanować sobie atrakcyjną wycieczkę. Kto lubi ten sposób wolnego czasu dostaje możliwość miłej wyprawy, tym bardziej, że na podstawie biletów katowickiego przewoźnika, w Chochołowie czekają na przybyłych dodatkowe atrakcje i zniżki.

4 komentarze

  1. A można byłoby zrobić powiązane autobusy z Nowego Targu do Chochołowa z Ornaka – w dni korków autobus będzie jechał przez Kraków na około bardzo długo… Na razie ruszają busy powiązane z pociągami w Jeleśni do Korbielowa pod wyciąg narciarski – przyjrzyjcie się ich funkcjonowaniu!

  2. Ja na pewno nie skorzytałbym z tego połączenia. Korki na Zakopiance są takie, że ten autobus będzie jechał dwa razy dłużej niż pociąg. Zdecydowanie lepiej by było podstawić ten autobus w Nowym Targu albo w Zakopnym i zabrać podróżnych z kilku pociągów. Jeżeli miałbym się wybrać na termy to propnuje Szaflary i to pociągiem. W weekend jedziemy z Katowic do Nowego Targu pociągiem KŚ Ornak o 6:28 lub IC Oscypek o 8:46, a nastepnie przesiadamy się na Podhalańską Kolej Regionalną o 10:54 lub 13:49. Ze stacji Szaflary Wieś do term jest dosłownie 20 minut piechotą. Powrotnych pociągów nie będę pisał bo można wrócić na wieczór albo w nocy do Katowic.

    1. Zgadza się, można, tylko po wyjściu rozgrzana z term wolę wejść do ciepłego autobusu i się zdrzemnąć niż gdzies iść i czekać na mrozie, a potem jeszcze się przesiadać. Tu mam bezpośredni dowóz do Katowic wygodnie i bez stresu. Dla mnie warto tak dojecjać do Chochołowa. A Chochołowskie Termy są rewelacyjne dla mnie. Jest ogromnie dużo miejsc gdzie można spędzic super czas. I maja bar serwujacy martini w każdej postaci… Wrócę tam jeszcze tej zimy i to nie raz 🙂

  3. Połączenie jest fajne – są ludzie, którzy lubią taką formę wygodnego podróżowania! – wsiadamy i wysiadamy, a w autobusie też może być fajnie 🙂
    Dodam, że ZebraBus jeździ również do Szczyrku przez Tychy pod wyciągi – rano na narty i po 16-stej powrót 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *