Śląskie SA109 z nowym obywatelstwem

GW Train Regio przewiózł zakupiony tabor z Katowic do Volar i jest już w posiadaniu śląskich szynobusów SA109. Czeski prywatny przewoźnik złożył najkorzystniejszą ofertę na pojazdy, które sprzedała spółka Koleje Śląskie.


W miniony weekend do czeskiego Volary przybyli nie tylko Trzej Królowie, ale za sprawą pewnej zeszłorocznej transakcji pomiędzy GW Train Regio, a Kolejami Śląskimi były to też dwa szynobusy SA109. Pojazdy zostały wystawione pod koniec ubiegłego roku w publicznym przetargu na sprzedaż. W przetargu oprócz czeskiego, prywatnego przewoźnika wpłynęła jeszcze oferta od Przewozów Regionalnych, które mają obecnie trudną sytuację w taborze spalinowym. Niestety dla polskiego przewoźnika, oferta GW Train była znacznie lepsza i to czeska spółka zgarnęła oba SA109.

Dwa szynobusy, które raczej nie wpisywały się w śląską specyfikację infrastruktury kolejowej, okazały się bardzo atrakcyjnym kąskiem dla innych przewoźników. Tym bardziej, że obie jednostki są w dobrym stanie technicznym i stosunkowo młode, ponieważ jedna pochodzi z 2012 r., a druga z 2005 r.

Według członka zarządu GW Train Regio Petr Špetlák był to bardzo korzystny zakup, ponieważ szynobusy są w bardzo dobrym stanie. – Wprowadzimy drobne poprawki do wnętrza, ale poza tym teoretycznie wszystko jest w porządku – powiedział Spetlak.

Fot. GW Train Regio, Damian Kazimierczak

Dva motoráky za cenu nového autobusu. GW Train koupil v Polsku raritní vozy

5 komentarzy

  1. Ja w sumie to się cieszę, że te SA109 kupiło GW Train. Przewozy Regionalne to stan umysłu. Kolejom Śląskim dzierżawią EN57, sprzedać nic nie sprzedadzą tylko zezłomują. Jakby byli mądrzejsi to inaczej by do tego podeszli, a tak figa z makiem, niech się dalej użerają z brakiem taboru.

  2. Ech redaktorzy, w nagłówku tak fajnie odmienione ceskie Volary, ale potem już strach i zamiast napisać, że Trzej Królowie przybyli do czeskich Volar, to nagle język drewniany i żałość w pisowni…

  3. Mnie ciekawi, czy Koleje Śląskie mają jakis tabor spalinowy i czy na prawdę nie potrzebuja choć wmałej liczbie taboru spalinowego, na przykład na przypadek awarii sieci trakcyjnej, badź też na przypadek obsługiwania przez KŚ trasy niezelektryfikowanej (np. jakby w jakiejś przyszłości uruchomino Goleszów – Cieszyn, Racibórz – Opawa, Racibórz – Głubczyce), bądź tylko częściowo zelektryfikowanej (np. Gliwice – Nysa, Tychy – Bieruń)

    1. Nie potrzebują, Jak siec nawali to napiszą, ze wina infrastruktury PLK albo „problemy techniczne”.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *