Starych rozkladów czar – Kilka ostatnich tchnień

Dziś ostatnia część wspomnień rozkładu jazdy obowiązującego w roku 2000. Za tydzień przeniesiemy się do roku 2010, a później zobaczymy ostatni rozkład jazdy w 2012 i ten, który wprowadziły Koleje Śląskie w roku 2012, ale na razie zakończymy rozdział pt. „Początek XXI wieku”


Na trasie między Kędzierzynem Koźlem, a Chałupkami i dalej do Bohumina kursował międzynarodowy pociąg Bem ze Szczecina do Budpesztu. Były to już jego ostatnie podrygi, później pociąg zmienił trasę na tą przez Wrocław, Kłodzko i Międzylesie.

Jedenaście par pociągów kursowało między Kędzierzynem a Raciborzem. Dwa pociągi z Raciborza jechały dalej do Bohumina, a kolejna para kursowała z Chałupek do Bohumina. Uwagę zwracał pociąg relacji Kędzierzyn Koźle – Rybnik przez Racibórz, Chałupki i Wodzisław Śląski odjeżdżający z Kędzierzyna o 4 rano. Kolejnym ciekawym pociągiem był skład z Wrocławia do Raciborza dojeżdżający do stacji końcowej po północy. W rozkładzie jazdy nadal funkcjonowała namiastka dawnego pociągu przyspieszonego z Jeleniej Góry do Bielska Białej w relacji z Kędzierzyna Koźla do Bielska z terminem kurowania tylko w soboty, niedziele i dni świąteczne.

Ostatnie tchnienie wydała także linia Gliwice – Bytom, która pomimo, że była położona między dwoma dużymi miastami GOPu, w ciągu doby obsługiwana była ośmioma parami pociągów. Nie można było w żaden sposób mówić o aglomeracyjnym charakterze pociągów z Bytomia do Gliwic, skoro w odjazdach z Bytomia występowała dziura rozkładowa od 8:46 do … 14:00. W drodze w Gliwic dziura była od 9:45 do 12:57.

Na wąskotorówce między Bytomiem a Miasteczkiem Śląskim pociągi kursowały jeszcze codziennie, co prawda w sezonie letnim, ale jednak… Wtedy jeszcze nie był rozkradziony odcinek trasy do Siemianowic Śląskich do których wąskotorówka jeszcze docierała.

Dość przyzwoita oferta obowiązywała między Tarnowskimi Górami, a Fosowskimi gdzie kursowało dziewięć par połączeń i pomimo, że na części pociągów trzeba było się przesiadać na składy jadące do Opola, oferta była na tyle przyzwoita, że jednak zachęcała do korzystania z usług kolei.

Na zapomnianej dziś trasie Chorzew Siemkowice – Częstochowa kursowały cztery pary połączeń w ciągu dnia, co było zapowiedzią ich końca w ciągu parunastu miesięcy. Z Częstochowy do Siemkowic pociągi odjeżdżały o 7:51, 15:02, 16:34, 20:27, a z Siemkowic o dziwo było ich pięć – 3:58, 5:12, 6:04, 11:43, 18:47.

16 par pociągów kurowało między Katowicami a Tarnowskimi Górami, gdzie na uwagę zwracał pociąg osobowy jadący z Katowic do Wrocławia o czwartej nad ranem i wracający późnym wieczorem do Katowic.

Tekst: Przemysław Brych

5 komentarzy

  1. »Dwa pociągi z Raciborza jechały dalej do Bohumina, a kolejna para kursowała z Chałupek do Bohumina.«
    Ten pocig miał postoje Rudyszwałd, Chałupki i jeszcze raz Rudyszwałd. W rozkładach jazdy na inne okres czasu pociag ten był w wersji Racibórz – Rybnik (dwukrotnie przez Rudyszwałd) lub Kędzierzyn-Wodzisław.
    Ciekawe, czy cena biletu była taka sama przy jeździe przez Chałupki takim pociagiem, czy może wymafane było wysiadanie w Rudyszwałdzie i oczekiwanie, aż pociąg zawróci i ponownie przyjedzie do Rudyszwałdu 🙂 🙂 🙂

    »Na trasie między Kędzierzynem Koźlem, a Chałupkami i dalej do Bohumina kursował międzynarodowy pociąg Bem ze Szczecina do Budpesztu« Najpierw ten pociąg jeździł na odcinku polskim jako nocny, potem przesunięto go na dzienny na odcinku polskim, potem skierowano przez Międzylesie, następnie skrócono do relacji z Polski do Bratysławy. Dawniej pisano w mediach, że pociag ten, w wersji przez Międzylesie, mił być jednym z połaczeń dalekobieżnych na nowo otwartym, po wielomiesięcznej rozbudowie, dworcu Bratysława Petrżalka (Bratislava Petržalka). Dlaczego przez tyle lat (od około 2001 do grudni a 2018) nie było adnego pociagu dalekobieżnego Kędzierzyn – Chałupki – Republika Czeska (Ostrawa lub Bogumin), to tego nawet nie wiem.

  2. »Ostatnie tchnienie wydała także linia Gliwice – Bytom, która pomimo, że była położona między dwoma dużymi miastami GOPu, w ciągu doby obsługiwana była ośmioma parami pociągów. Nie można było w żaden sposób mówić o aglomeracyjnym charakterze pociągów z Bytomia do Gliwic, skoro w odjazdach z Bytomia występowała dziura rozkładowa od 8:46 do … 14:00. W drodze w Gliwic dziura była od 9:45 do 12:57.«

    Z tego, co pamietam był jeszcze pociag z Bytomia do Gliwic tuż po dwunastej w południe, daej ten pociag jechał do Kamieńca Ząbkowickiego, a od około 1999 roku z przesiadką w Kędzierzynie

    Pociągi z Gliwic do Bytomia padły z trzech głównych przyczyn:
    1. Brak przystanków w koniecnych miejscach, np. koło Os. Kotarbińskiego w Zabrzu i koło duego CH w Zabrzu – Maciejowie
    2. Brak wspólnych biletów – bilet (jednorazowy, całodzienny, miesięczny, kwartalny) na autobusy KZK GOP nie upoważniał do przejazdu pociągiem na trasie Gliwice – Bytom
    3. Brak bezpośrednich kursów do Katowic, to znaczy nie było bezpośredniego połaczenia kolejowego Gliwice – Chorzów Miasto lub też z Bobrka, Biskupic czy Zabrza Płn do Katowic (i Chorzowa)

    Tak, objazdem jeździły raz po raz pociągi Gliwice – Bytom – Katowice, były to nawet pociagi z Gliwic do Łodzi, Warszay czy Wisły Głebiec, ale … pociągi pojawiające się i znikające w rozkładzie jazdy, nie zacheciły mieskańców Bytomia do masowago korzystnia z nich. Dodatkowo dodam, że były to pociągi różnych przewoźników: PKP IC, PKP PR, PR, PR-InterRegio, później także KŚ – nie licząc pojawiających sie co jakiś czas bietów miesięcznych typu bilet śląski, były to bilety nie powalające n presiadkę pociągu Bytom-Gliwice czy nawet Gliwice – Bytom – Katowice na autobus czy tramwaj KZK GOP.

    Podobny problem dotyczył linii Tarnowskie Góry – Strzybnica:
    brak pociagów bezpośrednich do Katowic: rozkład jazdy dla Strzybnicy, Tworoga czy Fosowsich był tak stworzony, aby można było dojechać do-z Opola, Brzegu czy do Wrocławia – ale oglądając tamte rozkłady jazdy i tamtejszą taryfę, odnosiłem wrażenie, że twórcy tamtejszych RJ i tamteszej taryfy (brak wspólnych biletów z KZK GOP-MZKP) zapominali, że Strzybnica czy Tworóg potrzebują – w pierwszej kolejności -dobrych skomunikowań z Bytomiem, Chorzowem i Katowicami, dopiero w następnej z Opolem, Brzegiem, Oławą i Wrocławiem.

    Mógłby też być przystanek w Sowicach, w okolicy ulicy Łowieckiej, gdzie jest blisko z pociągu zarówno do Sowic, Puferek, Repecka, jak i do firm w okolicy ul. towarowej, także do północnych częsci (Centrum) Tarnowskich Gór.

  3. »16 par pociągów kurowało między Katowicami a Tarnowskimi Górami, gdzie na uwagę zwracał pociąg osobowy jadący z Katowic do Wrocławia o czwartej nad ranem i wracający późnym wieczorem do Katowic.«

    Jak dało się stworzyć pociąg osobowy bezpośredni Katowice – Lubliniec – Namysłów – Wrocłw, to w prypadku reaktywacji ruchu pasażerskiego na linii przez Tworóg, warto by pomyśleć o bezpośrednim pociagu Katowice – Strzybnica – Tworóg – Wrocław.

  4. Ten Wroclaw-Katowice to skład z parafii Wrocław. ET22 i Bhp. Pare razy nim jechałem zawsze załadowany czas przyzwoity. Wtedy widać dało sie. A tak a,propos to sklad w tej ralacji i godzinach kursowal juz w latach 80-ych.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *