Z Cieszyna do cywilizacji

Trochę to trwało zanim wybraliśmy się w podróż z Cieszyna w świat szeroki w trakcie obowiązywania nowego rozkładu jazdy. Ale w końcu udało się. Debiut na wyremontowanej linii z miasta nad Olzą do Zebrzydowic miał miejsce pociągiem nr 94136 czyli nowym połączeniem Józef Londzin, z Cieszyna do Katowic.


Po wyjeździe z centrum Cieszyna znana nam dotąd rzeczywistość nagle znika i pojawia się nowe. Nowe, to zwiększenie prędkości na niemal całym odcinku do 60 km/h i jazda po bezstykowych szynach. Aż do samych Zebrzydowic. Przyznajemy, że dla kogoś kto tyle razy tędy jeździł, ta zmiana komfortu robi na podróżnym wrażenie.

Trudno jest po debiutanckiej jeździe przyzwyczaić się, że obrazy, które zna się od lat przemieszczają się szybciej niż zwykle. W pociągu cichutko, nic nie stuka pod siedzeniem. Owszem, jest jeszcze kilka zwolnień. Generalnie jednak pociąg o kilka minut szybciej zjawił się w Zebrzydowicach nawet w stosunku do zmodernizowanego, obliczonego na 27 minut czasu przejazdu. Wiadomo, że jeszcze wzdłuż szlaku można spotkać tu czy tam kręcących się robotników. A poniżej dowód, że jeździ się już tutaj 60 km/h, uwieczniony podczas dzisiejszego pomiaru. Dla statystyków – taka liczba kilometrów na godzinę została odnotowana podczas przejazdu pomiędzy Kaczycami a Kończycami. Reasumując, dotychczasowych 32 minuty, które przewidywał rozkład jazdy będziemy wspominać nawet bez przysłowiowej łezki w oku.

Trzeba być sprawiedliwym i pod adresem zarządcy napisać kilka ciepłych słów. Tym bardziej, powtarzamy po raz enty, że jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie spodziewał się, że ten szlak zyska tyle na jakości. Te prace wpłyną na przygotowanie lepszej oferty dla pociągów łączących Cieszyn z Katowicami, bo grzechem byłoby nie wykorzystać tego potencjału, który się właśnie narodził. Dlatego recenzję połączenia Józef Londzin wraz z naszymi propozycjami dla lepszego wykorzystania możliwości, które daje aktualnie szlak Cieszyn – Zebrzydowice przedstawimy jutro.

Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że ekscytacja tym, ze na linii kolejowej w XXI wieku zwiększono prędkość do 60 km/h dla kogoś może być czymś niezrozumiałym. Ale, wierzcie nam, dla tych którzy korzystali z linii z Zebrzydowic do Cieszyna od dawna, to przeskok cywilizacyjny właśnie na miarę czasów, w których przyszło nam żyć.

ppz: Wczorajszy Józef Londzin wjeżdżający do Cieszyna

6 komentarzy

  1. Teraz tylko ułożyć w miarę cykliczny rozkład do katowic, wzorem z wiślanki i będzie już całkiem dobrze.

  2. Oczywiście dobrze wyremontowali ale…czy jest REALNA szansa na podniesienie tam prędkości np do 80 km/h?
    Nie mówię że na całym odcinku bo łuki itp. ale wszyscy dobrze wiedzą że 60 km/h to w dzisiejszych czasach dramat (po remoncie!). Więc z chwaleniem to bym się powstrzymał.

  3. »Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że ekscytacja tym, ze na linii kolejowej w XXI wieku zwiększono prędkość do 60 km/h dla kogoś może być czymś niezrozumiałym.«

    Bardzo ciekawe, ale i smutne trochę zdanie. Dla przykładu, nie tak daleko od Polski, linia kolejowa Görlitz – Cottbus, jednotorowa, niezelektryfikowana. Odległość: 93 km, rozkładowy czas jazdy około: 1 h 10 minut – 1 h 13 minut, co daje ŚREDNIĄ prędkość 76 km/h. Na przykład Cottbus odjazd10:04 – Görlitz przyjazd 11:14

    Skoro w XXI wieku linia kolejowa w Woj. Sląskim po remoncie nawet nie osiąga predkości takich, jakie są osiągane od dobrych kilku lat w Niemczech, hm.

  4. Wiele zapowiedzi, gadania o planach modernizacji linii a to tylko aż do 60 km/h, to zdecydowanie za mało. Wskazane było by minimum do 80 km.h po to że z czasem prędkość zostanie zmniejszona o 20 km/h . Za dwa, trzy lata linia zostanie zdegradowana przez towarowe ciężkie pociągi i prędkości będzie jak do nie dawna 40 km/h. Pieniądze się rozeszły na remont i znów z 30 lat będzie po staremu. Nie wiedzieć czemu ktoś ciągle nienawidzi Ślaska Cieszyńskiego i blokuje jego rozwój, tyle do szczęścia brakuje aby linia była miejscami na 80 km/h od Cieszyna po Zebrzydowice i dalej do Czechowic Dz. to wówczas co dwie godziny pociągi typu Elf dwu wagonowy generował by potoki podróżnych do i z Czechowic Dz. pod warunkiem gdy było by skomunikowanie w nich oraz minimum 50 km/h na odcinku Zabrzeg- Czechowice Dz. bo po co gnać pociąg z Katowic aż do Cieszyna i z powrotem , przez to w Cieszynie nie ma żadnego pociągu przez kilka godzin.

  5. Jak oceniacie, jakie są szanse na wybudowanie przejścia pieszego pomiędzy przystankami: Cieszyn Marklowice oraz Chotěbuz (Kocobędz) wraz z mostem pieszo-rowerowym przez Olzę?

    Na przykład może byłoby połaczenie (przykłady odjazdów na dzień 17.12.2018):
    Czechowice Dziedzice 6.15 – Cieszyn Marklowice 7:10
    przejście piesze – jakby były ścieżka i most nad rzeką:
    Chotěbuz (Kocobędz) 7:45 – Karviná hl.n. 7:57
    a może nawet dałoby się zdażyć na pociąg Chotěbuz 7:21 – Ostrava Stodolní 7:56

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *