EN57AKŚ zawitał do Cieszyna

Wielu z Was pewnie zdziwi się, że za chwilę zajmiemy się przejazdem, który odbyliśmy w środę pociągiem EN57AKŚ – 224. Wielu z Was korzysta z tego typu taboru być może i codziennie i dlatego pojawienie się na stacji takiej jednostki jest traktowane jako najnormalniejsza normalność. Ale nie na linii S58.


Ostatnio takim dobrodziejstwem linia S58 została uraczona w środę, gdy wspomniany pociąg serii AKŚ o numerze 224 obsłużył popołudniowy kurs nr 44279 na linii S58 z Czechowic-Dziedzic do Cieszyna. Odjazd, co prawda był dobre kilkanaście minut spóźniony, ale umknęło nam to z racji zdziwienia wywołanego przez fakt, co tym razem pasażerom naszej linii zafundowały Koleje Śląskie. Poza tym, przecież nie można mieć wszystkiego….

Nadarzyła się więc okazja porównać przejazd tym rodzajem taboru w porównaniu do EN57, które zasadniczo obsługują linię S58. Owszem, od czasu do czasu zdarza się na tej linii spalinowy SA138 – 005, który dla pasażera jest wielkim skokiem do przodu w porównaniu z EN57, ale „Dreamliner” jak nazywają ten pociąg pracownicy KŚ, ostatnio jest jakby rzadziej widywany na torach pomiędzy Cieszynem a Czechowicami-Dziedzicami.

„AKaeŚka” to już inny świat, choć dół jednostki to praktycznie to samo co protoplasta. Największą różnicę robi przestrzeń pasażerska. Usunięcie wszelakich ścian, ścianek i ścianeczek powoduje zupełnie inną jakość podróży. Kompletnie odmieniona estetyka wnętrza sprawia, że zdajemy sobie sprawę, że to coś powstało z EN57 tylko przy wsiadaniu i wysiadaniu z pociągu. Siedzenie też już z innej epoki. Wygodne, szeroko rozstawione siedzenia dają zupełnie inny komfort podróży. Gniazdka z prądem sprawiły nawet, że trochę się nam udało popracować.  To wszystko sprawiło, że podróż z Czechowic do miasta nad Olzą upłynęła jakby szybciej niż zwykle.

A przecież pociągi serii AKŚ, szczególnie wersji 57, to nie jest szczyt marzeń. Klimatyzacji nie mają, co w środowym ukropie znaczenie jednak miało. Generalnie, sumując liczbę plusów i minusów to tych pierwszych jest nieco więcej. I tylko szkoda, że te pociągi pojawiają się na S58 bardzo, bardzo od czasu do czasu…

3 komentarze

  1. Panowie nie podniecajcie się. Zawitała przez przypadek bo nie mają czym jeździć – daje się to co mają i nic szczególnego ten turbo kibel nie ma. Klima to norma a on nie ma. Opóźnienie – standard w wykonaniu Kolei Śmiesznych. Itd…… 🙂

  2. Fajnie. Cieszę się, że się trochę polepsza , ale co jest fajnego w Czechowicach , żeby tam jechać? 🙂

  3. Absolutnie nie zgodzę się z opinią, że usunięcie wszelkich ścian i ścianeczek podnosi komfort podróży, bo jest wręcz przeciwnie – w pociągach tak zmodernizowanych jest głośno. EN57 powinien miec przedsionki i drzwi do przedzialow inne niz te znane z modernizacji ED72A (bo nie są hałasoszczelne). Klima i wygodne fotele, to oczywiste atuty EN57AKŚ, nic poza tym. Koleje Mazowieckie zmaściły w ten sposób dziesiątki jednostek.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *