Studenka – miejsce pechowe

Wczoraj minęło 9 lat od katastrofy pociągu Comenius, relacji Kraków – Praga w czeskiej Studence. Zginęło 8 osób. To jednak nie jedyne tragiczne zdarzenia, które miały miejsce w tej miejscowości na przestrzeni ostatnich lat. Było ich więcej. Łączy te tragiczne zdarzenia wiele. Na przykład to, że wszystkie miały polski akcent.


3 sierpnia 1990

Nieszczęsny przejazd w Studence.
Fot: www.blesk.cz

Pierwszy wypadek miał miejsce 3 sierpnia 1990 roku, krótko przed godziną 11. Wtedy na przejeździe kolejowym pojawił się walec parowy, w który uderzył pociąg pospieszny relacji Katowice – Praga. Rozpędzony pociąg uderzył w maszynę przez co wykolejeniu uległy lokomotywa i dwa pierwsze wagony składu, a siła rozpędu była tak wielka, że zanim pociąg się zatrzymał, zdemolował 300 metrów peronu.

Zginęła 1 osoba – kierowca walca, który wskutek zdarzenia zapalił się, a 3 osoby odniosły obrażenia. Z tego dwie to pasażerowie pociągu, jedna osoba postronna, stojąca na peronie.

Dotarliśmy do reportażu czeskiej telewizji o tym zdarzeniu i do dzisiaj trwają dyskusje co było główną przyczyną katastrofy. Walec znalazł się na przejeździe celem utwardzenia asfaltu i właśnie to, czy powinien się on tam znaleźć przed nadjeżdżającym pociągiem, czy pociąg nie powinien tam być z racji prowadzonych prac remontowych do dzisiaj stanowi sprawę nie do końca wyjaśnioną.

 

8 sierpnia 2008

Fragment zawalonego wiaduktu, który spowodował katastrofę w 2008 roku.
Zdjęcie: Damian Kazimierczak

Pociąg EuroCity EC 108 Comenius relacji Kraków Główny–Praga Główna, którym podróżowało około 400 osób z prędkością 140 kilometrów mijał właśnie perony tej stacji. Tymczasem kilkaset metrów dalej na tory kolejowe zawalił się fragment będącego w trakcie remontu wiaduktu w ciągu drogi nr 464. Gdy pociąg wyjechał zza łuku, maszynista zdołał przed najechaniem włączyć hamowanie awaryjne. Oczywiście zatrzymanie pociągu było już niemożliwe a działania maszynisty pozwoliły do utracenia prędkość pociągu o 43 kilometry na godzinę. Kierujący pociągiem zdołał uciec do przedziału maszynowego.

W katastrofie zginęło 7 osób, w tym 1 Polka i 1 Ukrainiec, a 67 osób zostało rannych, w tym 15 ciężko. To nie ostatnia ofiara bo dwa miesiące po zdarzeniu zmarła ostatnia poszkodowana w katastrofie osoba, nota bene 21-letnia Polka. Prowadzone dochodzenie wskazało bezsporną winę firmy remontującej wiadukt oraz osób z nadzoru drogowego.

22 lipca 2015

Pociąg pendolino po zderzeniu z polską ciężarówką.
Fot. Ludvík Hradilek

O ile poprzednie zdarzenia to skutek niekorzystnego splotu elementów, prowadzących do nieszczęśliwego zdarzenia, o tyle ten przypadek to tylko i wyłącznie skutek bezmyślności. I to rodem z naszego kraju. Nigdy nie dowiemy się co skłoniło kierowcę polskiego TIR-a do wjazdu na przejazd kolejowy, ten sam na którym 15 lat wcześniej pospieszny Katowice – Praga najechał na walec, mimo ostrzeżeń, że za chwilę rogatki zostaną opuszczone. Skutkiem tego solidny pojazd został zablokowany między zaporami a od Ostrawy do Pragi sunął właśnie ze sporą prędkością skład pendolino. W sieci potem znalazło się wiele filmów pokazujących jak to wyglądało, ale ze względu na drastyczność przekazu odnośników nie będziemy podawać. Dodajmy tylko, że wszystko wydarzyło się w tym samym miejscu co roku 1990.

Efekt – 3 osoby zginęły (wszystkie znajdowały się w pociągu), do tego maszynista z 40-letnim stażem został na tyle poważnie ranny, że już nigdy za sterami jakiegokolwiek pociągu nie usiądzie. Uszkodzony wtedy pojazd wrócił na trasy dopiero kilka tygodni temu.

Kierowca ciężarówki został skazany na 8,5 roku więzienia.

ZDJĘCIA: Damian Kazimierczak, Internet

2 komentarze

  1. 8.08.2008 byłem tam z kolegą Damianem Kaźmierczak. Wyglądało to makabrycznie. Poszliśmy drogą od Vagon Studenka ale nas Policja nie wpuściła. Damian miał kamerę a ja jeszcze wtedy Zenita E (analog na kliszę) Nagle niebo zapłakało. Tak totalnej ulewy nie widziałem w życiu. Niebo płakało. Z mojego Zenita po wykręceniu obiektywu wylewałem wodę. Obydwoje byliśmy przemoczeni od stóp do samej góry. Film nie uratował się. Jedyne co to z Damiana kamery mieliśmy parę ujęć. Zobaczyć na żywo a na zdjęciach – wielka różnica. Teraz o „8” . Data 8-8-2008, Pociag EC108, 8 minut spóźnienia w numerze lokomotywy była 8 i 8 osób zginęło. Fatum nad Studenką wisi.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *