Fot. Katarzyna Przypadło

Zabraknie Chopina, będzie Moravia

Głośnym echem obiła się kilka dni temu informacja, że od wchodzącego w życie w grudniu nowego rozkładu jazdy, pociąg Chopin, relacji Wiedeń – Warszawa będzie kursował przez Kraków, a nie przez nasz region, jak to ma miejsce aktualnie. Nie będziemy jednak stratni, bo otrzymamy inne połączenie z Wiedniem, w bardziej atrakcyjnej dla mieszkańców naszego regionu porze.


Dla nas wraz ze zmianą trasy przejazdu Chopina świat się nie kończy i w paniczne tony uderzać nie zamierzamy. To bardziej fakt medialny, mający wzbudzić w nas poczucie doznanej krzywdy niż rzeczywista strata. Bo w tym wszystkim zapomniano dodać, że od czasów nastąpienia nowego harmonogramu, codziennie o godzinie 5.24 w Katowicach rozpoczynał będzie bieg pociąg EC 101 Moravia, a jego stacją docelową będzie właśnie stolica Austrii. Powrót będzie miał miejsce o godzinie 22.30, gdy EC 100 Moravia relacji Wiedeń – Katowice zakończy bieg.

To połączenie funkcjonuje aktualnie pod tą samą nazwą w relacji Bogumin – Wiedeń. Ponieważ przy ustalaniu tych danych korzystaliśmy z opublikowanych już projektów rozkładów jazdy na stronie czeskiego zarządcy infrastruktury, nie znamy godzin przyjazdu i odjazdu pociągu z austriackiej stolicy. Moravia kursuje jednak przez terytorium Czech niemal w tym samym czasie, jak ma to być w kolejnym rozkładzie to przez analogię sprawdziliśmy, że z Wiednia EC 100 odjeżdża dzisiaj o 18.10, a EC 101 przyjeżdża o 9.49, więc należy zakładać, że podobnie będzie za kilka miesięcy

Nie ma co ukrywać, że Moravia będzie dla nas o wiele ciekawszą propozycją np. przy próbie organizacji jednodniowej czy weekendowej wycieczki nad Dunaj. Dla ludzi biznesu to ta pora również jest o wiele ciekawsza niż przybycie na miejsce o godzinie 6 rano i usiłowanie znalezienia sobie zajęcia do 22, jeśli nie opuścimy Wiednia pociągiem EIC Polonia odjeżdżającym po 14. Osobiście  znam osoby dojeżdżające nad Dunaj zarówno w celach służbowych jak i rodzinnych i nikt z nich nie korzysta z Chopina.

A co z Warszawą po „przeprowadzce” Chopina? Nieoficjalnie udało się nam dowiedzieć, że w tych godzinach PKP Intercity uruchomi pociąg kategorii IC z Bielska-Białej do stolicy, wieczorem zaś w odwrotnej relacji, też w porze dotychczasowego pociągu do Wiednia. Minusem będzie jedynie to, ze ten IC (nazwy jeszcze nie znamy) pojedzie do stolicy nie Centralną Magistralą Kolejową, lecz „wiedenką” czyli linia kolejową nr 1 przez Częstochowę, Piotrków Trybunalski i Skierniewice przez co o ponad godzinę wydłuży się czas przejazdu. Co ciekawe, poranny kurs będzie prawdopodobnie skomunikowany w Czechowicach-Dziedzicach z … Chopinem.

13 komentarzy

  1. Czyli krótko mówiąc będziemy stratni, nie ma co na siłę szukać pozytywów. Do Wiednia pojedzie okazyjny pasażer na jednorazową wycieczkę, natomiast Chopin jest wręcz legendarnym pierwszym/ostatnim połączeniem do/z Warszawy. Jeśli zastąpiony będzie IC/TLK via LK1 to jest to ewidentna zamiana na gorsze.

    1. Nie będzie nocnego połączenia Katowic z Wiedniem i tyle. Poza tym będzie zarówno wczesnoporanne połączenie z Warszawą jak i późnowieczorne powrotne. A to, że pociąg jest „legendarny” nie ma żadnego znaczenia

  2. To fatalna wiadomość. Sam dojeżdżałem tym pociągiem do Warszawy do pracy przed 9 w poniedziałek i cały pociąg był niemiłosiernie nabity ludźmi, którzy robili to samo. Trasa przez LK1 uniemożliwi takie rozwiązanie. Czy ktoś w PKP o tym myśli?

    1. Nowy pociąg ma wyjeżdżać z Katowic ok. 5:00, przyjeżdżać do Warszawy ok. 8:30, więc chyba niewielka różnica?

      1. Obecnie Chopin przyjeżdża rozkładowo 07:15, nie widzisz różnicy? Wiadomo, że tak naprawdę chodzi o to, aby zmusić ludzi do korzystania z droższych EIP…

        1. Bzdura! Pierwsze EIP (pendolino) a wcześniej ekspresy do stolicy przyjeżdżały (i teraz też tak robią, a nawet później) najwcześniej między 8:00 a 8:30. Tak jak po nowemu nowe IC. A więc twoja teoria idzie w łeb :]

          1. Przeczytaj jeszce raz pierwszy koemntarz i dalsze komentarze do niego i zrozum, do czego odnosił się mój komentarz o czasie przyjazdu pociągu EIP/EIC i PO NOWEMU IC. 🙂

  3. Po pierwsze pisałeś o dotarciu do pracy na 9:00, a do tego chyba nie trzeba być na dworcu 7:15? Po drugie aktualnie pociąg planowo ma przyjeżdżać 7:49, przy czym przykładowo wczoraj i przedwczoraj spóźnił się 20-25 minut, zatem planowanie takich pociągów, które przenoszą opóźnienie z zagranicy na dojazd do pracy jest chyba ryzykowne. Po trzecie teoria o wpychaniu do droższych pociągów w nowym rozkładzie też nietrafiony, bo pierwsze EIP ma ponoć docierać nawet 10 minut później

    1. Mieszkam w czasie roku akademickiego w Warszawie i wiem, że pół godziny może nie wystarczyć na dotarcie na miejsce (zakładając dotarcie na dziewiątą z pociągu przyjeżdżającego o 8:30) tym bardziej, że skoro pociągowi zdarza się być opóźnionym, to lepiej, gdy planowo przyjeżdża trochę za wcześnie, co niweluje ewentualne komplikacje z powodu opóźnienia.

      1. Nie chcę tu na się udowadniać, że nic się nie stało, bo rozumiem, że obecna sytuacja części podróżnych może utrudnić życie. Ponoć nie była to decyzja IC, tylko Czechów, którzy nie chcieli dzielić składów w Bohuminie, a Intercity zdecydowało poświęcić Katowice, żeby nie stracić Krakowa. Ktoś zyskał, ktoś musiał stracić

        1. Szanowne dddbb – masz rację. Należy jednak pamiętać, że to kiedyś PKP pewnego razu odechciało się dzielić pociągów w Zebrzydowicach (co robili w ubiegłym wieku) i przenieśli to zadanie na Czechów. Widocznie obecnie nadal PKP nie chce się dzielić tych pociągów, bo chyba nic nie stoi na przeszkodzie, aby mogli to ponownie zacząć robić po polskiej stronie jak kiedyś, skoro Czechom się odechciało.

  4. A ty wiesz, do czego się odnosił mój komentarz i stwierdzenie z czasem przyjazdu EIC i EIP do Warszawy czy nie? Cena nie ma tu nic do rzeczy. Przeczytaj jeszcze raz artykuł i komentarze, do których się odnoszę 🙂

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *