Uniwersytet też chce korzystać z pociągów

Studenci oraz władze Uniwersytetu Śląskiego wraz z przedstawicielami miasta Chorzowa wystąpili z pomysłem budowy przystanku kolejowego w sąsiedztwie chorzowskiego kampusu UŚ. Rzecz miałaby się wydarzyć na linii nr 131, pomiędzy stacjami Chorzów Batory i Chorzów Miasto. Spotkanie w tej sprawie odbyło się wczoraj w rektoracie uczelni w Katowicach przy ulicy Bankowej.


Spotkanie zostało poparte autorytetem i obecnością prof. dr hab. Andrzeja Kowalczyka, rektora śląskiej uczelni oraz Marcina Michalika wiceprezydenta Chorzowa. Ponadto byli pozostali przedstawiciele władz uniwersytetu a także samorządu studenckiego. Z drugiej strony stołu zasiedli przedstawiciele PKP PLK, dokładniej Zakładu Linii Kolejowych w Tarnowskich Górach z dyrektorem Wojciechem Kwiatkowskim na czele. Byli również przedstawiciele zarządcy z Gdańska, bo właśnie tam zajmują się przygotowaniem zakresu rewitalizacji linii kolejowej nr 131 na odcinku Tarnowskie Góry – Chorzów Batory. Pośrodku znalazło się miejsce dla Wojciecha Dingesa, prezesa Kolei Śląskich, jako przedstawiciela przewoźnika obsługującego ten szlak.

Istotą rozmów było to czy jest to w ogóle możliwe powstanie takiego przystanku. Ideałem byłoby umiejscowienie go gdzieś w okolicach skrzyżowania z ulicą Strzelców Bytomskich, bądź bliżej stacji Chorzów Batory. Dużym problemem jest fakt, że około 500 metrów od tego miejsca znajduje się stacja Chorzów Miasto, która w planach inwestycyjnych zarządcy jest przewidziana jako ważny punkt przesiadkowy, połączony z powstałym centrum obsługi dla pasażerów komunikacji miejskiej w centrum miasta

Przedstawiciele PKP PLK postawili sprawę jasno. Kończy się planowanie rewitalizacji odcinka linii 131 z Tarnowskich Gór do Chorzowa Batorego i na jakiekolwiek zmiany w formie zakresu inwestycji jest już praktycznie za późno. Konsultacje w tej sprawie przeprowadzono w roku 2015 i wtedy cieszyły się one nikłym zainteresowaniem. Teraz, gdy  projekty wkroczyły w etap realizacji, nastąpił nagły wysyp inicjatyw i pomysłów związanych z ewentualnym wykorzystaniem naszych szlaków kolejowych.

My ze swej strony na pewno uważnie się temu przyjrzymy, choć trochę za późno pomysł się „urodził”. Jednak jak już powstał, to trzeba zrobić wszystko, by nawet jeśli nie teraz, to przy np. jakiejś kolejnej inwestycji miejskiej związanej z transportem czy poprawą życia mieszkańców w tej części miasta pamiętać o jego istnieniu. Zapewniam, że na pewno sprawdzimy jakie są możliwości i warunki ewentualnego wybudowania peronu czy peronów w omawianej lokalizacji – powiedział Tomasz Gasztych, z ZLK Tarnowskie Góry.

Jeszcze trzy lata temu nikt nie przypuszczał, że w naszym mieście powstanie tak eleganckie centrum przesiadkowe. Czasy mamy takie, że wszystko zaczyna dziać się coraz szybciej. W przypadku powstania ewentualnego przystanku kolejowego jesteśmy jak najbardziej „za”,  bo choć w pobliżu kampusu jest Drogowa Trasa Średnicowa to czas około 12 minut w jakim pokonują pociągi odcinek z Chorzowa Miasta do centrum Katowic jest bardzo konkurencyjny nawet dla samochodu osobowego – powiedział Marcin Michalik, wiceprezydent Chorzowa.

Wczorajsze spotkanie sprawiło nam wielką radość także z innego powodu. Bez względu, jaki finał będzie miała ta sprawa, to jest ona kolejnym dowodem na to, że ludzie niezwiązani bezpośrednio z branżą kolejową chcą wpływać na to, jak może wyglądać ta forma transportu w naszym regionie. Studenci to ważna grupa podróżnych, zarówno dla przewoźników lokalnych jak i dalekobieżnych, stąd zaangażowanie tak prestiżowej uczelni jak Uniwersytet Śląski daje duże nadzieję na wprowadzenie rozwiązań mających bardziej rozpropagować podróżowanie koleją.

Wygląda na to, że sprawa funkcjonowania kolei i jej jakości zaczyna trafiać na coraz wyższe i coraz bardziej dostojne kręgi. Być może zaczyna się nawet swoista moda „na kolej”. Jak dla nas, to niech ten trend rozwija się i dociera do wielu środowisk, które dotąd może nie wiedziały, że mogą coś wnieść do rozwoju (stworzenia?) kolei aglomeracyjnej w naszym regionie z nową siatka przystanków i połączeń. My oczywiście, w propagowaniu tej „mody” zrobimy, co tylko będzie możliwe, by te wszystkie plany znalazły odbicie w rzeczywistości.

Kolejne spotkanie w sprawie „studenckiego” przystanku kolejowego, wyznaczono w przyszłym tygodniu, już na miejscu, w Chorzowie.

 

3 komentarze

  1. Jest to bardzo dobra informacja. Widać przede wszystkim bardzo otwarte podejście do sprawy ZLK Tarnowskie Góry.
    Mnie jednak nasuwa tu refleksja, że polski ustawodawca postarał się , żeby funkcjonowanie kolei w tym kraju postawić trochę na głowie. Bo jak to jest, że kolej której celem powinno być zarabianie pieniędzy oczekuje wskazania miejsc na przystanki od otoczenia zewnętrznego, czyli samorządu. Przecież to już z mapy wynika, że w tak gęsto zabudowanym terenie będzie więcej podróżnych gdy się zagęści przystanki. W zdroworozsądkowych warunkach kolej (zarządca z przewoźnikami) powinna sama proponować lokalizację przystanków i tylko pytać samorząd lokalny, czy nie ma nic przeciwko i czy zechce się włączyć, żeby przystanek był jak najlepiej dostępny (dojścia i dojazd).

    1. A moim zdaniem to jest poroniony pomysł. Przecież zaraz obok jest Chorzów Miasto w pobliżu rynku z pętlą tramwajową i wielkim przystankiem autobusowym… Jaki jest sens lokować tak blisko siebie dwie stacje… Nie przekonuje mnie argument, że spowoduje to zwiększenie liczby pasażerów; dopóki na odcinku Chorzów Miasto – Chorzów Stary wlec się będziemy 15 minut, starym En57, dopóty frekwencja będzie niewielka. A dodatkowy przystanek dodatkowo wydłuży czas pokonania tego odcinka.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *